BMW Z4 - Prawdziwy drapieżnik

Podziel się
X3 2,0 D - 150 KM 4x4
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
320 Pakiet M
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
523 PEŁNA OPCJA! SKÓRA! KLIMATRONIC
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
320/ Klimatronic/ Alus/ Super stan!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
kanał RSS

Pogoda nie sprzyja jeździe z otwartym dachem? To nic, BMW Z4 ma wiele innych atutów

Z4 E89

Najładniejsze od lat BMW w stosunku do swojego poprzednika znacznie urosło – jest dłuższe aż o 24 cm, o blisko 10 cm szersze, ale też o 8 cm niższe. Karoserię ukształtowano zgodnie z aktualnym trendem projektowania roadsterów: bardzo długa przednia maska, siedzenia prawie na tylnej osi i króciutki tył. Po prostu ładny, proporcjonalny samochód.

 

Paleta silników Z4 będzie początkowo zawierała 3 jednostki: 204, 258 i 306 KM. Wsiadamy do środka. Kabina tego
2-miejscowego pojazdu została tak skonstruowana, że nawet wysokie osoby nie powinny mieć problemu ze znalezieniem wygodnej pozycji. Sprzyjają temu świetnie wyprofilowane, sportowe fotele. Na desce dwa okrągłe zegary, świetnie leżąca w dłoniach kierownica – czego chcieć więcej?


Operacja otwierania dachu trwa 20 s. Trzylitrowa jednostka z podwójną turbiną (306 KM) brzmi bardzo... sucho
i agresywnie. Ten oparty na technice bezpośredniego wtrysku silnik jest bardzo dynamiczny już od niskich obrotów – nic dziwnego, skoro maksymalny moment 400 Nm przypada przy 1300 obr./min.

 

Siedmiostopniowa przekładnia dwusprzęgłowa pracuje bez zarzutu, a podczas redukcji przełożeń pomaga międzygaz – bardzo dobry pomysł! Przy niskich, miejskich prędkościach przednia szyba świetnie chroni nas przed wiatrem. Gdy jednak chcemy przekonać się, jakie możliwości ma 3-litrowy silnik, wiatr w środku zaczyna niemiłosiernie hulać, a ponad 140 km/h robi się już naprawdę niemiło.

 

No cóż, w końcu to najprawdziwszy roadster.
Jak na BMW przystało, układ kierowniczy jest superprecyzyjny, a zawieszenie – choć sportowo sprężyste – nie powinno nas specjalnie zmęczyć nawet podczas dłuższych podróży.





Z4 E85

James Bond miał pecha. Dlaczego? Nie jeździł BMW Z4! Owszem, poprzednik (Z3 wystąpiło w filmie „Golden Eye”) był ciekawym autem, ale BMW Z4 jest po prostu lepsze! Lepsze, czyli: bardziej dopracowane, ładniejsze, szybsze, a przede wszystkim mniej awaryjne. To dobra wiadomość dla osób szukających atrakcyjnego i świetnie jeżdżącego roadstera. Warto podkreślić, że jak na tę klasę aut utrzymanie Z4 nie powinno być przesadnie drogie. Oryginalne części nie są co prawda tanie, ale ASO nie trzeba często odwiedzać.

 

Zarówno BMW Z3, jak i BMW Z4 były produkowane w USA. O ile w przypadku pierwszego z tych aut Amerykanie mieli pewne problemy z jakością wykończenia, o tyle Z4 jest samochodem wykonanym znacznie lepiej. Oczywiście, do perfekcji nieco jeszcze brakuje (produkcję najnowszej wersji przeniesiono do Niemiec), ale problemy, które trapiły kierowców Z3, w omawianym modelu raczej nie występują.

 

BMW Z4 zostało bowiem wzorowo zabezpieczone przed korozją, a układ przeniesienia napędu nie sprawia żadnych kłopotów.Z3 zbudowano bezpośrednio na płycie podłogowej serii 3 Compact (E36), Z4 jest natomiast zupełnie nową konstrukcją. Na szczęście wiele elementów zawieszenia (m.in. wahacze poprzeczne) są współzamienne z serią 3 (E46). To oraz możliwość wymiany samych tulei (cena ok. 400 zł) pozwala znacznie obniżyć koszty serwisowania.

 

Niestety, jak pokazuje praktyka, na polskich drogach konstrukcje wielowahaczowe nie wytrzymują zbyt długo. Sytuację w przypadku BMW Z4 pogarszają jeszcze niskoprofilowe opony i sztywno zestrojone zawieszenie.

 

Układ elektryczny również „przeszczepiono” z E46, dlatego z jego ewentualnymi awariami (zdarzają się sporadycznie) powinni poradzić sobie mechanicy obeznani z „trójką”. Co ciekawe, jeśli chodzi o „elektrykę”, to Z4 ma części współzamienne również z... SUV-em X3.

Można zaryzykować stwierdzenie, że z zewnątrz BMW Z4 to wzór roadstera. Długa maska, krótkie zwisy, ostre linie i wyraziste przetłoczenia – auto nawet na parkingu wygląda dynamicznie. Uwaga, BMW Z4 to typowy sportowiec i mimo otwieranego materiałowego dachu równie dobrze czuje się na górskich serpentynach i nadmorskich bulwarach. Na plus – szczelność dachu. Wady poszycia i mechanizmu składania zdarzają się sporadycznie. Dla osób chcących korzystać z uroków prowadzenia BMW Z4 przez cały rok przewidziano wersję coupé ze stałym twardym dachem (dostępna dopiero po liftingu w 2006 r.).
W porównaniu z roadsterem ma pojemniejszy bagażnik, a pasażerom zapewnia więcej przestrzeni nad głowami.

 

Gama silników – jak na BMW przystało – bogata. Podstawowy czterocylindrowiec 2.0 ma 150 KM. Bardziej godne polecenia są rzędowe „szóstki” o poj. 2,5 l (177-218 KM) oraz 3,0 l (231 i 265 KM). Silnik 2.2 R6 (170 KM) produkowany był dość krótko. Nic dziwnego, bowiem w porównaniu z wersją 2.5 nie tylko jest wolniejszy, lecz zużywa także więcej paliwa. Pod względem ekonomiki najrozsądniejszym wyborem będzie właśnie 2.5si (218 KM): średnio potrzebuje ok. 11-12 l benzyny na 100 km. Jednostki trzylitrowe – a zwłaszcza wersja 3.0si – dają najwięcej frajdy z jazdy, lecz spalanie jest odpowiednio wysokie. Zaleta tych silników to bardzo dobra elastyczność (maks. moment już przy 2750 obr./min.). Wersja opracowana przez BMW M GmbH – Z4 M (3.2/343 KM) – to prawdziwy rarytas na rynku używanych. Niestety, auto okazuje się drogie zarówno w zakupie, jak i utrzymaniu.

 

Lista typowych bolączek BMW Z4 jest krótka. Oprócz delikatnego zawieszenia najczęściej posłuszeństwa odmawia silniczek wycieraczek.

 

Podsumowanie

Szukasz niebanalnego i świetnie jeżdżącego roadstera? Jeśli tak, to BMW Z4 jest autem dla ciebie! Nie dość, że ceny modeli z jednostkami 2.5 z początku produkcji są już dość przystępne, to na dodatek BMW powinno odwdzięczyć się niską awaryjnością i zapewnić niezapomniane wrażenia z jazdy. Jeśli dodamy do tego niewygórowane (jak na tę klasę) koszty utrzymania, otrzymamy niemal idealnego „sportowca” na ciepłe letnie miesiące. Zaletą jest również współzamienność części z bardziej popularnymi autami spod znaku biało-niebieskiej szachownicy (m.in. serią 3).

 

Dodaj komentarz

Komentarze