Co to znaczy powypadkowy? Wyjaśniamy co tak naprawdę znaczy określenie auto powypadkowe

Podziel się
Octavia 2.0 TDI 110 KM Familly
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
A6 2.5TDI 204KM AKE
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
807 AUTOMAT,NAVI,SZKLANY DACH,7 FOTELI
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
A6
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
kanał RSS

Typowe bum! Porsche nie zdążyło wyhamować i wbiło się pod Renault kombi, unosząc je do góry. W ten prosty sposób w mgnieniu oka oba pojazdy stały się samochodami powypadkowymi.



Co tak naprawdę należy jednak rozumieć pod pojęciem auta powypadkowego? Zdaniem prawników mianem powypadkowego określa się samochód, który został uszkodzony w wyniku zdarzenia drogowego, czyli taki, w którym podczas wypadku lub kolizji doszło do uszkodzenia elementów karoserii.

 

Uczciwość wymaga oczywiście, by właściciel takiego pojazdu poinformował o tym fakcie potencjalnych nabywców. Gdyby Porsche tylko zawadziło o lusterko „francuza”, wtedy nie byłoby mowy o wypadku, lecz o drobnej kolizji.

 

Odpowiadamy na dziesięć najczęstszych pytań związanych z problemem „bezwypadkowości” i „powypadkowości”. Nasze odpowiedzi mogą wywołać lekceważący uśmiech u tych, którzy bez zmrużenia oka zachwalają jako „bezwypadkowe” samochody, których dramatyczna przeszłość widoczna jest dla fachowca na pierwszy rzut oka. Bezkarność zapewnia im przede wszystkim  powszechna praktyka zaniżania wartości aut
w umowach i na fakturach.

 

Przeczytaj również>> Auta powypadkowe - bezpieczne czy nie?

Nie wszyscy jednak tak postępują. Coraz więcej jest też ludzi gotowych dochodzić swoich praw przed sądem. Dlatego warto pamiętać, co znaczy słowo „bezwypadkowy”.

 

1 Czy szkoda parkingowa powoduje, że auto staje się powypadkowe?

 

Miałem małą szkodę parkingową z dość poważnymi konsekwencjami: zderzak jest porysowany i ledwie się trzyma. Czy moje auto straciło status bezwypadkowego?

  • Należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeśli naprawa polega wyłącznie na lakierowaniu i ponownym zamocowaniu zderzaka, to auto nie jest powypadkowe. Jeśli natomiast konieczne było założenie nowego elementu, to po prostu poinformujmy nabywcę o szkodzie parkingowej.

2 Pojazd bezwypadkowy, ale tylko według sprzedawcy

 

Jakie są konsekwencje niezgodnego z prawdą poinformowania, że auto jest bezwypadkowe?

  • Z całą pewnością kupujący może odstąpić od umowy i żądać zwrotu pełnej zapłaconej sumy. W praktyce stosunkowo łatwo jest wyegzekwować to od sprzedawcy instytucjonalnego (np. komisu), a dużo trudniej od osoby prywatnej, szczególnie jeśli nie była ona pierwszym właścicielem auta.

Przeczytaj również>> Bezwypadkowe i… Bezwypadkowe

 

3 Samochód został zarysowany wózkiem na zakupy – czy ma to jakieś znaczenie?

 

Chwila nieuwagi na parkingu przed supermarketem spowodowała, że wózek zrobił głęboką rysę na moim aucie. Czy o tym też powinienem poinformować nabywcę?

  • W tym przypadku nie może być oczywiście mowy o wypadku, bo uszkodzenie nie miało żadnego związku z ruchem drogowym. Jednak sprzedając pojazd, lepiej poinformować o tym nabywcę, zanim zacznie podejrzewać coś gorszego. Na pewno nie zaszkodziłoby też przedstawienie rachunku za naprawę lakierniczą.

 

4 Pojazd bezwypadkowy, ale po kolizji?

 

Moje auto uczestniczyło tylko w kolizji (nikt nie odniósł żadnych obrażeń). Czy zatem jest bezwypadkowe?

  • Stosowany w statystykach policyjnych podział na wypadki (są zabici lub ranni) i kolizje (nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń) nie ma nic wspólnego z problemem bezwypadkowości auta. Jeśli samochód po kolizji wymagał poważniejszej naprawy, to znaczy, że nie jest już bezwypadkowy. Tego typu deklaracje należy traktować jako oszustwo.

5 Wymiana silnika – czy trzeba informować nabywcę?

 

W moim samochodzie  (5 lat, przebieg 120 tys. km) trzeba było wymienić silnik. Czy powinienem o tym poinformować kupującego?

  • Oczywiście, tym bardziej że nowy motor najprawdopodobniej wydatnie podniesie wartość auta. Z tego względu warto starannie przechowywać faktury oraz dokumenty potwierdzające przebieg zamontowanej jednostki napędowej.

6 Naprawa blacharska z powodu korozji blach

 

Auta wciąż mają problemy z korozją. Nierzadko jeszcze na gwarancji wymienia się całe elementy, np. maskę lub drzwi. Czy sprzedając taki samochód, trzeba o tym informować nabywcę?

  • Naszym zdaniem nie powinno się tego ukrywać, ponieważ spostrzegawczy kupujący może przyjąć, że drzwi zostały wymienione nie z powodu korozji, lecz z powodu wypadku. Wymiana elementów, takich jak maska czy drzwi, na pewno nie obniża wartości auta.

Przeczytaj również: Kupiłeś złom? Radzimy jak zwrócić sprzedawcy auto którego już nie chcemy

 

7 Naprawa wykonana w ASO

 

Naprawę powypadkową wykonałem w ASO, zgodnie z technologią producenta. Czy mogę
o niej nie informować?

  • Tak czy inaczej, auto było naprawiane, a co więcej – w dokumentach ASO pozostał po tym ślad. Uczciwiej i mądrzej będzie przekazać nabywcy rachunki (faktury) potwierdzające fachowe wykonanie naprawy.

8 Potrącenie zwierzęcia a stan samochodu – czy pęknięcie przedniej szyby to także wypadek?

 

W wyniku zderzenia z sarną pękła szyba w moim aucie. Czy jest ono nadal bezwypadkowe?

  • Na pewno tak, jeśli konieczna była jedynie wymiana szyby. Jeżeli natomiast – co zdarza się dość często – uszkodzeniu uległy elementy blacharskie, to lepiej nie sprzedawać go jako bezwypadkowego, tylko mówić i pisać prawdę.

9 Naprawa nadwozia z powodu chuligaństwa

 

Mój samochód porysowano kluczami lub gwoździem. Cały bok musiał być polakierowany na nowo. Czy nabywca może mieć o to pretensje?

  • To zależy od zakresu napraw lakierniczych oraz od tego, jak zostały wykonane. Ponowne lakierowanie bez trudu wykryje każdy kupujący, który użyje np. czujnika grubości lakieru. Lepiej więc sprawę wyjaśnić zawczasu. W wypadku, kiedy decydujemy się na lakierowanie całego boku samochodu, należy od razu przygotować się na późniejsze problemy i przechowywać np. protokół policyjny albo kopię zgłoszenia szkody w towarzystwie ubezpieczeniowym.

10 Miałem wypadek nie z własnej winy

 

Uczestniczyłem w kolizji nie ze swojej winy. Czy mogę liczyć na odszkodowanie z tytułu utraty wartości mojego auta?

  • Stanowisko prawników jest jasne: ubezpieczyciel sprawcy musi zrekompensować nie tylko koszty naprawy, lecz także utratę wartości samochodu. Niestety – w praktyce bywa to trudne, często skutkuje dopiero droga sądowa. Zawsze należy zacząć od zdobycia opinii rzeczoznawcy.

Zapraszamy do dyskusji

Dodaj komentarz

Komentarze