Kia Picanto kontra najwięksi konkurenci. Poznaj nowy wymiar miejskiego auta
rrybicki, wydanie: 25/11, 04.07.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Zgrabna „koreanka” wyzywa konkurentów na pojedynek. Ze świeżym designem, 7-letnią gwarancją i bogatym wyposażeniem ma powody, by zadzierać nosa
Jeszcze niedawno świat najmniejszych samochodów wydawał się szary i nudny. Jednak z biegiem lat ta klasa aut stawała się coraz barwniejsza. W dobie wysokich cen paliw i zatłoczonych miast to właśnie małe samochody mają szansę zostać gwiazdami motoryzacyjnego światka.
Firmy, które mają fabryki w krajach takich jak Korea i Indie, dostrzegły szansę nawiązania walki z europejskimi potentatami w produkcji maluchów, jak np. Fiat czy Peugeot. Najmniejsze osobówki stają się coraz bardziej zaawansowane technicznie. Ze względu na rosnące wymagania oraz to, że często są użytkowane jako jedyne auta w rodzinie, maleństwa musiały dojrzeć. Układ ESP w większości testowanych pojazdów jest dostępny, choć tylko za dopłatą albo w lepiej wyposażonych wersjach. Także airbagi kolanowe nie są już w tej klasie pieśnią przyszłości.
Kia Picanto drugiej generacji ustanawia dodatkowo nowe standardy w zakresie komfortu, nawet jeśli bogate wyposażenie sprawia, że szybko zapominamy o atrakcyjnej cenie modelu podstawowego. Ponadto mała „koreanka” ma coś, czego zazdroszczą jej niektórzy rywale: daje mnóstwo frajdy z prowadzenia, pozostając przy tym oszczędną... Czy aby na pewno?
>>> Porównanie 5 miejskich aut - Szukamy najsprytniejszego malucha
Ze średnim zużyciem paliwa wynoszącym zaledwie 4,2 l/100 km – tyle obiecuje producent – trzycylindrowe Picanto chce brylować pośród samochodów z silnikami benzynowymi, o długości do 3,5 m. Tylko czy te obietnice sprawdzają się w praktyce? Nasze porównanie pokazuje, że nie musi tak być. Zanim przystąpimy do precyzyjnych kalkulacji, powinniśmy zastanowić się, czego tak naprawdę oczekujemy od miejskiego samochodu. Być może dzięki temu niektórzy konkurenci odpadną z gry jeszcze przed rozpoczęciem meczu, co zdecydowanie ułatwi wybór.
I tak: jeżeli pojazd ma służyć przedstawicielowi handlowemu albo pełnić rolę mobilnego koszyka na zakupy, to w tej roli sprawdzą się wszystkie prezentowane pojazdy. Żeby dojeżdżać do pracy, wystarczą w zupełności. Jeśli wymagamy od auta, aby miało mały (ale jednak) bagażnik, to o Peugeocie i Suzuki możemy zapomnieć. Ich miniaturowe kuferki wyglądają jak żart projektantów. Pozostali konkurenci są bardziej wszechstronni, a po złożeniu kanap można do nich zapakować walizki dwóch osób i wyruszyć na wakacje.
Dojechać na miejsce uda się każdym z maluchów, jednak jeżeli planujemy podróżować głównie po autostradach, a trasa wiedzie pod górę, to warto zwrócić uwagę na elastyczność jednostek napędowych i związane z tym zestopniowanie skrzyń biegów. W Picanto i Alto piąte przełożenia nadają się do jazdy ze stałą prędkością na płaskim terenie, a ten, kto zapragnie jakiejkolwiek dynamiki, będzie musiał często włączać czwarty bieg, co podniesie spalanie i podwyższy hałas. No i wreszcie temat hamulców Suzuki... Bezpieczeństwo nie jest raczej priorytetem przy zakupach, ale może najwyższy czas, by to zmienić?































