Hyundai kontra Volkswagen: sprawdziliśmy, kto buduje lepsze samochody?
rrybicki, autor: Michał Krasnodębski, wydanie: 48/11, 08.12.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Koreański koncern od kilku lat notuje gwałtowny wzrost sprzedaży. W naszym porównaniu spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy Volkswagen jest w stanie pokonać Hyundaia, jeśli obok cech samochodów ważnym kryterium będzie cena?
Kto chce być w czołówce, musi dziś bacznie obserwować konkurencję. Tak właśnie czyni szef Volkswagena Martin Winterkorn, który na wrześniowych targach IAA we Frankfurcie nad Menem dokładniej przyjrzał się Hyundaiowi i30, po czym zupełnie stracił dobry nastrój.
Ponad półtora miliona internautów obejrzało nakręcony telefonem komórkowym filmik, na którym widać ten moment. Najważniejsza osoba w koncernie, testując mechanizm ustawiania koła kierownicy „koreańczyka”, musiała przyznać: „Tu nic nie grzechocze”. Dalej pan Winterkorn grzmiał: „BMW tego nie potrafi. My też nie!”.
A Hyundai tak. Ta scena świadczy o niesłychanym postępie, jakiego dokonał Hyundai w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Żaden inny producent samochodów nie rozwinął się szybciej i nie zyskał takiego szacunku konkurencji.
W Niemczech na przykład Koreańczycy od stycznia do końca października sprzedali 73 105 samochodów, zostawiając zdecydowanie w tyle Toyotę, Peugeota czy Fiata. Niemniej jednak to Volkswagen nadal pozostaje liderem sprzedaży u naszych zachodnich sąsiadów. W Polsce, jeśli weźmiemy pod uwagę dane
z roku 2010, Grupa Volkswagena (obejmująca marki: VW, Skoda, Seat, Porsche i Bentley) sprzedała ponaddwukrotnie więcej aut niż koncern Kia/Hyundai. Tegoroczne dane podpowiadają, że taka proporcja się utrzyma, czyli niemiecki koncern notuje przewagę również u nas, mimo że jego produkty są droższe od wyrobów koreańskiego konkurenta.
Dla nas to wystarczające powody, aby dwóch przeciwników poddać szczegółowemu testowi. Tak jak we wszystkich redakcyjnych porównaniach, nie będziemy poszukiwać wyłącznie odpowiedzi na pytanie, które auto jest lepsze, ale pokażemy, które okaże się najkorzystniejszym zakupem (patrz apla „Tak ocenialiśmy”).
Porównanie podzieliliśmy na dwie części, w każdej wezmą udział trzy pary aut.
Na koniec tego wstępu uprzedzimy tradycyjnie pojawiające się przy takich okazjach pytanie: czy Hyundaia powinno się zestawiać z Volkswagenem? Gdy porównuje się jakość wykończenia i30 do Golfa, można jeszcze mieć co do tego niewielkie wątpliwości, jednak szybko one znikają po obejrzeniu kokpitu i40 czy Velostera.
VW Golf kontra Hyundai i30: Zgrabny koreański nowicjusz i solidny niemiecki weteran - Nabywcy, którzy wierzą, że kupują Golfa Varianta wyprodukowanego w Niemczech, są w błędzie. Auto jest wytwarzane w Meksyku. Bardziej europejskie okazuje się i30 CW, które powstaje w zakładach Hyundaia w czeskich Noszowicach. Latynoski Golf sprawia przyzwoite, chociaż nie doskonałe wrażenie.
W tym pojedynku występuje w podstawowej wersji wyposażeniowej Trendline, a i30 jako Style. Mimo że Hyundai jest tańszy, oferuje bogatsze wyposażenie – na szczęście Volkswagena od wstydu ratuje atrakcyjnie wyceniony pakiet „990”, dzięki któremu można za niewielkie pieniądze dokupić wiele opcji.
A gdyby tak na moment zapomnieć o cenie, to które auto okazałoby się lepsze? To zależy, do czego zamierzamy je wykorzystywać. Jeśli oczekujemy maksymalnej wygody za kierownicą, powinniśmy wybrać Volkswagena, ponieważ przednie miejsca Hyundaia są ciasne. Ale już porównanie przestronności tylnych kanap pokazuje przewagę i30, gdyż to auto oferuje przyjemnie duży zapas przestrzeni nad głowami jadących.
Z kolei Golf ma większy kufer. Spodziewaliśmy się, że dość hałaśliwie resorujące i30 wyraźnie przegra w tej konkurencji z Golfem, ale jest inaczej, ponieważ zawieszenie Volkswagena okazało się twarde. Jedynie układ kierowniczy niemieckiego auta jest o klasę lepszy, ale to tylko dlatego, że ten w konkurencie nazbyt lekko pracuje.































