Benzyna za ponad 5 zł. Czy już czas na gaz?
rrybicki, autor: Maciej Brzeziński, , 20.05.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
Jeśli mam oszczędzać po kilka tys. zł rocznie, jeżdżąc na gazie, może warto zaryzykować montaż instalacji? Nawet jeśli coś się zepsuje, wciąż będę do przodu – myśli wielu kierowców i ustawia się w kolejce do warsztatu. Jaki jest rachunek zysków i strat? Kto może najwięcej zaoszczędzić w ten sposób?
Jeśli auto ma gaz, check engine musi świecić – tak uważa wielu monterów, a klienci... często im wierzą. Jeśli klientowi nie odpowiada świecenie się lampki sygnalizującej usterkę, zdolni monterzy zakładają tzw. emulatory – urządzenia ogłupiające fabryczną elektronikę silnika lub po prostu kasujące na bieżąco błędy pojawiające się w systemie. Prędzej czy później kończy się to remontem silnika.
Na drugim biegunie są monterzy, którzy poprawiają błędy tych pierwszych i starają się tak zakładać alternatywny system zasilania, aby żadne kontrolki nie zapalały się z powodu działania instalacji LPG. Niestety, zwykle nie są konkurencyjni cenowo, a do tego odmawiają wykonania usługi, jeżeli w danym aucie jest to ryzykowne. Jeśli dodatkowo warsztat jest ubezpieczony na wypadek uszkodzenia klientowi auta, mechanicy mają czas, aby starannie wyregulować instalację, ingerując w instalację elektryczną, nigdy nie tną kabli w środku, stosują tylko takie komponenty, które nie powodują kłopotów, przystosowanie auta do montażu instalacji LPG kosztuje o 30-50 proc. więcej niż w najtańszych ofertach spotykanych na portalach aukcyjnych.
A ponieważ chcący tanio jeździć zaczynają oszczędzać od samego początku, stąd wyjątkowo liczne usterki powodowane przez instalacje. Kierowcom szukającym najtańszej oferty nie ma co się dziwić: w końcu klient nie musi się znać na mechanice, aby zlecić usługę w warsztacie. Gdyby się znał, zrobiłby sobie to sam. Niestety, teraz, gdy ceny benzyny przebiły magiczną barierę 5 złotych, zainteresowanych szybkim i tanim montażem gazu jest wyjątkowo dużo. Będą z tego kłopoty.
>>> Czy warto kupić używane auto na gaz?
Niestety, nie jest prawdą, że montaż instalacji gazowej oznacza niewielką ingerencję w fabryczne układy samochodu. Jeśli wziąć pod uwagę komplikację elektroniki sterującej układem zasilania silnika, dołożenie współpracującego alternatywnego układu zasilania to spore wyzwanie. Nie jest też prawdą, że zasilanie gazowe nie ingeruje w mechanikę silnika.
Oczywiście, że ingeruje! M.in. podwyższa temperaturę panującą w komorach spalania. Producenci instalacji oczywiście twierdzą, że różnice są niewielkie, jednak wielu monterów zakłada tzw. lubryfikatory, czyli dozowniki płynu mającego chronić zawory silnika i ich gniazda. Problemy z głowicami silników w zagazowanych autach to nie nowość.
Z drugiej strony, nie każdy ma problemy, a pojazdy z instalacjami fabrycznymi (nie mylić z pofabrycznym montażem LPG w autoryzowanych serwisach) przejeżdżają na gazie po kilkaset tysięcy km. Warunki: wystarczająco odporny silnik i profesjonalny montaż.
Zaostrzające się stale normy emisji spalin spowodowały, że rozwiązaniem dziś często spotykanym w samochodach jest bezpośredni wtrysk benzyny. Czegokolwiek by nie mówiły firmy sprzedające instalacje LPG, jest to duży problem dla gazowników. Pojawiają się już wprawdzie instalacje (nawet polskie) współpracujące z takimi samochodami, ale są drogie, nie pozwalają tak oszczędzać, jak w przypadku „zwykłych” aut (silnik cały czas spala trochę benzyny), zaś sama konstrukcja jest, delikatnie mówiąc, odważna.
Jednak prawda jest też taka, że większość użytkowników aut decyduje się na montaż instalacji LPG dopiero po zakończeniu gwarancji na samochód (inaczej ten krok oznacza utratę gwarancji). Wśród samochodów 2-letnich i starszych jest jeszcze wiele takich, w których problemy techniczne związane
z montażem instalacji LPG stosunkowo łatwo obejść. Najbardziej komfortową sytuację mamy jednak wtedy, gdy kupujemy auto używane, do którego dopiero zamierzamy założyć gaz.































