Fiat Panda 1.3 Multijet to solidna baza do oszczędzania

Podziel się
Stilo CZARNY!KLIMA!WSPOMAGANIE!TOP!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Stilo MULTIJET
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sedici 16V FRESH-JAK NOWY!!! jak SX4
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Panda 2009r KLIMATYZACJA KS.SERWISOWA KRAJOWY
Wyposażenie: Metalic, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, Serwisowany,
Sonda
kanał RSS

W teorii Fiat Panda 1.3 Multijet nie powinien generować wysokich kosztów eksploatacji. To przecież nieduży samochód z małym, ekonomicznym turbodieslem
pod maską, w którym okresy międzyprzeglądowe są zalecane co 30 tys. km

Popyt na ekonomiczne samochody, które mało palą i są tanie w eksploatacji, okazuje się na rynku wtórnym duży. To bezpośredni efekt stałego wzrostu cen paliw,
a pośredni – kryzysu gospodarczego. Zarabiamy mniej, liczymy więc każdą wydaną złotówkę. Przykładem auta, które może być sposobem na oszczędzanie, jest Panda z turbodieslem 1.3 Multijet.

Kupimy ją już za nieco ponad 10 tys. zł, średnie spalanie obiecywane przez producenta wynosi 4,3 l/100 km, a okres międzyprzeglądowy – 30 tys. km. Czego chcieć więcej? Niskich kosztów serwisu oraz wysokiej trwałości zarówno układu napędowego, jak i pozostałych podzespołów. Jak pod tymi względami prezentuje się maluch Fiata z nowoczesnym turbodieslem pod maską?

Bez wątpienia Panda z jednostką 1.3 Multijet, produkowana od końca 2003 r. (na polskim rynku od 2004 r.), w dużym stopniu przełamuje stereotyp samochodów włoskiego producenta – aut mających poważne problemy z jakością. Co ważne, sukces można przypisać polskiemu oddziałowi Fiata, bo model od samego początku był wytwarzany w Tychach, a silnik – w Bielsku-Białej.

>>> Zobacz również, jak Panda w naszym teście pokonała 100 tys. km

Przede wszystkim poradzono sobie z korozją, która od wielu lat była piętą achillesową maluchów Fiata. Potwierdził to nasz test na dystansie 100 tys. km, po którym Pandę poddaliśmy dokładnym oględzinom – stan podwozia oraz elementów nadwozia nie budził zastrzeżeń, a w profilach zamkniętych naniesiono odpowiednią warstwę środka ochronnego. Złego słowa nie można też powiedzieć o wyglądzie karoserii.

Czterodrzwiowy samochodzik może się podobać, choć pamiętajmy, że Panda nie jest autem dla każdego. Z uwagi na gabaryty, wyposażenie i walory użytkowe z pewnością nie nadaje się na wakacyjne wyjazdy rodzinne, ale za to będzie świetną propozycją dla osób, które potrzebują miejskiego środka lokomocji, np. na codzienne dojazdy do pracy.

Ciekawostkę na rynku wtórnym stanowią auta z napędem 4x4. Ich sprzedaż rozpoczęła się w 2004 r. Początkowo dostępne były z motorem 1.2, później także z opisywanym silnikiem 1.3 Multijet (ceny od ok. 20 tys. zł). Jeśli chodzi o turbodiesla 1.3, to choć od jego debiutu minęło już 8 lat, nadal uchodzi on za całkiem nowoczesny. Zastosowano w nim: wtrysk common rail, 16-zaworową głowicę, układ DOHC i łańcuchowy napęd rozrządu. W Pandzie występuje w dwóch wersjach mocy: 70 oraz 75 KM.

Według zapewnień producenta spalanie w obu odmianach jest takie samo i tego nie podważamy. Gorzej z wynikami pomiarów. Fiat obiecuje średnio 4,3 l/100 km. Niestety, osiągnąć taką wartość jest bardzo trudno. Podczas redakcyjnego testu Panda w cyklu mieszanym zużyła 5,2 l/100 km, ale i tak trzeba uznać za dobry wynik.

Dodaj komentarz

Komentarze