Bałtowskie Bezdroża: terenowo w jurze
rrybicki, autor: Paweł Rosłoń, wydanie: 04/11, 27.07.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
W okolicach, gdzie 150 milionów lat temu było ciepłe morze i ląd przypominający Florydę, odbyła się III edycja Bałtowskich Bezdroży organizowanych przez JuraPark
Bałtów słynie z odkrycia polskiego paleontologa Gerarda Gierlińskiego, który odnalazł ślady dinozaurów z okresu jury. Miejsce to położone jest w dolinie rzeki Kamienna i otoczone wzgórzami, skałkami wapiennym, wąwozami, podmokłymi terenami oraz stromymi wzniesieniami. Teren idealny przed milonami lat dla dinozaurów stanowi dziś wyzwanie dla głodnych ekstremalnych doznań i ciekawych wrażeń turystycznych aktywnych ludzi.
Trzecia edycja Bałtowskich Bezdroży była jednocześnie imprezą przeprawową i turystyczną. Rajd rozpoczął się 1 lipca prologiem, rozegranym na błotnistej
i śliskiej trasie. W pierwszej kolejności wystartowały samochody z grupy Turystycznej. Później do rywalizacji stanęły auta z najliczniejszej kategorii – „Turystyczna
z wyczynem”, a na końcu najbardziej zmodyfikowane pojazdy z Extreme.
Organizatorzy dla każdej klasy przygotowali odpowiednią trasę. Najtrudniejszą miała oczywiście grupa Extreme. Jej ślad poprowadzono mało uczęszczanymi duktami leśnymi, pośród wąwozów, nad brzegiem rzeki i bagiennymi fragmentami. Oprócz pokonania trasy na uczestników czekały zawieszone w różnych miejscach pieczątki. Ich zdobycie nierzadko wymagało stosowania różnych technik off--roadowych. Często też zawodnicy wzajemnie sobie pomagali. W wyłonieniu zwycięzców pomógł krótki odcinek jechany na czas.
W klasach turystycznych ekipy miały do pokonania o wiele dłuższy dystans, ale w łatwiejszym terenie. Samochody poruszały sie po trasie o długości ok. 70 km wśród bardzo malowniczej scenerii okolic Bałtowa. Przejeżdżali leśnymi i polnymi drogami, mijając po drodze błotne koleiny i malownicze wąwozy. Klasa wyczynowa na swojej drodze napotykała trudniejsze przeszkody: strome podjazdy, trawersy i piaszczsyte wzniesienia.
Na trasie umieszczono także pieczątki, których zdobycie nie było najłatwiejsze, bowiem skompletować je udało się tylko nielicznym. W sobotę po zamknięciu trasy przygotowano wieczorek off-roadowca z bogatym poczęstunkiem kulinarnym, uprzyjemniony pokazami tancerek. W niedzielne popołudnie, w strugach deszczu rozegrano dodatkowy szybkościowy odcinek specjalny.
Wokół piaskarni, na której ścigali się zawodnicy wszystkich kategorii, ustawili się liczni kibice, którzy dopingowali i komentowali przejazdy. Formuła imprezy skierowana do miłośników nie tylko ekstermalnego off-roadu, okazała się niezwykle celna. Następna edycja Bałtowskich Bezdroży planowana jest na przełom października i listopada 2011 r.































