Freemont: Fiat rodem z Meksyku
rrybicki, autor: Adam Mikuła, wydanie: 26/11, 22.06.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
Freemont to pierwszy owoc współpracy Fiata z Chryslerem. Czy zeuropeizowane amerykańskie auto spełni oczekiwania klientów?
Specjaliści Fiata, którzy dostali do „znaturalizowania” Dodge’a Journeya, wiedzieli, co trzeba zrobić. Mieli przy tym dużo szczęścia, bowiem konstrukcja zawieszenia Dodge’a okazała na tyle nowoczesna i przemyślana, że bez problemu sprostała wymaganiom Europejczyków.
W aucie, zawieszonym na kolumnach MacPhersona z przodu i na osi wielowahaczowej z tyłu, zmieniono geometrię, a elementy resorujące usztywniono. Na warsztat Włochów trafił też układ kierowniczy, który stał się bardziej bezpośredni. Tyle techniki. A jakie wrażenie robi nowy Fiat?
Kierowca wsiada przez duże drzwi i może zająć miejsce w przestronnej i od podstaw zaprojektowanej kabinie. Jeśli chodzi o zakres ustawień fotela, widać amerykańskie geny Fiata, bowiem nawet wyrośnięci kierowcy będą mieli wystarczającą ilość miejsca. Stylistyka kokpitu jest oryginalna dla Fiata i trudno odmówić jej uroku. Okrągłe zegary, aluminiowe detale i duże przełączniki są czytelne i logicznie rozmieszczone.
>>> Zobacz ile warty jest Chrysler Voyager
Funkcjonalność kabiny oceniamy bardzo wysoko. Trzeci rząd można schować całkowicie pod podłogą bagażnika, a gdy dodatkowo złożymy kanapę drugiego rzędu, powstanie ogromna, płaska powierzchnia ładunkowa. Również oparcie fotela pasażera składa się, co pozwala przewozić bardzo długie przedmioty, jednocześnie podróżując w trzy osoby.
Jeżeli chodzi o resorowanie, to włoscy specjaliści od zawieszenia spisali się znakomicie. Już pierwsze kilometry sprawiły, że nie mieliśmy wrażenia jak podczas podróżowania amerykańskim krążownikiem szos. Freemont nie obawia się zakrętów, które pokonuje z niewielkimi przechyłami nadwozia.
Do komfortowego zawieszenia pasuje charakter silnika, który zamontowano pod maską testowanego Fiata. Dwulitrowy diesel ma 140 KM mocy i to wystarcza, by zapewnić autu przyzwoite osiągi. W czasie dynamicznej jazdy miejskiej włoski diesel wydaje wyrazisty dźwięk, ale już na trasie, za sprawą długich przełożeń 6-biegowej przekładni, trudno go usłyszeć. Imponująco wygląda spalanie, które podczas prób testowych wyniosło niewiele ponad 7 l/100 km.
W polskich salonach można zamówić przednionapędowego Freemonta w jednej z dwóch wersji mocy 2-litrowego diesla: 140 i 170 KM. Ta druga opcja dostępna jest wyłącznie w najdroższej specyfikacji Freemont Urban, która kosztuje 120 990 zł.
Słabsze auto można kupić w jednej z trzech wersji wyposażenia, przy czym najtańsza z 5-miejscową kabiną kosztuje 99 900 zł. W standardzie znalazły się: aluminiowe felgi, trójstrefowa klimatyzacja automatyczna, dostęp bezkluczykowy, przycisk do uruchamiania silnika i radioodtwarzacz z ekranem dotykowym.































