Hydropneumatyczne zawieszenie, niecodzienna karoseria, dach z tworzyw sztucznych, pleksiglasowa szyba tylna - to wszystko znalazło się w wyjątkowym aucie, Citroënie DS.
To była prawdziwa sensacja paryskiego salonu samochodowego.
6 października 1955 roku miał tam światową premierę Citroën DS. W ciągu 45 minut firma przyjęła 749 zamówień, a do końca dnia wpłynęło ich 12 tys., chociaż pojazd był dość drogi. Z miejsca okrzyknięto go samochodem przyszłości. Od tej chwili wszystkie inne auta stały się przestarzałe.Francuzi nazwali go (a właściwie ją, gdyż samochód – la voiture – jest w języku francuskim rodzaju żeńskiego) Déesse, czyli Bogini, co w wymowie brzmi identyczne z określeniem modelu – DS. Wielu właścicieli tak go też traktowało.
Następca słynnego Traction Avant, nowy DS był rewolucyjny nie tylko ze względu na stylistykę nadwozia, lecz także przede wszystkim pod względem technicznym. Nad oboma tymi...