Czy samochód z USA naprawdę jest inny?

Czy samochód z USA naprawdę jest inny?
Czy samochód z USA naprawdę jest inny?
Podziel się
Octavia 2.0 TDI 110 KM Familly
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
A6 2.5TDI 204KM AKE
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
807 AUTOMAT,NAVI,SZKLANY DACH,7 FOTELI
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
A6
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
kanał RSS

  1. Podstawowa różnica to światła. Jednak ten problem dotyczy coraz mniejszej ilości pojazdów, bo firmy dążą do unifikacji. Jeśli więc kupimy w USA nowiutkiego Mercedesa ze światlami ksenonowymi, to możemy liczyć na to, że spełnia on normy europejskie. Ale bywa i odwrotnie: np. Nissan Murano w Europie występuje wyłącznie ze światłami ksenonowymi, a w USA wyłącznie z symetrycznymi światłami halogenowymi. Nie ma mowy, aby kupić legalne lampy halogenowe, a profesjonalny montaż "ksenonów" z elektronicznym poziomowaniem i ze spryskiwaczami będzie kosztował mniej więcej 30 tys. zł. Warto to sprawdzić, zanim zdecydujemy się na auto z USA.
  2. Zawieszenie: w niektórych modelach sprzedawanych w USA ma nieco inną charakterystykę – jest bardziej komfortowe. Dla jednych to wada, a dla innych właśnie powód, aby kupić auto w USA.
  3. Części zamienne: niektóre samochody zbudowane są w większości z takich samych podzespołów jak europejskie odpowiedniki (np. Mercedes), a inne (np. Ford) mają setki różnic. To utrudnia kupowanie części i zmniejsza wartość samochodu. 
  4. Uwaga: jeśli jakieś auto zostało w USA wyrejestrowane z powodu wypadku (rodzaj szkody całkowitej) znika też z systemu producenta. Nie kupimy do niego części w ASO, będzie też wielki problem z serwisem elektroniki!
  5. Kompletacja: bywa zupełnie inna niż w Europie. Zwróćmy uwagę na szczegóły: w USA jest wciąż wiele samochodów, które mają "klimę", elektrykę itp. udogodnienia, a nie są wyposażone w ABS, nie mówiąc już o ESP! Na "leniwej", amerykańskiej autostradzie te elementy są po prostu mniej potrzebne.

Dodaj komentarz

Komentarze