BMW serii 3 kontra Mercedes klasy C: starcie odwiecznych rywali

Podziel się
320/ Klimatronic/ Alus/ Super stan!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
BMW Z4,bezwypadkowe, do negocjacji
Wyposażenie: M, h, M,
635 CSiA HIGHLINE 1989 (Letzte e24)
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, ...
320 OKAZJA
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ...
Sonda
kanał RSS

30 lat temu zadebiutowały Mercedes 190 (W201) i BMW serii 3 (E30). Szybko stały się największymi wrogami. Teraz, kiedy na rynek wchodzi najnowsza, szósta już odsłona „trójki”, przyszedł czas na kolejną bitwę niemieckich konkurentów

Nowa „trójka” to jedno z najlepszych aut tej serii, jakie kiedykolwiek produkowano. Oferuje dużo miejsca i nie traci przy tym nic ze sportowego charakteru. Będąca już kilka lat na rynku klasa C to  przy niej pojazd poprzedniej generacji. Pod względem przestronności, prowadzenia oraz osiągów jednostki napędowej Mercedes ma wiele do nadrobienia.

Druga generacja BMW serii 3 (E30) ujrzała światło dzienne w tym samym roku, co baby Benz, czyli „190-ka” (W201). Od tamtej pory upłynęło już 30 lat. W ciągu tego czasu Mercedes poprawiał dynamikę, BMW natomiast z każdą generacją podnosiło komfort jazdy. Dotyczy to także nowego modelu, oznaczonego symbolem F30.

Samochód wydłużył się o 9,3 cm, a rozstaw kół powiększył o 5 cm, co wystarczyło, by z „trójki” zrobiła się limuzyna oferująca właściwą dla tej klasy przestronność we wnętrzu. Teraz na wygodnie ukształtowanym i dobrze wyprofilowanym tylnym siedzeniu mogą podróżować dorośli i będą oni w końcu mieć wystarczająco dużo miejsca zarówno na wysokości kolan, jak i nad głowami.

>>> Czy Mercedes klasy C to prawdziwy Mercedes?

Natomiast Mercedes klasy C przygotował dla podróżujących na tylnej kanapie za krótkie siedzisko oraz zbyt mocno wygięte oparcie. Kierowca oraz pasażer z przodu będą w obu samochodach jechać wygodnie, z tym że w BMW obaj siedzą niżej, co pozwala prowadzącemu lepiej zintegrować się z pojazdem.

Jeśli chodzi o kokpit, to w „trójce” wygląda on tak samo jak w obecnych modelach serii 1, 5, 6 i 7.  Nic więc dziwnego, że przekonuje pomysłową ergonomią, przejrzyście rozplanowanym kokpitem i niezwykle logicznym systemem iDrive, będącym odpowiednikiem Comanda, doskonale znanego z Mercedesa.

Jeśli chodzi o sterowanie różnymi funkcjami, to w klasie C też nie ma z tym problemu, a niektóre czynności kierowca opanowuje nawet szybciej niż w BMW.
Czas na krótki rzut oka do przestrzeni bagażowej testowanych konkurentów. Powodem do irytacji jest na pewno niewystarczająca w obu samochodach ładowność – niewiele ponad 400 kg to w przypadku limuzyn przeznaczonych do długich podróży zdecydowanie za mała wartość.

Gdy adaptacyjne zawieszenie „trójki” (dopłata 4800 zł) pracuje w trybie komfortowym, auto pozwala sobie na łagodne kołysanie na łukach. Jeżeli jednak zostanie włączony tryb Sport bądź Sport+, wzrośnie dynamika poprzeczna jazdy. Kierowca może też doprowadzić do delikatnego zarzucania tyłem, ponieważ uruchomienie programu Sport pozwala wyłączyć wyśmienicie zestrojony, wielostopniowy system ESP, co powoduje niewielką nadsterowność.

Sonda
Dodaj komentarz

Komentarze