Do którego auta najłatwiej się wsiada? Wielki test drzwi samochodowych
rrybicki, wydanie: 6/12, 23.03.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Miejsca parkingowe są zwykle za wąskie, a samochody – zbyt szerokie. Sprawdziliśmy, które auta najczęściej bywają przyczyną parkingowego stresu, a które oszczędzają nerwy użytkowników
Na początku nic nie zapowiada kłopotów. Wjeżdżamy do wielopoziomowego garażu albo na parking przed supermarketem, chcemy wysiąść z auta i… bum! Drzwi uderzają w stojący obok pojazd. Przeklinamy, lecz powstrzymujemy złość.
Oczywiście – za szkodę odpowiada parkujący. Jednak nie tylko on jest winien. Przecież na przestrzeni lat nasze samochody stały się szersze, natomiast miejsca parkingowe pozostały tak samo wąskie jak dawniej. Na stanowisku postojowym o szerokości 2,3 m musimy dziś zmieścić nie tylko auto kompaktowe, lecz także dużego SUV-a lub luksusową limuzynę.
Nic dziwnego, że od czasu do czasu uderzymy drzwiami w czyjś samochód zaparkowany obok albo ktoś w nasz. Dlatego właśnie zebraliśmy w garażu podziemnym kilkadziesiąt samochodów, które następnie poddaliśmy wielkiemu testowi. Każdy z nich parkowaliśmy w ten sam sposób (patrz na niebieskiej apli z prawej) i sprawdzaliśmy, jak łatwo się do każdego wsiada i z niego wysiada.
>>>Hyundai i30 kontra VW Golf: sprawdziliśmy, kto robi lepszego Golfa
Żeby uniknąć uszkodzeń, sąsiednie auto zastąpiliśmy drewnianą ścianką. Lepiej dmuchać na zimne! Kluczowe pytanie, na które szukaliśmy odpowiedzi, pozostało jednak to samo: jak łatwo wsiądę do swojego samochodu w ciasnym miejscu i jak z niego wysiądę?
Szczególnie dokładnie przyjrzeliśmy się modelom stojącym w światłach rampy, widocznym na zdjęciu powyżej. Wnioski z poszczególnych prób – na kolejnych stronach. Jednak na tym nie koniec naszego porównania. Żeby zbadać jak najszerszą paletę samochodów, które jeżdżą po naszych drogach, dokładnie zmierzyliśmy kilkadziesiąt pojazdów, począwszy od sędziwego VW Garbusa po nowoczesną Alfę Romeo Giuliettę. Wszystkie wyniki oraz związane z nimi oceny znajdziecie w dużej tabeli na końcu testu (kliknij tu).
Ford Galaxy - duży van bez przesuwnych tylnych drzwi
Dziwne! Dlaczego kompaktowy van Grand C-Max ma tylne drzwi przesuwne, podczas gdy w dłuższym o 30 centymetrów i o pięć centymetrów szerszym Galaxy zastosowano klasyczne rozwiązanie?
Może dlatego, że do największego vana Forda i tak wsiada się bardzo wygodnie. Drzwi są wprawdzie duże, jednak niezbyt grube. Wewnętrzna tapicerka tworzy płaską powierzchnię bez przeszkadzających wypukłości, między którymi musielibyśmy się przeciskać.
Co więcej, konstruktorzy Galaxy zaprojektowali duże, prostokątne otwory drzwiowe. Dlatego bez zbytniego wysiłku zasiada się na przyjemnie wysoko umieszczonych siedziskach. Tylko z trzecim rzędem siedzeń nie jest tak łatwo – najprościej dotrzeć do niego przez tylną klapę.
PODSUMOWANIE: Jak na tak dużego vana Ford Galaxy stwarza zaskakująco mało problemów podczas wsiadania oraz wysiadania. Widać, że inżynierom Forda znane są problemy, jakie miewają pasażerowie korzystający z ciasnych parkingów.
































