Dacia Sandero - kompaktowe auto za pół ceny

Podziel się
Sandero 1.5 DCI, 85 KM, KLIMATYZACJA
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Logan
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
kanał RSS

    Tak, wiemy – tego typu zestawienia są niesprawiedliwe. Jeśli VW Golf jest przynajmniej dwa razy droższy od Dacii, to po co to wszystko? Nie zapominajmy jednak, że przy prawdopodobnej cenie ok. 30 tys. zł Sandero w zasadzie nie ma bezpośredniego konkurenta, a Golf w dalszym ciągu postrzegany jest przez wiele osób jako wzorzec klasy kompaktów. Przyjrzyjmy się więc obydwu autom.

    Tak, wiemy – tego typu zestawienia są niesprawiedliwe. Jeśli VW Golf jest przynajmniej dwa razy droższy od Dacii, to po co to wszystko? Nie zapominajmy jednak, że przy prawdopodobnej cenie ok. 30 tys. zł Sandero w zasadzie nie ma bezpośredniego konkurenta, a Golf w dalszym ciągu postrzegany jest przez wiele osób jako wzorzec klasy kompaktów. Przyjrzyjmy się więc obydwu autom.

REKLAMY GOOGLE

Czy Sandero rzeczywiście jest bez szans?
    Najnowsza Dacia mierzy 4 m długości – jest o 20 cm krótsza od Golfa. Ale przy porównaniu rozstawu osi niemieckie auto traci przewagę: Dacia ma 2,59 m, VW – 2,58 m. Mimo tego we wnętrzu nie daje się odczuć większej przestronności. Z przodu jest podobnie jak w Golfie, ale z tyłu odczuwa się już wyraźnie, że wnętrze jest znacznie węższe. Dłuższy Volkswagen punktuje przy porównaniu pojemności bagażników – Golf ma 350 l, Sandero 320 l. Po rozłożeniu odpowiednio: 1305 i 1200 l.

Różnicę o klasę daje się odczuć w komforcie siedzeń.

    Fotele w Volkswagenie są sprężyste i ergonomicznie uformowane, z dobrym trzymaniem, w Dacii raczej miękkie, bez bocznego podparcia i przede wszystkim za małe. Podobnie jest z materiałami i poziomem wykończenia wnętrza. W Dacii znajdziemy jakość znaną z aut Renault sprzed przynajmniej kilku lat – prosta deska rozdzielcza wykonana z plastików przeciętnej jakości, z "wliczoną w cenę" słabą dokładnością montażu.

Ale jedno musimy przyznać Sandero – deska rozdzielcza tego auta powinna stanowić wzorzec przejrzystości i łatwości obsługi.

    Żadnych gadżetów,  żadnych zagadek, wszystko superfunkcjonalne i proste. Pod względem wykonania Golf walczy w zupełnie innej klasie, ale przecież cena Dacii skądś musiała się wziąć. Deska rozdzielcza Sandero jest identyczna z tą zastosowaną w Loganie po liftingu. Oczywiście to niejedyne zapożyczenia z sedana. To samo dotyczy ogólnie pojętej techniki, podwozia, układu jezdnego czy silników.
Początkowo hatchback Dacii będzie wyposażany w dwa silniki benzynowe: 1.4/75 KM oraz 1.6/87 KM – obydwa mają po 2 zawory na cylinder i znamy je już ze starszych aut Renault i z Logana. Aby porównanie mogło być bardziej sprawidliwe zestawiliśmy mocniejszy silnik Sandero z podstawową volkswagenowską jednostką 1.4.

W Dacii już powyżej średnich prędkości motor jest głośny, niezbyt chętnie również wchodzi na wyższe obroty.

    W żadnym wypadku nie powiedzielibyśmy, że samochód z tą jednostką należy do powolnych. Skąd się to bierze? Sandero waży zaledwie 1100 kg – jak na kompakt bardzo dobry wynik (dziś tyle ważą już auta klasy B). Zawieszenie Dacii (podobnie jak w Loganie) zostało zaprojektowane z myślą o słabych jakościowo drogach. Nic więc dziwnego, że zostało ono miękko zestrojone i w zestawieniu ze sztywnym Golfem sprawia wrażenie zbyt rozhuśtanego. Pytanie tylko, czy w aucie aspirującym do miana pojazdu także na bezdroża nie jest to zaletą? Z pewnością układ jezdny Sandero nie nastraja do szaleństw, ale komfort jest na przyzwoitym poziomie. ESP, niestety, niedostępne. Do tego obrazu pasuje także mało precyzyjny układ kierowniczy i przeciętna precyzja działania skrzyni biegów z długimi skokami drążka. Wydaje nam się jednak, że fani Sandero w ogóle takich rzeczy nie zauważą. Dla lepszej orientacji – Sandero jeździ podobnie jak Clio poprzedniej generacji. Golf jest samochodem, nad którym pracowano znacznie dłużej (obecnie na rynku mamy już piątą generację kompaktu z Wolfsburga). Samochód jest bardziej harmonijny. Mimo tego przy zestawieniu osiągów okazuje się, że Volkswagen pozostaje lekko w tyle.

Czy wobec tego opłaca się zainteresować Dacią Sandero?

    Bez wątpienia tak! Mimo znaczących różnic nie można powiedzieć o aucie z Rumunii, że czegoś mu brak ani zarzucić mu istotnych wad. Atut to także 3-letnia gwarancja. Radzimy jednak wziąć pod uwagę wyższy standard wyposażeniowy, inaczej nie da się np. dokupić  klimatyzacji.

Podsumowanie
    Jaka jest podstawowa zaleta Sandero w stosunku do 4-drzwiowego Logana? Auto jest najzwyczajniej dużo ładniejsze,
a 5-drzwiowe nadwozie sprawia, że samochód jest znacznie funkcjonalniejszy. Jeśli ktoś szuka nowego pojazdu z 3-letnią gwarancją, powienien wziąć Sandero pod uwagę – prosty, tani, wygodny w obsłudze. Czy można chcieć czegoś więcej?

Dodaj komentarz

Komentarze