BMW serii 3 - Elegancko i dynamicznie
Anonymous, , 14.03.2009SPONSOROWANE:
- Które opony zimowe warto kupić?
- Zimowy niezbędnik kierowcy
- Jak jeździć zimą?
- Tani kredyt na samochód
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, System ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Seria 3 ma już blisko 35 lat. W 1975 r. bawarski producent rozpoczął wytwarzanie tego modelu. Od tego czasu, w pięciu kolejnych generacjach, pojazd łączy w sobie elegancję ze sportowym zacięciem i frajdą z jazdy
Seria 3 E90 2005 -
Najnowsza generacja BMW serii 3 zadebiutowała w 2005 r. na salonie samochodowym w Genewie. Nowa "trójka" wyraźnie urosła. Długość auta wynosi 420 mm (o 47 mm więcej w stosunku do poprzednika), szerokość 1817 mm (+78 mm), wysokość 1421 mm (+6 mm), a rozstaw kół to 2760 m (+ 35 mm).
Poza sedanem (E90), występują także odmiany: kombi (Touring, E91), coupe (E92) oraz coupe-cabrio (E93) ze sztywnym, składany dachem. Zgodnie z tradycją, nowa seria 3 posiada motor montowany wzdłużnie oraz standardowo napęd na tylną lub opcjonalnie na obie osie xDrive. W ofercie znajduje się bogata gama silników, po sześć benzynowych i wysokoprężnych o poziomach mocy od 122 do 306 KM. Wszystkie modele zostały wyposażone seryjnie w 6-biegową skrzynię biegów. W opcji wystepuje 6-stopniowy "automat".
W 2008 r. piata generacja BMW serii 3 przeszła facelifting. Auto zyskało m.in. kilka delikatnych poprawek stylistycznych, nową generację systemu obsługi iDrive, nowo opracowaną sześciocylindrową jednostkę 330d oraz 7-stopniową, automatyczną przekładnię z podwójnym sprzęgłem w wersjach 335i Coupe i Cabrio.
Seria 3 E46 1998-2005
"Trójka" E46 była przez pewien czas najlepiej sprzedającym się autem w swojej klasie. Klienci doceniali zalety bardzo ciekawych jednostek napędowych oraz dużą ofertę nadwozi – obok sedana sprzedawane było także kombi, Compact (jako 3-drzwiowy hatchback), coupé oraz kabriolet. Niestety, użytkownicy zgłaszają sporo usterek w przypadku tej generacji „trójki”. Największym problemem jest nietrwałe przednie zawieszenie, zwłaszcza kosztowne wahacze. Niektóre auta wyprodukowane do 2000 roku mają też problemy z tylną osią – urywają się punkty mocowania zawieszenia do nadwozia. Niestety, firma nie ogłosiła akcji serwisowej dla całej partii aut (tylko niektóre egzemplarze naprawiono w ASO) i zdarzają się pojazdy, które zostały niefachowo naprawione. W efekcie mogą być problemy z geometrią tylnej osi.
Decydując się na samochód z gazem, wybierzmy wersję z sekwencyjnym wtryskiem LPG – instalacje podciśnieniowe zachowują się bardzo różnie. Przy zakupie warto też zwrócić uwagę na ewentualne wycieki z zespołu napędowego (także z tylnego mostu). Na plus BMW zaliczyć trzeba obniżenie cen części do E46 w ASO.
Plusy
- Obszerna paleta silników i nadwozi
- niskie ceny zakupu w stosunku do konkurencji
Minusy
- Problemy z zawieszeniem obu osi
- wycieki oleju z zespołu napędowego
Lista usterek
- Najczęściej właściciele E46 skarżą się na szybko zużywające się przednie wahacze
- a właściciele diesli na usterki pomp wtryskowych
- oprócz tego zdarzają się wycieki oleju z zespołu napędowego
Historia modelu
- 1997: prezentacja sedana (E46/4)
- 1998: coupé i kombi (E46/3)
- 2001: lifting nadwozia
- 2005: E93 (E46 kombi do 1996 r.)
Seria 3 E36 1991-1998
Wnętrze BMW serii 3 ocenić można na "trzy z plusem" - z przodu jest przestronne, ale z tyłu ciasnawe jak na auto klasy średniej. Egzemplarze z początkowego okresu produkcji wykończone są także na dość rozczarowującym poziomie. Urok tego samochodu polega jednak na znakomitych własnościach jezdnych. Dynamiczne silniki (już od wersji podstawowej), klasyczny układ napędowy i świetnie zestrojony układ jezdny gwarantują, że szukający przyjemności z jazdy na pewno nie będą tym autem rozczarowani.
Dodatkowym atutem modelu jest wielość wersji silnikowych i nadwoziowych dostosowanych do najróżniejszych potrzeb. Dzięki temu, kupując np. wersję ze 143-konnym dieslem, będziemy mieli oszczędny i praktyczny samochód rodzinny, nie rezygnując z szybkiej jazdy. Pod względem eksploatacyjnym auto nie wypada niestety dobrze. Częstych napraw wymaga zawieszenie, silniki 6--cylindrowe są podatne na przegrzanie, psują się „automaty”... Sytuację ratuje znakomita dost'pność części zamiennych, w tym także wielu tanich i dobrych zamienników. Koszty eksploatacji – mimo napraw – nie powinny okazać się zbyt wysokie.
Plusy
- Ponadczasowa stylistyka
- duży wybór nadwozi i silników
- znakomita dostępność części
Minusy
- Nietrwałe zawieszenie
- silniki podatne na przegrzanie
- wiele aut powypadkowych i zajeżdżonych
Lista usterek
- Szybko zużywają się elementy zawieszenia (m. in. silentblocki wahaczy przednich, poduszki belki tylnej) i łożyska kół
- psuje się sprzęgło wiskotyczne wentylatora
- dość częste są wycieki płynów eksploatacyjnych
Historia modelu
- 1990: debiut wersji sedan
- 1993: cabrio i krótszy Compact
- 1995: odmiana kombi, wersja M3
- 1998: debiut następcy (E46)
Seria 3 E30 1982-1992
Druga generacja "trójki" występowała w trzech wersjach nadwoziowych: jako sedan, kombi (Touring) i cabrio. Do napędu służyło 8 jednostek benzynowych i wysokoprężnych o pojemnościach: 1.6, 1.8, 2.0 i 2.7 l i mocach od 90 do 170 koni mechanicznych, sprzężone z 3-lub 4-stopniowym "automatem" oraz 4- i 5-biegowymi, manualnymi przekładniami.
Seria 3 E21 1975-1982
Serię 02, której ukoronowaniem było 2002 ti, wielbiono na całym świecie. Mówiono, że to nie samochód, lecz skrzypce – i to Stradivariusa. Zastąpił ją zaś skromny, nierzucający się w oczy typoszereg „3”, od początku traktowany bardziej jako element kuracji geriatrycznej niż następca 02 – sportowe auto dla dziadka z miejscem na kapelusz.
I przeraźliwie nudne. Przynajmniej tak by wynikało z wyglądu pierwszych modeli i niewybrednych dowcipów, jakie o nich opowiadano. Jednak to było BMW, i to prawdziwe. Po początkowych stwierdzeniach, że tylko „02” jest samochodem, cała reszta to najwyżej pojazdy, nadeszło otrzeźwienie. Najpierw nieśmiało zaczęto mówić o świetnych silnikach – bo takie były bez najmniejszych wątpliwości. Nawet dziś, po ponad 20 latach, nasza „modelka” imponuje znakomitymi reakcjami na gaz, wspaniałymi przyśpieszeniami i prędkością maksymalną 180 km/h. Wtedy to był poziom królów szos.
Potem zaczęło się przebąkiwanie o znakomitym zawieszeniu – i to już był przełom, jako że układ jezdny typoszeregu 02 do dziś jest uznawany za jeden z milowych kamieni w historii motoryzacji.
323i – najmocniejsza „trójka” tylko dla wybranych
A potem... Potem pojawił się model 323i i już nic nie było takie samo jak kiedyś. Ludzie gotowi jeszcze wczoraj popełnić harakiri z tęsknoty za 2002 ti oszaleli z miłości do nowej serii BMW. Niektórym pozostało to nawet do dziś, ponieważ w pojęciu wielu miłośników tej marki cała historia wytwórcza bawarskiej firmy daje się sprowadzić do dwóch modeli: 2002 ti oraz 323i.
Ale 323i była tylko dla wybranych spośród wybranych. Inni, chcąc mieć choć namiastkę auta kultowego, nabywali wersje uboższe, które jednak już były odbierane przez ogół zupełnie inaczej. Niegdysiejszy kopciuszek stał się teraz po prostu „słabszą trójką”.
I dużo tańszą, bo różnica pomiędzy wersją topową a bazową wynosiła ponad 5 tysięcy marek. Ale czy naprawdę aż tak bardzo słabszą? Z pewnością niewypałem – jak na taką charyzmę motoryzacyjną, jaka charakteryzowała od zawsze BMW – była 75-konna wersja 315, bo nawet przysłowiowi dziadkowie z dowcipów nie chcieli jej kupować. Ale od wersji 316, która od sierpnia 1980 roku otrzymała silnik z początkowej 318, były to auta o zdecydowanie sportowym zacięciu, znakomitych układach jezdnych, kierowniczych i hamulcowych. Ich skrzynie biegów mogą do dziś stanowić wzorce dla wszystkich producentów światowych, tak bardzo były precyzyjne i niezawodne.
Wciąż w doskonałym stanie mimo wielu lat na drodze
Przedstawione na zdjęciach auto podczas jazd próbnych zaimponowało także wyglądem. Abstrahując już od stanu (20 lat w jednych czułych rękach, przebieg 47 tys. km), miło popatrzeć na auto, które jest dosłownie obwieszone chromami, nie będąc przy tym ciężkie od ozdób, gdzie wsiadając za kierownicę, jesteśmy w stanie zacząć jazdę od razu, bez konieczności posiadania magisterium z elektroniki i wielogodzinnego studiowania instrukcji obsługi, gdzie wszystko jest czytelne, poukładane i proste, ale nie prymitywne. Ech, kiedyś robiono prawdziwe samochody.




























