Citroen DS5: limuzyna na miarę naszych czasów
rrybicki, wydanie: 44/11, 04.02.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne ...
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
DS5 to typowy przykład przełamania zwyczajowych podziałów klasowych. Na próżno jednak będziemy tu szukać stylistycznych inspiracji legendarnym modelem z lat 50. ubiegłego wieku czy supermiękkiego zawieszenia
Dziedzictwo nie tylko zobowiązuje, czasem może też być problemem. Przykład? Od przynajmniej 40 lat wszyscy spodziewają się, że Citroën zaproponuje coś tak rewolucyjnego jak pokazane w 1955 roku DS. Czy DS5 spełni te oczekiwania?
Citroën konsekwentnie wzbrania się przed hołdowaniem retrodesignowi w swoich autach i najnowszy przedstawiciel klasy średniej nie jest wyjątkiem. Czy zatem auto ma w sobie coś przełomowego? I tak, i nie, bo z jednej strony DS5 jest pierwszym autem Citroëna korzystającym z techniki hybrydowej opartej na dieslu, a z drugiej stylistycznie podąża drogą przetartą przez modele DS3 i DS4.
W przeciwieństwie do dotychczasowych dużych modeli firmy (C5 czy C6) DS5 nie ma superkomfortowego hydropneumatycznego zawieszenia, lecz klasyczne stalowe, korzystającego ze zwykłych sprężyn śrubowych. Układ bardzo sztywno zestrojono i wszelkie nierówności nawierzchni odczuwa się w kabinie. Przekaz jest bardzo wyraźny: ten samochód ma dawać sportowe wrażenia.
>>> Citroen DS4: auto nie dla sztywniaków
Jeśli chcesz wyższego komfortu resorowania, wybierz C5 z hydropneumatyką. Przekonująco działa też napęd. Pod maską znajduje się 163-konny diesel, a motor elektryczny o mocy 37 KM napędza koła tylne. W efekcie 200-konny pojazd rozpędza się do „setki” w 8,6 s.
Producent obiecuje, że średnie spalanie auta wyniesie zaledwie 3,8 l/100 km – czy tak jest, wykażą późniejsze testy. Już dziś wiemy za to, że hybrydowy system nie ma żadnego problemu z napędzaniem ważącego ponad 1,8 tony pojazdu. Zautomatyzowana skrzynia całkiem dobrze radzi sobie z doborem przełożeń, a jednostka napędowa pracuje bardzo kulturalnie – w trybie elektrycznym (zasięg 2-3 km) nawet bezgłośnie.
Wnętrze auta zostało wykonane z dużą dbałością o szczegóły i bardzo nowocześnie wygląda. Duży plus za świetne wyprofilowanie przednich foteli, które nawet podczas szybkiej jazdy po zakrętach doskonale utrzymują osoby siedzące z przodu na swoich miejscach.
Citroën DS5 w odmianie HYbrid4, podobnie jak pozostałe wersje, pojawi się w Polsce na początku przyszłego roku. Ceny nie są jeszcze znane.
PODSUMOWANIE - Citroënowi nie brakuje odwagi – zbudował samochód, którego nie można przyporządkować do żadnego segmentu. I bardzo dobrze. Auto ma jeszcze jedną zaletę: świetnie wygląda.































