Ma 477 KM, jest 4-drzwiowym sedanem, kosztuje ok. 700 tys. zł i nazywa się Rapide, Aston Martin Rapide
Dzieci Jamesa Bonda (zakładam, że może je mieć) odetchnęły z ulgą. Ulubiona marka taty w końcu wyprodukowała model, którym może wozić je do szkoły. I choć Agent Jej Królewskiej Mości preferuje sportowe coupé, to jednak przesiadka do Rapide’a nie powinna go zmartwić. Do pewnych samochodów trzeba po prostu dojrzeć. Aston Martin, który wkrótce będzie obchodził 100. urodziny, właśnie dojrzał do sedana.
To pierwszy 4-drzwiowy model w historii koncernu. Auto powstało na zmodyfikowanej platformie V/H, stosowanej obecnie w sportowym DB9, a za jego stylistykę odpowiada Marek Reichman. Dzięki niemu Rapide odzwierciedla trzy podstawowe wartości marki: moc, piękno oraz duszę i bez wątpienia jest jedną z najbardziej eleganckich sportowych limuzyn.
Na ponad 5 m długości zmieściła się gigantyczna...