Hyundai i30 kontra VW Golf: sprawdziliśmy, kto robi lepszego Golfa
rrybicki, autor: Błażej Buliński, wydanie: 5/12, 27.04.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Belki ...
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Hyundai nie myśli o tym, by zwolnić tempo – niecałe 5 lat po debiucie pierwszej generacji i30 Koreańczycy wprowadzają kolejną. Cel jest jeden: odebrać jak najwięcej klientów VW Golfowi. W pierwszym porównaniu obydwu aut sprawdziliśmy, jakie ma na to szanse
Jeżeli ktoś miałby wątpliwości, dlaczego zestawiliśmy z sobą tę parę aut, niech wyszuka w serwisie YouTube.com nagranie z prezesem koncernu VW, Martinem Winterkornem, odwiedzającym stoisko Hyundaia na frankfurckim salonie. Można powiedzieć, że to on i jego wyjątkowe zainteresowanie koreańskim kompaktem były dla nas inspiracją do pierwszego porównania 6. generacji VW Golfa i najnowszego Hyundaia i30.
Niejedno auto miało już ochotę podważyć autorytet „króla segmentu”. Dzięki temu widzieliśmy kilka spektakularnych porażek, ale jeszcze nigdy nie byliśmy świadkami tego, co można zobaczyć na wspomnianym filmie. Skrupulatność, z jaką prezes Winterkorn analizował spasowanie elementów karoserii i wykończenie wnętrza, a także działanie mechanizmu regulacji kolumny kierowniczej, wskazuje na to, że VW bardzo poważnie traktuje i30 i widzi w nim konkurencję dla Golfa.
W Wolfsburgu trwają właśnie ostatnie prace nad jego 7. generacją i na pewno dokłada się wszelkich starań, by odeprzeć koreański atak. Efekt końcowy VW zamierza zaprezentować na salonie w Paryżu we wrześniu. Na razie jednak do starcia stanął model, który światło targowych jupiterów ujrzał w 2008 r. – to stosunkowo niedawno jak na Golfa, którego 3. i 4. generacja (nadwozia hatchback) były produkowane przez 6 lat, 5. – 5 lat, a ostatnia przetrwa już tylko 4.
>>> Kia Optima 1.7 CRDI: optymalna zmiana warty
Krótszy staż to wynik tempa, jakie narzuca m.in. Hyundai. i30 pojawiło się w 2007 r., a niecałe 2 lata temu przeszło facelifting. I choć klienci wciąż są zainteresowani tym modelem (w ub. roku w Europie sprzedano rekordowe 115 tys. szt.), już od marca w salonach będzie dostępny następca. Jego produkcja odbywa się w czeskich Noszowicach. Pod względem techniki i stylistyki ma wiele wspólnego z większym i40. 4,3-metrowe nadwozie jest aż o 10 cm dłuższe niż w Golfie, natomiast rozstaw osi – o 7 cm większy i wynosi 2,65 m.
Przy prawie identycznej wysokości stylistom Hyundaia udało się natomiast narysować bardziej dynamiczną linię od Golfa. Tu inspiracją dla projektantów i30 był raczej Opel Astra. Czy spodoba się to kierowcom, którzy mieliby się przesiąść z Golfa do i30? Opadająca linia dachu Hyundaia ponadto ogranicza funkcjonalność wnętrza. W Golfie pasażerowie drugiego rzędu siedzeń mają więcej przestrzeni nad głowami niż w i30. Sporo miejsca zabiera też szklany dach, w który został wyposażony testowy egzemplarz koreańskiego auta.
To niejedyny element, który pokazuje, że nowy Hyundai chce być bardziej luksusowy i prestiżowy niż dotychczas. Właściciel i30 będzie mógł się rozkoszować wygodnymi fotelami, obszytymi skórzaną tapicerką. Pedały mają metalowe nakładki, automatyczna klimatyzacja – dwustrefową regulację i nawet przyciski są lepiej wykonane niż w poprzedniku. Szef stylistów Hyundaia Thomas Bürkle (niegdyś zatrudniony w BMW) zdradził nam, że próbował przenieść do wnętrza i30 nieco luksusu z aut bawarskiej marki.































