Pojazd, który kiedyś zmotoryzował Niemcy, teraz okazuje się ulubionym samochodem amatorów zabytków. Historia Garbusa sięga 1934 r., kiedy Adolf Hitler obiecał Niemcom tani "samochód dla ludu". Opracowaniem pojazdu zajął się Ferdynand Porsche.
Auto musiało spełniać kilka warunków: wnętrze miało zmieścić 4 dorosłe osoby wraz z bagażem, spalać mniej niż 8 l/100 km, a jego cena nie mogła przekraczać 1000 marek.
Przedwojenny prototyp wyposażony został w silnik benzynowy typu bokser o pojemności 985 ccm i mocy 24 KM. To wystarczyło, by pojazd ważący około 600 kg rozpędzić do szybkości 100 km/h. Nabycie auta miały ułatwić przedpłaty. Znalazło się około 330 tys. osób zainteresowanych kupnem tego pojazdu. Z przedpłat uzyskano aż 278 milionów ówczesnych marek niemieckich. Jednak nikt nie otrzymał samochodu przed II wojną światową, a wpłacone pieniądze przeznaczono na zbrojenie. Na bazie prototyów Garbusa zbudowane były znane z czasów drugiej wojny światowej wojskowe Kübelwageny.
Pierwsze cywilne wersje...