Citroen C4 1.6 THP - Dobrze wygląda i jeszcze lepiej jeździ
Anonymous, wydanie: 2/09, 05.01.2009SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne ...
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
Gdy pod koniec zeszłego roku kompaktowy Citroën przeszedł pierwszy face lifting, nie wygląd nas najbardziej interesował. Największą uwagę zwrócił nowy, 150-konny silnik 1.6 THP. Jak się okazuje, to bardzo udana konstrukcja – dynamiczna
Gdy pod koniec zeszłego roku kompaktowy Citroën przeszedł pierwszy face lifting, nie wygląd nas najbardziej interesował. Największą uwagę zwrócił nowy, 150-konny silnik 1.6 THP. Jak się okazuje, to bardzo udana konstrukcja – dynamiczna
i oszczędna.
Nadwozie/jakość. Modernizację nadwozia ograniczono do zmian w wyglądzie wlotu powietrza, maski i zderzaka. Zabieg raczej kosmetyczny, ale całkiem udany. C4 wygląda trochę lepiej, bardziej dynamicznie, choć na prawdziwą metamorfozę będziemy musieli jeszcze poczekać. Dobrze prezentuje się wnętrze. Podobnie jak karoserię zaprojektowano je stylowo i oryginalnie. Można liczyć na dużą ilość miejsca z przodu, dobrą jakość wykończenia i kilka niekonwencjonalnych patentów, do których (niestety) trzeba się przyzwyczaić. Mowa o nieruchomym panelu kierownicy z dużą liczbą przycisków, a także mało czytelnym centralnym wyświetlaczu – w stosunku do wersji sprzed liftingu został wzbogacony o obrotomierz. Brakuje większej liczby schowków
i uchwytów na napoje. Zdania były podzielone odnośnie wyprofilowania foteli. Jednym się podobały, niektórzy nie potrafili znaleźć odpowiedniej pozycji. Bagażnik ma regularny kształt, ale jest niewielki: 314 l przed złożeniem kanapy, a po – 1085 l.
Układ napędowy/osiągi. Świetne wrażenie pozostawił po sobie 150-konny silnik 1.6. To turbodoładowana konstrukcja z wtryskiem bezpośrednim opracowana wspólnie z BMW. Jest dynamiczna i oszczędna – maksymalny moment dostępny przy 1400 obr./min powinien gwarantować dobre przyspieszenie od najniższych obrotów. Ale to teoria. W praktyce jest trochę gorzej, bo silnik nabiera animuszu dopiero po przekroczeniu 2000 obr./min. Jednak później pozostaje bardzo efektywny. Żeby jechać dynamicznie, nie trzeba go wysoko „kręcić”, co szybko odczujemy na stacji benzynowej. W ruchu miejskim C4 spalało ok. 10 l/100 km, a poza miastem przy spokojnej jeździe schodziło nawet poniżej 6 l/100 km! Sześciobiegowa skrzynia pracuje z lekkim oporem, ale dobór przełożeń jest odpowiedni. Naszą uwagę zwrócił duży hałas dochodzący z układu przeniesienia napędu. Pozostaje mieć nadzieję, że to tylko problem testowanego egzemplarza.
Układ jezdny/komfort. Zawieszenie? Niefrancuskie! Kto liczy na miękkie resorowanie, ten srogo się zawiedzie. Układ jest zestrojony raczej twardo, co bardzo pomaga podczas dynamicznej jazdy. C4 pewnie pokonuje zakręty i nie ma mowy o nadmiernych przechyłach nadwozia. Precyzja układu kierowniczego przeciętna – siła wspomagania mogłaby być nieco mniejsza. Plus za komplet systemów aktywnego bezpieczeństwa wspomagających kierowcę podczas jazdy (ESP i ASR) oraz hamowania (ABS, BAS i EBD).
Koszty/bezpieczeństwo. C4 w testowanej odmianie VTS jest niemal kompletnie wyposażone – 6 airbagów, automatyczna, 2-strefowa klimatyzacja, pełna „elektryka”, reflektory biksenonowe, radio z CD i MP3 oraz alufelgi. W środku znajdziemy także wiele detali podkreślających sportowy image wersji VTS. Czy warto ją kupić? Cena 67 900 zł nie jest może niska, ale trudno znaleźć za takie pieniądze tak oryginalnego i bogato wyposażonego kompakta ze 150-konnym silnikiem.































