7 dni, 7 testów: 5000 kilometrów Oplem Astrą
rrybicki, wydanie: 40/10, 06.10.2010SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Serwisowany,
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Po tygodniu spędzonym za kierownicą i przy tak intensywnym planie podróży, jak w naszym teście, auto można albo pokochać, albo znienawidzić. Oto jak oceniamy Astrę po pokonaniu 5000 km
Być może niektórzy stwierdzą, że 5000 km to niedużo jak na test długodystansowy. Ale pokonanie założonego przez nas dystansu w czasie zaledwie siedmiu dni to już spore wyzwanie. Tak napięty plan podróży i konieczność ciągłego kontaktu kierowcy z samochodem powodują, że najdrobniejsze niedociągnięcia nie pozostaną niezauważone.
Oto prosty przykład: gdyby w trakcie podróży słychać było od czasu do czasu jakiś drażniący uszy odgłos, to kierowca dojeżdżający codziennie kilka kilometrów do pracy przez miasto zapewne niespecjalnie by się tym przejmował. Ale gdyby przyszło mu pokonać w jeden dzień kilkaset kilometrów, ten sam dźwięk stałby się nie do zniesienia!
Aby zapewnić naszym kierowcom testowym wyjątkowo intensywny kontakt z nowym Oplem, zaplanowaliśmy różnorodny program testu. Oto i on, w telegraficznym skrócie: ze stolicy usytuowanej w płaskim regionie Mazowsza wybraliśmy się do Radomia, aby kompaktowy Opel mógł przejść test na torze wyścigowym. Po ciężkiej próbie sportowej postanowiliśmy zajrzeć w głąb naszej Astry.
W tym celu odwiedziliśmy fabrykę General Motors w Gliwicach, produkującą modele: Astra IV i III, oraz fabrykę Isuzu w Tychach, gdzie powstają silniki. Do Zakopanego wybraliśmy się, by sprawdzić, jak układ napędowy Astry poradzi sobie w górach. Strome podjazdy miały bezlitośnie obnażyć słabości diesla 1,7 l. Ostre zjazdy były sprawdzianem dla układu hamulcowego, a szczególnie – jego odporności na przegrzanie. W drodze do stolicy ocenialiśmy praktyczność wnętrza. W Warszawie czekała na nas rodzina Kulińskich, która miała sprawdzić, czy nasz Opel nadaje się dla małżeństwa z trójką dzieci. Ostatnim punktem naszej trasy był Bałtyk. Czy Astra zwycięsko zniosła próbę?
































