Czy kierowca potrzebuje smartfona?

Podziel się
Octavia 2.0 TDI 110 KM Familly
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
A6 2.5TDI 204KM AKE
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
807 AUTOMAT,NAVI,SZKLANY DACH,7 FOTELI
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
A6
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
kanał RSS

Jeśli potrzebujesz telefonu do rozmawiania, w żadnym wypadku nie kupuj smartfona – szkoda czasu, pieniędzy i kłopotów. Jeśli naprawdę chcesz go mieć, sprawdź, co potrafi taki wynalazek

Powiedzmy sobie szczerze: w dzisiejszych czasach zwykła, nic niemająca komórka nabiera nowego smaku: ładuje się ją raz na kilka dni lub tygodni, a telefonowanie jest tak proste, że tę umiejętność opanuje kilkuletnie dziecko. Na drugim biegunie są smartfony: ładujemy je co dzień lub dwa i musimy się nimi nieustannie zajmować, natomiast funkcja telefonowania ginie w tłoku niezliczonych aplikacji.

W tej sytuacji warto zastanowić się, co w zamian za prostotę obsługi dostaje kierowca? Otóż może używać aparatu jako nawigacji samochodowej. Może np. znaleźć najbliższą stację wybranej firmy lub miejsce, gdzie da się coś zjeść i wypić. Może poświecić sobie telefonem, zapamiętać, gdzie zaparkował samochód i następnie łatwo go odszukać, zmierzyć przyspieszenie, dokładność prędkościomierza, notować zużycie paliwa, kazać telefonowi przypominać o przeglądach, wysłać wiadomość o wypadku do wybranej osoby... i pewnie jeszcze wiele, wiele innych rzeczy. 

Znajdź mi stacje benzynową! Kończy ci się paliwo, nie wiesz, gdzie jest najbliższa stacja? Albo  masz służbowe auto i musisz tankować na stacjach jednego koncernu? Nic prostszego! Prawie każdy program nawigacyjny ma zapisane tzw. punkty użyteczności publicznej, w tym stacje benzynowe. Wpisujesz np. „Orlen” i pojawia się lista najbliższych stacji. Wybierasz jedną, na kolejnym ekranie wyświetlają się szczegółowe informacje: zakres usług, numer telefonu, dokładny adres, a także propozycja: „Nawigować do tego miejsca?”.

>>> Zagraniczna nawigacja nie potrafi omijać korków! A polska...

Zresztą nawet jeśli nie masz programu nawigacyjnego, możesz wykorzystać wyszukiwarkę Google lub program Mapy Google, Miejsca itp. W ten sposób otworzysz wyszukiwarkę barów, stacji benzynowych, sklepów itp. Wpisujesz w okienko nazwę tego, czego szukasz, pojawia się lista odpowiedzi, wybierasz jedną i otrzymujesz szczegółowe informacje. To dość proste i pozornie darmowe, ale uwaga: zanim skorzystasz z takiej funkcji, wykup wcześniej u swojego operatora komórkowego mały pakiet internetowy. To nie kosztuje wiele, zaledwie kilka-kilkanaście zł miesięcznie, ale jest dość ważne.

Transfer danych z pominięciem pakietu jest drogi, a mapy przesyłane online są bardzo „transferochłonne”. Google w komórce niby jest za darmo, ale za każdym kliknięciem ściągasz mapki od nowa.

Komórko, prowadź! Komórka może spełniać funkcję nawigacji samochodowej. Choć ekran smartfona jest mniejszy niż typowej nawigacji, to w przypadku programów z sensownym layoutem nie ma to znaczenia. Telefon ma jednak zasadniczą przewagę nad każdym typowym urządzeniem nawigacyjnym (także fabrycznym, zabudowanym w aucie, za kilka tys. zł!): ma kartę SIM i stały dostęp do internetu.

Dzięki temu może mieć najbardziej aktualne mapy: gdy tylko jest dostępna aktualizacja, dostajemy informację o tym. Więcej: są programy na komórkę uwzględniające sytuację na drodze. Omijanie korków to funkcja, która sprawia, że korzystając z prowadzenia w Polsce, gdzie przesył danych jest tani, nawet nam się nie chce zajrzeć do szuflady z nawigacją akcesoryjną. Za to granicą – już co innego! W tym przypadku jednak możemy także na komórkę wgrać program nawigacyjny, który nie potrzebuje danych pobieranych na bieżąco z sieci. Tyle że takie programy sporo kosztują.

Dodaj komentarz

Komentarze