Po przejechaniu 100 tys. km w zasadzie trudno wskazać słabe punkty małej Hondy. To pojazd solidnie wykonany pod każdym względem. Gdyby nie pechowa awaria automatycznej skrzyni CVT, Jazz otrzymałby celującą recenzję. Powód kłopotu to wadliwy odlew korpusu przekładni. Z punktu widzenia Hondy to bardzo irytujące, że przypadek ten miał miejsce akurat w testowanym egzemplarzu, tym bardziej że Jazz właściwie nie sprawiał problemów podczas „egzaminu dojrzałości”.
Przede wszystkim samochód nigdy nas nie zawiódł w trasie. Demontaż na koniec testu zdemaskował oznaki rdzawego nalotu na rantach elementów karoserii, niektórych śrubach oraz kolektorze wydechowym. Dlatego osobom, które pragną na długo związać się z Hondą Jazz, zalecamy dodatkową konserwację...