Jak zmyć z auta resztki zimy?
rrybicki, , 03.04.2010
SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Wiosna to najlepszy czas na usunięcie z samochodu zimowego brudu. Podpowiadamy, o czym warto pamiętać podczas gruntownego sprzątania
Wiosna jest dla kierowcy łatwo rozpoznawalna po… gigantycznych kolejkach do myjni samochodowych. Nie może to dziwić, bowiem większość samochodów oblepionych po zimie błotem i solą wygląda fatalnie. Leniwi wybierają szybką wizytę na „automacie” przy stacji benzynowej lub zlecają usługę mycia wraz z czyszczeniem wnętrza w myjni ręcznej.
Pierwsze rozwiązanie zdecydowanie odradzamy, biorąc pod uwagę surowość minionej zimy. Nawet najdroższy program nie będzie w stanie skutecznie doczyścić auta, a nawet można wyrządzić sobie dodatkowe szkody, bo rozcieranie błota szczotkami prowadzi zwykle do powstania kolejnych rys na lakierze. Jeśli już koniecznie chcemy skorzystać z „automatu”, trzeba wcześniej dokładnie opłukać auto myjką ciśnieniową. Drugie rozwiązanie jest zdecydowanie lepsze, lecz również bardziej kosztowne. Usługa komleksowego mycia i czyszczenia wnętrza kosztuje około 50 zł. Ręczne woskowanie to kolejne 50 zł.
Tym, którzy uważają, że to zbyt drogo, lub wolą samodzielnie dopieścić swoje auto, pozostaje mycie ręczne za pomocą gąbki lub myjnia samoobsługowa. Rozwiązania te, poza sporymi oszczędnościami, mają także inną wielką zaletę. Samodzielne mycie pozwala przyjrzeć się dokładnie temu, w jakim stanie znajduje się nasze auto i czy nie wymaga przypadkiem doraźnych napraw lub zabiegów kosmetycznych.
Mycie podwozia samochodu to czynność, o której zapomina wielu kierowców. Oczywiście, nie trzeba myć podwozia podczas każdej wizyty w myjni samochodowej. Jednak po zimie jest to sprawa wręcz priorytetowa! Pośniegowe błoto wymieszane z solą ma szkodliwy wpływ zarówno na blachy karoserii i elementy zawieszenia, jak i na elementy gumowe, których w podwoziu nie brakuje.
Niektóre myjnie automatyczne przy stacjach paliwowych oferują opcję mycia podwozia, zazwyczaj wraz z najdroższym programem. Jednak o ile podczas lata takie opłukanie jest wystarczające, o tyle nie sprawdzi się przy mocno zabrudzonych i zasolonych powierzchniach.
Podobnie sytuacja wygląda w przypadku punktów samoobsługowych z myjkami wysokociśnieniowymi. Choć strumień wody jest znacznie silniejszy i mamy zazwyczaj do dyspozycji skuteczny mikroproszek, to bez podniesienia auta nie ma szans na porządne oczyszczenie całego podwozia. W ten sposób skutecznie można wymyć jedynie progi oraz nadkola.
Najskuteczniejsza będzie wizyta w myjni ręcznej wyposażonej w warsztatowy podnośnik. Tylko udnosząc na nim samochód, można dokładnie oczyścić podwozie z pozostałości po zimie. Niestety, niewiele myjni ręcznych dysponuje takim wyposażeniem. Koszt usługi jest uzależniony od wielkości auta i waha się w granicach od 35 do 60 zł.
Przy okazji mycia podwozia, kiedy mamy dobry dostęp do płyty podłogowej auta, warto skontrolować, czy fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne nie jest uszkodzone i czy nie pojawiła się rdza. To także doskonała okazja na zabezpieczenie zaatakowanych przez nią miejsc. Na rynku dostępne są środki, które można nanosić bezpośrednio na rdzę (np. Rostbremse, preparat firmy Nigrin, cena ok. 15 zł za 200 ml). Są to zazwyczaj środki szybkoschnące.

Mycie silnika nie jest prostą sprawą. Nieprawidłowo wykonane może unieruchomić samochód na dłuższą chwilę, a nawet spowodować awarię. Jednak po prawidłowym przygotowaniu nie należy się niczego obawiać. Tym bardziej że naprawdę warto oczyścić komorę silnika z zimowych pozostałości.
Aby uniknąć przykrych niespodzianek podczas mycia silnika, należy przestrzegać trzech ważnych zasad. Po pierwsze– nie można go myć, kiedy jest rozgrzany. W skrajnych przypadkach w wyniku dużych różnic temperatur może dojść do pęknięcia głowicy silnika i uszkodzenia katalizatora. Po drugie – należy zachować ostrożność z myjką wysokociśnieniową. Końcówkę lancy trzeba trzymać w odległości kilkudziesięciu centymetrów od silnika. Zbyt mocny strumień może uszkodzić delikatniejsze elementy osprzętu lub wiązki elektryczne. Po trzecie – odkryte moduły elektroniczne i elektryczne najlepiej zabezpieczyć wcześniej folią, tak aby nie dostała się tam woda. Wilgoć może je bowiem uszkodzić lub zaburzyć ich działanie na dłuższy czas.
Równie istotny jest dobór odpowiednich środków do czyszczenia silnika. Tłustych zabrudzeń po substancjach ropopochodnych nie zmyjemy nawet za pomocą najlepszego szamponu. Potrzebne będą do tego środki z dodatkiem rozpuszczalników lub silnych detergentów. Te pierwsze są skuteczniejsze, lecz niestety bardziej szkodliwe dla elementów plastikowych i gumowych. Zawsze należy ściśle przestrzegać instrukcji znajdujących się na opakowaniu. Ustrzeże to nas przed trwałymi odbarwieniami lub nawet uszkodzeniem niektórych elementów.
Problem może też stanowić znalezienie miejsca do umycia silnika. W żadnym wypadku nie powinniśmy tego robić na posesjach prywatnych niemających instalacji kanalizacyjnej z separatorami substancji ropopochodnych, ponieważ możemy poważnie zanieczyścić glebę. Najlepiej pojechać na myjnię samoobsługową, jednak wcześniej trzeba upewnić się, że mycie silnika nie jest tam zabronione.






























