Dlaczego światła źle świecą?
rrybicki, autor: Maciej Brzeziński, , 23.12.2009
SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
Jeśli twoje reflektory oślepiają innych, przeszkadzają także Tobie, choć nie zdajesz sobie z tego sprawy! Co jeszcze wpływa na pogorszenie widzenia podczas prowadzenia samochodu?
Po zmroku każdy staje się krótkowidzem. Naturalnie zawęża się nasze pole widzenia, a do tego im kierowca starszy, tym ma większy problem z dostrzeganiem przedmiotów w kolorze zbliżonym do otoczenia. Widzenie zza kółka pogarsza się, jeśli reflektory nie wytwarzają wyraźnej granicy światła i cienia. Światło, które rozprasza się i świeci po koronach drzew, trafia do naszych oczu, które działają na podobnej zasadzie jak obiektyw aparatu fotograficznego: źrenice zwężają się pod wpływem światła (w aparacie zwiększa się przesłona) i drogę przed sobą postrzegamy jako ciemną plamę. Podobnie jest, jeśli reflektory nie dają jednorodnej plamy światła: oczy dostosowują się do najjaśniejszego punktu przed maską. Pozostałą część drogi widzimy ledwo-ledwo.
Winne są, po pierwsze, modne reflektory ze szklanymi obudowami, za to bez soczewek. Szkło prawie nigdy nie jest idealnie czyste. Na warstwie brudu światło się rozprasza i świeci na wszystkie strony. Po umyciu lamp efekt znika. Po drugie, winne są tanie, często kiepskiej jakości zamienniki reflektorów, które kupujemy, bo oryginalne bywają za drogie. Nikt nie kontroluje jakości lamp dostępnych w sklepach. Efekt? Rozpraszanie światła, niejednorodnie oświetlona droga przed maską.
Po trzecie, za oślepianie (bardzo często) odpowiadają żarówki. I nie chodzi tu o to, że dają za dużo światła, bo – jak dowodzą nasze testy – markowe produkty w większości trafiają dokładnie w środkowy zakres wymagań normy. Wymyślne modyfikacje podkręcają ich osiągi. Dalekowschodnie wyroby o mało znanych nazwach sugerujących superosiągi często nie są w stanie wytworzyć nawet połowy strumienia świetlnego wymaganego przez normę (najgorsze dają mniej niż 500 lumenów zamiast 1000 – wymagania odnośnie żarówek H4), a najlepsze radzą sobie tak samo lub prawie tak samo jak markowe. Niestety, różnie bywa z geometrią ich żarników i ogólną jakością. Jeśli czasem widzicie za sobą auto, które jedną lampą oświetla drogę, a drugą celuje wprost w wasze lusterko, to być może właśnie jego właściciel chciał zaoszczędzić na żarówkach.

W europejskich fabrykach żarówek samochodowych kontrola jakości dotyczy każdej wyprodukowanej sztuki i odbywa się na każdym etapie produkcji. Mierzy się położenie żarników względem cokołu, współosiowość, położenie przesłonki względem żarnika, wielkość bańki i sprawdza się jakość szkła.






























