Czy diesel jest tylko dla bogatych?
rrybicki, , 14.02.2012
SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
Po noworocznej podwyżce akcyzy olej napędowy stał się najdroższym paliwem na stacjach benzynowych. To niejedyny powód, żeby przemyśleć zakup diesla
Do końca ubiegłego roku płaciliśmy za olej napędowy wyraźnie mniej niż kierowcy tankujący w innych krajach UE. To już tylko wspomnienie. Rząd musiał podnieść akcyzę na to paliwo do poziomu obowiązującego w innych krajach Unii.
Olej musi kosztować - Na obniżki nie ma co liczyć – dziura budżetowa, kryzys, niestabilna sytuacja polityczna w rejonach, z których pochodzi większość ropy naftowej, nie wróżą niczego dobrego. Musimy się przyzwyczaić do tego, że paliwa będą drożały, a olej napędowy pozostanie najdroższym paliwem oferowanym na stacjach.
Przez dziesięciolecia przyzwyczailiśmy się do tego, że olej napędowy był najtańszy – i mało kto miał świadomość, że cena ta była sztucznie wykreowana przez systemy fiskalne. Tak naprawdę o niskiej cenie tego paliwa decydowały rządy, a nie rynek czy koszty jego produkcji. Dla ekspertów jest jednak jasne, że właśnie olej napędowy musi być najdroższym paliwem. Dlaczego? Bo wytwarza się go mniej, a potrzeba znacznie więcej.
Tajemnica ceny tkwi też w procesie produkcji tego paliwa. Przetwarzając ropę naftową w rafinerii, nie da się uzyskać tylko oleju napędowego – jednocześnie powstają również: benzyna, kerozyna (paliwo lotnicze), ciężki olej napędowy używany jako paliwo do statków, gaz LPG oraz cięższe frakcje wykorzystywane do produkcji olejów czy asfaltu. Proporcje tych produktów są w miarę stałe (mogą się nieco różnić w zależności od technologii przetwarzania ropy).
>>> Benzyna, diesel czy gaz? Szukamy, sposobu na tanią jazdę
Benzyny zawsze jest więcej
Z jednej baryłki ropy (ok. 190 litrów) uzyskuje się ok. 88 litrów benzyny, 45 litrów oleju napędowego, 18 litrów paliwa lotniczego i tylko ok. 8 litrów LPG. Podaż benzyny jest więc dwa razy większa niż oleju napędowego. A co z popytem na diesla? Jest olbrzymi, i to na całym świecie! Profesjonalny transport drogowy prawie w 100 proc. oparty jest na tym właśnie paliwie. Do tego dochodzi ciepłownictwo – lekki olej opałowy to nic innego jak odpowiednio zabarwiony i łagodniej opodatkowany olej napędowy. To właśnie dlatego zimą diesel drożeje – potrzeba go znacznie więcej.
Lubisz LPG? To go nie chwal!
Znając proporcje, w jakich wytwarzane są paliwa ropopochodne, łatwo też można zauważyć, że lobby „gazownicze” lansujące LPG jako idealne paliwo działa na niekorzyść jego obecnych użytkowników. Propan-butan to tylko produkt uboczny rafinacji ropy naftowej, a nie żadna alternatywa dla oleju napędowego. Jeśli popyt na gaz ciekły wzrośnie, to właśnie on stanie się najdroższym paliwem na stacjach.
Tańsza jazda, drogi serwis - Większość nabywców aut z silnikami Diesla jako argument przemawiający za takim napędem uważa niskie zużycie paliwa. Auto, które zużywa 6 litrów oleju napędowego na 100 km, wydaje się znacznie oszczędniejsze od „benzyniaka” zużywającego na tym samym dystansie 8 litrów benzyny. Jeśli zaczniemy dokładniej liczyć, to różnica w kosztach eksploatacji przestaje być już tak oczywista. Diesle są zwykle droższe od aut benzynowych. Przyjmijmy, że za auto kompaktowe z silnikiem benzynowym zapłacimy 50 tys. zł, a za porównywalnego diesla – 55 tys. zł. Różnica w cenie wystarczy, żeby do auta benzynowego kupić ok. 900 litrów paliwa! Przy rocznym przebiegu rzędu 15 tys. km właściciel diesla (zużycie paliwa 6 l/100 km i cena 6 zł/l) wyda przez rok na stacjach 5400 zł. Właściciel „benzyniaka” (8 l/100 km, 5,50 zł/l) zapłaci 6600 zł, czyli o 1200 zł więcej. A to oznacza, że diesel zacznie opłacać po 4 latach. Ale wcale nie musi, bo diesle są bardziej awaryjne i droższe w obsłudze.
Co warto wiedzieć o dieslach? - Oczekujesz wysokiej trwałości, niskich kosztów obsługi i bezawaryjności? Nie kupuj diesla! Mocne, doładowane silniki wysokoprężne (innych już praktycznie na rynku nie ma) są mniej trwałe od benzynowych jednostek wolnossących o podobnych osiągach. W razie awarii koszt naprawy diesla jest zwykle kilkakrotnie wyższy niż w przypadku silników benzynowych. Wymiana kompletu wtryskiwaczy może kosztować nawet ponad 8 tys. zł, awaria turbosprężarki to wydatek od 2 do 6 tys. zł, a wymiana filtra cząstek stałych (obowiązkowe wyposażenie większości nowych diesli, trwałość do 150 tys. km) wyceniana jest zwykle na ponad 5 tys. zł. Do diesli droższe są też np. sprzęgła czy dwumasowe koła zamachowe.
DIESEL - Silniki wysokoprężne mają wyższą sprawność od jednostek benzynowych, czyli przy podobnym obciążeniu palą mniej. Aby jednak wycisnąć z nich przyzwoite osiągi, potrzebna jest skomplikowana technika. Przy dużych przebiegach rocznych niskie zużycie paliwa może niwelować wady tego rodzaju napędu.
PLUSY: niskie zużycie paliwa, wysoki zasięg, dobre osiągi nowoczesnych jednostek.
MINUSY: wysoka awaryjność i ograniczona trwałość nowoczesnych silników, bardzo wysokie koszty napraw i bieżącej obsługi. Silniki z filtrami cząstek stałych nie sprawdzają się zwykle w ruchu miejskim.
BENZYNA - Wolnossące jednostki benzynowe są paliwożerne, ale za to zwykle trwałe i niezawodne. Nowe jednostki zbudowane zgodnie z modą na downsizing (mała pojemność, wysoka moc) palą wprawdzie mniej, ale ich awaryjność i trwałość wypada równie słabo, co w przypadku nowoczesnych diesli.
PLUSY: prosta konstrukcja jednostek wolnossących, łatwość obsługi, tanie naprawy, niezawodność, niska emisja szkodliwych związków.
MINUSY: wysokie zużycie paliwa w starszych konstrukcjach, niska trwałość i znaczna awaryjność jednostek o małej pojemności i dużej mocy.
LPG - LPG bywa przedstawiane jako paliwo alternatywne. To nieprawda! LPG też jest paliwem ropopochodnym i jego ceny rosną wraz ze wzrostem cen ropy. Niska cena wynika z korzystnego opodatkowania i małego popytu. To może się zmienić, pojawiają się pogłoski o nowych zasadach opodatkowania LPG.
PLUSY: większość silników benzynowych można dostosować do zasilania tym paliwem, gęsta sieć stacji tankowania w Polsce.
MINUSY: niefachowy montaż instalacji niefabrycznych wpływa na awaryjność aut. Silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny spalają jednocześnie i LPG, i benzynę – oszczędności są małe.
CNG - Cena gazu ziemnego nie jest bezpośrednio powiązana z ceną ropy naftowej – paliwo to wydobywane jest osobno, można je też łatwo wytwarzać z biomasy. W wielu krajach gaz ziemny jest znacznie popularniejszy od LPG.
PLUSY: najtańsze paliwo na rynku, niska emisja spalin, dostępność aut z fabrycznymi instalacjami.
MINUSY: bardzo mały zasięg (butle są większe i cięższe niż w przypadku LPG, nie można zainstalować tylu, żeby zasięg był zbliżony do uzyskiwanego na benzynie), kosztowna przeróbka. Skromna sieć stacji (zaledwie ok. 30 w całej Polsce).






























