Jak bezpiecznie kupić tanie auto? Sprawdzamy ogłoszenia samochodów za 10 tys. zł

Podziel się
Laguna KSIĄŻKA SERWISOWA, SERWISOWANY
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Fabia 1.9 SDI ELEKTRYKA BDB STAN ŁADNA
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
75 2.0 CRDI KLIMATRONIC 100% BEZWYPADKOWY!!!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Tourneo Connect TDCI GLX Osobowy klim
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Mimo że rynek aut używanych, za które trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych, pęka w szwach, bardzo trudno znaleźć egzemplarz godny zainteresowania. Zresztą doświadczyliśmy tego na własnej skórze!

Kupić dobry używany samochód za kilka tysięcy złotych – czy to w ogóle możliwe? W teorii tak, w praktyce bywa już bardzo różnie.Zresztą postanowiliśmy
przekonać się o tym na własnej skórze i wytypowaliśmy losowo kilka ogłoszeń, po czym sprawdziliśmy je szczegółowo. Wyniki naszych poszukiwań są bardzo ciekawe.

Założenia, jakimi kierowaliśmy się podczas „polowania”, były następujące: interesowały nas auta w miarę proste, w dobrym stanie technicznym (oczywiście, według zapewnień sprzedającego) i z różnych klas. Nie ograniczaliśmy się tylko do ofert komisowych, udaliśmy się także do sprzedawców prywatnych oraz komisów przydilerskich. W kręgu zainteresowań znalazły się pojazdy zarówno świeżo sprowadzone, jak i pochodzące z polskich salonów. Wszystko po to, aby jak najdokładniej prześwietlić rynek samochodów używanych, za które trzeba zapłacić kilka, lecz nie więcej niż 10 tysięcy złotych.

Wertując ogłoszenia zamieszczone w internecie, bardzo szybko doszliśmy do wniosku, że znalezienie pojazdu wartego uwagi, który rokuje na przyszłość i kosztuje od 2 do 5 tys. zł, graniczy z cudem. Znacznie większe możliwości daje przedział 5-10 tys. zł, choć nawet za takie pieniądze nie należy spodziewać się wiele. Jeśli ktoś liczy na to, że za 8-9 tys. zł od ręki kupi auto w zadowalającym stanie, które będzie tanie i w miarę bezproblemowe w eksploatacji, to zapewniamy, że prawie na pewno się przeliczy.

Z naszych rozmów ze sprzedającymi wynika, że opis w ogłoszeniu i rozmowa telefoniczna tworzą obraz idealnego auta z niewiarygodnie małym przebiegiem (co ciekawe, rzadko przekracza 200 tys. km), które przeżyje nie tylko nas, lecz także nasze dzieci. Rzeczywistość okazuje się jednak inna. Owszem, nie jest to regułą, bo nawet my trafiliśmy na sprzedających, którzy grali w otwarte karty, ale zdarza się tak rzadko – radzimy więc zachować ostrożność!

>>> Używane auto za 10 tys. zł - Zobacz jaki samochód warto kupić za te pieniądze?

Rozmowa przez telefon przebiega miło i prawie zawsze kończy się zapewnieniem: „Za tę cenę nie znajdzie pan lepszego auta. Zapraszam, bo naprawdę warto!”. Tego typu gadkę szmatkę najczęściej (co nie oznacza, że zawsze!) stosują osoby importujące tanie auta z Zachodu. Przeważnie są to pojazdy bardzo wysłużone,
z abstrakcyjnym przebiegiem (oczywiście, przed sprzedażą licznik jest cofany), po większej bądź mniejszej kolizji – takie wrażenie sprawiało np. opisywane Volvo V40. Takich aut, jak i sprzedawców należy obawiać się najbardziej.

Jeśli chodzi o komisy, to mieliśmy wrażenie, że cztery kółka za kilka tysięcy złotych są traktowane przez komisantów po macoszemu. Stoją gdzieś w kącie, ich lakier nie lśni tak, jak w przypadku droższych, bardziej chodliwych pojazdów, a sprzedający wykazują chęć do negocjacji cenowych – kilku przyznało, że przyjęli samochody w rozliczeniu i chcą się ich pozbyć z placu. Zdarza się, że w przypadku takich aut można trafić na egzemplarz od pierwszego właściciela, z polskiego salonu, który owszem, często jest niedoinwestowany i zaniedbany, ale za to może służyć jako solidna baza do ewentualnych zabiegów naprawczych, po których będzie jeździć stosunkowo bezawaryjnie – przykład Primery.

>>> Sprawdź ile zarabiają zagraniczni sportowcy w Polsce!

Jak wynika z naszego śledztwa, auto za kilka tysięcy złotych w przyzwoitym stanie najlepiej kupić od osób prywatnych (uwaga, coraz częściej w ten sposób ogłaszają się handlarze!), eksploatujących je od nowości. Owszem, takie samochody kosztują nieco więcej niż ich średnia wartość rynkowa, ale zapewniamy, że w tym przypadku opłaca się dołożyć 1-1,5 tys. zł.

Dodaj komentarz

Komentarze