Europejska karta bezpieczeństwa ruchu drogowego - Jak ocalić 25 000 osób

Europejska karta bezpieczeństwa ruchu drogowego - Jak ocalić 25 000 osób
Europejska karta bezpieczeństwa ruchu drogowego - Jak ocalić 25 000 osób
Podziel się
Octavia 2.0 TDI 110 KM Familly
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
A6 2.5TDI 204KM AKE
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
807 AUTOMAT,NAVI,SZKLANY DACH,7 FOTELI
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
A6
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
kanał RSS

Pomocą w osiągnięciu tego celu ma być m.in. "Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego". Dyrektywa ta obowiązuje w ramach "Planu Działania na rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego", wprowadzonego przez Komisję Europejską. Wśród sygnatariuszy dokumentu znalazły się m.in.: szkoły jazdy, instytuty, szkoły, urzędy miast, koncerny paliwowe i telekomunikacyjne oraz media. Do 2008 roku regulacja została podpisana przez około 1000 przedsiębiorstw, stowarzyszeń i instytucji. Każdy z członków zobowiązuje się do wprowadzenia w życie konkretnych rozwiązań, które wpłyną na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jedna z firm tworzy bazę danych dotyczącą wypadków drogowych i wykorzystuje ją w celu poprawy jakości szkoleń kierowców, natomiast kolejny sygnatariusz możliwości zwiększenia bezpieczeństwa upatruje w edukacji.

A jest o co walczyć. W 2007 r. w 1,3 mln wypadków drogowych na terenie całej UE zginęło 42,5 tys. osób, a 1,6 mln zostało rannych. Ten wynik oznacza spadek liczby śmiertelnych wypadków o 21 proc. w porównaniu z 2001 r. Największy wzrost bezpieczeństwa osiągnęli Francuzi (spadek liczby ofiar śmiertelnych w latach 2001-07 o 43 proc.) i Portugalczycy (o 42 proc.). Średnia europejska to redukcja liczby zabitych o 21 proc. Pod tym względem Polska nadal należy do najgorszych członków UE. W omawianym okresie liczba ofiar zamiast spadać, wzrosła o 1 proc. Wszyscy zainteresowani udziałem w programie powinni skorzystać ze strony www.erscharter.eu, na której można m.in. znaleźć szczegółowe informacje o dokumencie oraz określić swoje zobowiązanie.

Pomocą w osiągnięciu tego celu ma być m.in. "Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego". Dyrektywa ta obowiązuje w ramach "Planu Działania na rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego", wprowadzonego przez Komisję Europejską. Wśród sygnatariuszy dokumentu znalazły się m.in.: szkoły jazdy, instytuty, szkoły, urzędy miast, koncerny paliwowe i telekomunikacyjne oraz media. Do 2008 roku regulacja została podpisana przez około 1000 przedsiębiorstw, stowarzyszeń i instytucji. Każdy z członków zobowiązuje się do wprowadzenia w życie konkretnych rozwiązań, które wpłyną na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jedna z firm tworzy bazę danych dotyczącą wypadków drogowych i wykorzystuje ją w celu poprawy jakości szkoleń kierowców, natomiast kolejny sygnatariusz możliwości zwiększenia bezpieczeństwa upatruje w edukacji.

A jest o co walczyć. W 2007 r. w 1,3 mln wypadków drogowych na terenie całej UE zginęło 42,5 tys. osób, a 1,6 mln zostało rannych. Ten wynik oznacza spadek liczby śmiertelnych wypadków o 21 proc. w porównaniu z 2001 r. Największy wzrost bezpieczeństwa osiągnęli Francuzi (spadek liczby ofiar śmiertelnych w latach 2001-07 o 43 proc.) i Portugalczycy (o 42 proc.). Średnia europejska to redukcja liczby zabitych o 21 proc. Pod tym względem Polska nadal należy do najgorszych członków UE. W omawianym okresie liczba ofiar zamiast spadać, wzrosła o 1 proc. Wszyscy zainteresowani udziałem w programie powinni skorzystać ze strony www.erscharter.eu, na której można m.in. znaleźć szczegółowe informacje o dokumencie oraz określić swoje zobowiązanie.

Dodaj komentarz

Komentarze