BMW X5 kontra Mercedes ML i VW Touareg: luksusowe, ale niekoniecznie terenowe suv-y
rrybicki, wydanie: 01/12, 08.04.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Auta za ćwierć miliona zł kupują szefowie nie byle jakich firm. Jeżeli lubią eleganckie modele 4x4, z przyjemnością sięgną po jednego z SUV-ów klasy wyższej z 6-cylindrowym dieslem. Który z nich wygra wyścig do portfela szefa?
Kilka miesięcy temu na rynku pojawił się nowy Mercedes klasy M. Trzecia generacja ML-a chciałaby oczywiście nawiązać do sukcesów poprzednika. Bardziej chodzi tu nie o ML-a z numerem 2., który nie był w stanie wyjść z cienia BMW X5. Wzorem jest pierwsza klasa M, która w latach 1998-2003 r. sześć razy z rzędu była w Niemczech (a to przecież istotny dla tego segmentu europejski rynek) nie tylko najczęściej kupowanym samochodem 4x4 klasy wyższej, ale w ogóle najczęściej wybieraną terenówką.
ML „2” nie powtórzył sukcesu. Mercedes próbuje powrócić do subtelnego designu pierwotnego ML-a: precz z masywnymi poszerzeniami nadkoli, olbrzymimi końcówkami wydechu, fałdami blachy na masce i drzwiach. W zamian serwuje się delikatnie zaokrąglony przód, wygładzone boki oraz zwykły tył z wstydliwie ukrytymi końcówkami wydechu.
To, że proste linie sprzedają się lepiej, potwierdza wieloletni sukces BMW X5. Jest on utożsamiany ze sportową ofertą w klasie dużych SUV-ów. Robi to z zadziwiającą konsekwencją. Jego 3-litrowy diesel w dalszym ciągu reaguje o wiele bardziej energicznie na pedał gazu niż silniki konkurencji. Automatyczna skrzynia jest szybsza, a zawieszenie pozwala na pokonywanie zakrętów z większą prędkością. Układ kierowniczy ułatwia gwałtowne skręty, prawie jak w aucie sportowym. Wadą takich rozwiązań jest wyczuwalna nerwowość. Opanowanie nie jest domeną X5, nawet w wersji z podstawowym dieslem. Pełen zapału silnik i dynamiczny układ kierowniczy wraz z zawieszeniem, podkreślającym swoją sztywność, zwłaszcza na krótkich nierównościach, udaremniają próbę spokojnej podróży. Posiadacze BMW mają skłonności do agresywnego stylu jazdy.
To, że można podróżować różnie w pojazdach tej samej klasy, po mistrzowsku pokazał już dotychczasowy Mercedes ML. Nowy model dokłada coś jeszcze – więcej komfortu i spokoju. Mercedes nie przyspiesza ani trochę wolniej niż BMW, jednak nie daje tego po sobie poznać. Ma potężny ciąg i szeleści delikatnie, podczas gdy z silnika BMW daje się słyszeć huczenie. Odrobinę większa moc ginie w działającej bardziej komfortowo automatycznej skrzyni biegów. Zmienia ona przełożenia nieco wolniej, podczas gdy BMW zaciekle, ale skutecznie, walczy o każdy ułamek sekundy.
Ostatecznie różnica staje się oczywista, gdy jeździmy po miejskich ulicach ze źle spasowanymi pokrywami studzienek kanalizacyjnych i łatami asfaltu. Komfort, który oferuje nowy Mercedes, dla innych jest w tej klasie nieosiągalny. Za to BMW nonszalancko turkoce po wybojach. Wygodne jest dopiero przy większych prędkościach, wówczas również zapewnia naprawdę dobry komfort.































