Audi Coupe GT 5s

Podziel się
TT
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
A8
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
A4 2,0 TDI , NAVI , XENON ,66 TYŚ
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
A4
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Kanciasty i bez wdzięku - tak prezentuje się Audi Coupé. Chociaż czasy bardzo się zmieniły, szczególnie w motoryzacji, auto z lat osiemdziesiątych także dziś znakomicie sobie radzi z pokonywaniem wszelkich zakrętów.

Ogromny sukces Audi Quattro skłonił firmę z Ingolstadt do wypuszczenia na rynek podobnego auta dla mniej zasobnej klienteli. Podobieństwo w tym przypadku dotyczyło głównie charakterystycznego wyglądu. Kanciasta karoseria w kształcie klina oraz wyrazista, opadająca tylna część wozu stały się znakiem rozpoznawczym nowych modeli Audi.


Nowe Coupé, które po raz pierwszy zaprezentowano w listopadzie 1980 roku, miało być typowym, 2-drzwiowym samochodem sportowym. Mimo takiej charakterystyki we wnętrzu pojazdu było wystarczająco miejsca dla piątki pasażerów, którzy ponadto mieli sporo przestrzeni nad głowami. Do tego dochodził jeszcze ponadwymiarowy bagażnik jak na auto sportowe.


Pod kanciastą blachą mechanika z Audi 80


Technicznie Coupé dość znacznie różniło się od Quattro. Mechanicznie największą różnicą było użycie w nowym aucie niedoładowywanego, 5-cylindrowego silnika oraz napędu na przednią oś. Większość jego elementów przejęto z modelu 80. Coupé dodatkowo wyposażono w uzupełniający zestaw instrumentów, przedni i tylny spoiler, podwójne reflektory, aluminiowe felgi, odblaskowy element pomiędzy tylnymi światłami, zielony pas przeciwsłoneczny na przedniej szybie, sportową kierownicę oraz sportowe siedzenia z tweedową, kraciastą tapicerką.


Pierwszą wersję pojazdu GT 5S napędzał 5-cylindrowy, rzędowy, gaźnikowy (Zenith 2B5) silnik o pojemności 1,9 l oraz mocy 115 KM.
Średnie zużycie paliwa w zależności od warunków oraz stylu jazdy wynosiło pomiędzy 7,5 a 12 l/100 km.


Audi Coupé w roku 1981 nie należało do tanich aut. Kosztowało 21 930 marek.
Za tę kwotę można było kupić 3 Renault 5. Dużo mniej kosztowali dostępni wówczas na rynku rywale sportowego pojazdu z Ingolstadt – Ford Capri S 2.3, Opel Manta E czy Renault Fuego GTX. Wszystkie były przeciętnie tańsze o 2200 marek. Poza tym wyposażenie Audi nie należało do bogatych. Elektrycznie sterowane szyby boczne, klimatyzacja – to dopiero luksus naszych czasów. Za wspomaganie kierownicy trzeba było dopłacić ekstra 940 marek, a za tylną wycieraczkę 281 marek.

Różnorodne wersje oraz kolorowe wyświetlacze


W lipcu 1981 roku pojawił się kolejny model – GL. Ten pojazd kosztował 19 560 marek. Uboższą wersję Coupé, która nie miała przedniego spoilera ani aluminiowych felg, napędzał 75-konny silnik o pojemności 1,8 l. Po roku został zastąpiony przez silniejszą jednostkę o mocy 90 KM. W lecie 1982 roku na rynku pokazał się model GT z silnikiem 2.2 o mocy 130 KM. W okresie między rokiem 1985 a 1987 dostępne były także wersje z napędem na 4 koła.


Dużą część produkcji Coupé eksportowano do USA. Pojazdy sprzedawane w Europie nieco różniły się pod względem wyposażenia oraz jednostek napędowych od tych przeznaczonych na rynek amerykański.
W końcowym okresie produkcji Audi Coupé zostały wyposażane w cyfrową tablicę wskaźników. W większości pojazdów z lat 1986-1987 była ona podświetlana na czerwono. Rzadziej spotyka się wskaźniki świecące na pomarańczowo. Część użytkowników tych aut podkreśla, że były one łatwiejsze do „czytania”. Jeszcze trudniej natrafić na zieloną tablicę, którą eksperymentalnie montowano w latach 1984-1985.


Audi zakończyło produkcję swego kanciastego Coupé, które bez wątpienia przyniosło firmie spory sukces,
w roku 1987.
Po blisko dwóch latach przerwy pojawił się nowy model, ale to już zupełnie inna historia.

Dodaj komentarz

Komentarze