Auto na zimę: Zapłon i świece żarowe. Zadbaj o auto, bo nie zapali!
rrybicki, wydanie: 44/10, 16.01.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Im zimniej, tym częściej ujawniają się wszelkie usterki podzespołów związanych z rozruchem silnika
Latem problemów z rozruchem nie mają nawet mocno wyeksploatowane silniki cierpiące na mnóstwo drobnych niesprawności. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy zrobi się zimno i mokro. Jeśli po przekręceniu kluczyka nic się nie dzieje lub rozrusznik obraca się bardzo wolno, należy najpierw sprawdzić akumulator i jego zaciski.
Jeżeli jednak rozrusznik reaguje prawidło, a silnik i tak nie zapala lub robi to opornie i pracuje (przynajmniej w pierwszej chwili) nierówno, przyczyn problemów należy w pierwszej kolejności szukać w układzie zapłonowym, a w dieslach w układzie świec żarowych.
Zobacz również: Gdzie zgniął prąd? Szukamy przyczyn rozładowania akumulatora
W nowszych autach nie pozostaje w takiej sytuacji nic innego, jak tylko udać się do warsztatu i poprosić o zdiagnozowanie usterki. Warto zostawić auto w serwisie na noc, żeby ostygło – po rozgrzaniu silnika objawy wielu niesprawności mogą zniknąć, więc od ręki mechanicy niewiele wskórają. W starszych modelach o prostej konstrukcji warto wcześniej samodzielnie zajrzeć pod maskę. W przypadku silników benzynowych część defektów można wytropić bez żadnych narzędzi czy urządzeń pomiarowych, wystarczy dobry wzrok i słuch.
Należy zacząć od obejrzenia przewodów wysokiego napięcia prowadzących od aparatu zapłonowego do świec oraz do cewki zapłonowej. Szukamy przetarć izolacji i wypalonych śladów po przeskokach iskry – to właśnie one są najczęściej powodem tego, że do świec dociera zbyt mało energii. Warto też sprawdzić, czy styki kabli nie są zaśniedziałe, a wszystkie wtyki znajdują się na swoich miejscach. Jeśli przy pobieżnych oględzinach nie widać śladów usterek, warto przyjrzeć się przewodom podczas próby rozruchu. Potrzebni są do tego zaciemnione pomieszczenie i pomocnik, który na komendę przekręci kluczyk.
Druga osoba obserwuje wtedy, czy gdzieś pod maską nie przeskakują w sposób niekontrolowany iskry. Uwaga! W trakcie takich testów nie wolno dotykać elementów układu zapłonowego, bo jeśli podejrzenia okażą się uzasadnione i przewody rzeczywiście mają przebicie, grozi to nawet śmiertelnym porażeniem prądem!
Zobacz również: Przegląd układu zapłonowego zrób sam
Uszkodzonych przewodów nie należy łatać ani sztukować – trzeba je wymienić.Innym słabym punktem układu zapłonowego są świece. Wielu właścicieli aut zapomina, że to elementy eksploatacyjne, podlegają więc wymianie po określonym przebiegu. Zużycie świec prowadzi nie tylko do problemów z rozruchem, spadku mocy i wzrostu zużycia paliwa – z tego powodu mogą się też w zastraszającym tempie przepalać przewody wysokiego napięcia.































