BMW 650i: więcej luksusu, mniej sportu

Podziel się
X3 2011 2.0i xDRIVE SALON PL
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, ...
318d, XENON, KLIMATRONIK
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Immobilizer, Wspomaganie ...
320D 163 KM XENON NAVI TOURING
Wyposażenie: Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Coupe, ALU, KLIMA, SZYBERDACH, PSD
Wyposażenie: Metalic, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Sonda
kanał RSS

Model 650i w ofercie BMW to auto przeznaczone głównie dla kierowców o sportowym zacięciu, jednak jej najnowsza odmiana, zwłaszcza w wersji xDrive, zdaje się nieco przeczyć tej opinii

BMW wyszło z założenia, że najnowsza „szóstka” będzie najlepsza w każdej dziedzinie. Bawarczycy zbudowali więc piękne i mocne, a jednocześnie „niemal rodzinne” coupé z luksusowym wnętrzem, naszpikowane możliwie jak największą ilością elektroniki, która z jednej strony zapewnia duże bezpieczeństwo, z drugiej – odbiera frajdę z prowadzenia.

Radość z jazdy to najważniejsza z cech pożądanych przez nabywców sportowych coupé. Wydaje się więc, że recepta na takie auto jest banalnie prosta: wystarczy do dwudrzwiowego nadwozia dodać mocny silnik (400-500 KM) i twarde, sportowe zawieszenie.

Wszystko się zgadza, ale żeby trafić w gusta klientów, producent musi wiedzieć, czy w oparciu o wymienione wcześniej założenia ma zbudować pozbawionego elektroniki rasowego sportowca z krwi i kości, czy raczej luksusowe coupé, które wyraża pojęcie „radość z jazdy” poprzez elegancką sylwetkę, materiały znakomitej jakości i wysoki poziom bezpieczeństwa. W teście postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie: w którym kierunku poszło BMW, projektując najnowszą „szóstkę” coupé?

Wnętrze jak z flagowej „7-ki”

Długa maska, spłaszczona sylwetka z wysoko poprowadzoną linią bocznych szyb i zadarty tył świadczą o tym, że mamy do czynienia z wybitnie sportowym autem. Rasowości dodają nadwoziu także dwie końcowki układu wydechowego, potężne, 20-calowe koła oraz umieszczona w błotniku kratka wylotu powietrza chłodzącego hamulce. Jednocześnie coupé BMW wzbogacono w wiele chromowanych elementów (np. ramki szyb, grill, listwa przedniego zderzaka), co z pewnością świadczy
o wysokim standardzie modelu.

>>> Audi R8 Spyder: Zabawka dużych chłopców

We wnętrzu sportowych akcentów jest bardzo mało, królują za to materiały wysokiej jakości (m.in. skóra, polerowane aluminium). O tym, że BMW w przypadku tego modelu postawiło na luksus, świadczą takie dodatki jak: komfortowe fotele (10 330 zł), system domykania drzwi (1970 zł), ogrzewanie kierownicy (1270 zł), kontrastowe szwy na skórzanych elementach kokpitu (1170 zł), system audio Bang & Olufsen High (23 240 zł) oraz dostęp do internetu (470 zł). Trzeba przyznać, że elementy te bardziej pasują do flagowej „siódemki” niż  do rasowego coupé.

Długość karoserii i rozstaw osi nowej „szóstki” są w porównaniu z poprzednim modelem większe o 75 mm. Zmiany te pozwoliły uzyskać więcej miejsca na tylnej kanapie oraz dodatkową przestrzeń w bagażniku (460 l). W efekcie sportowy model BMW mimo 2-drzwiowego nadwozia stał się przestronnym i całkiem praktycznym samochodem. 

Znajdujący się pod maską 8-cylindrowy silnik Twin Turbo (podwójnie doładowany) z pewnością nie ma wiele wspólnego z codzienną funkcjonalnością, bo jego osiągi można w pełni wykorzystać tylko na torze wyścigowym (4,8 s od 0 do 100 km/h, prędkość maksymalna 250 km/h). Największymi zaletami są doskonała elastyczność (już od 1750 obr./min dostępne jest aż 600 Nm) oraz rasowy dźwięk (słyszalny w górnej partii obrotów). Jakieś wady? Próżno ich szukać, bo wysokie spalanie w przypadku auta sportowego  to  przecież  normalna sprawa.

Z 407-konnym silnikiem doskonały duet tworzy sportowa skrzynia automatyczna Steptronic z 8 przełożeniami. Zmienia biegi w niewiarygodnie krótkim czasie, a czynność tę wykonuje niezwykle płynnie i delikatnie. Chciałoby się rzec: „nawet zbyt delikatnie”, bo od rasowego sportowca oczekiwalibyśmy większej brutalności.

xDrive odbiera emocje

W przypadku BMW jednak się jej nie doczekamy, bo o łagodne przekazywanie dużej mocy silnika na koła dba dopracowany układ napędu 4x4 (xDrive). O żadnych poślizgach nie ma więc mowy – jest za to bardzo przewidywalnie i bezpiecznie. Kto spodziewa się po podwoziu „szóstki” supertwardości, ten również będzie zawiedziony. Owszem, zawieszenie jest sztywne, stosownie do dużej mocy silnika, ale wystarczy przełączyć guzik systemu Dynamic Damper Control w pozycję „Comfort”, by twardszą charakterystykę amortyzatorów zmienić na miękką – typową dla luksusowych limuzyn.

 

Dodaj komentarz

Komentarze