Kolizja i co dalej? Zobacz jak postępować, kiedy dojdzie do kolizji

Kolizja i co dalej? Zobacz jak postępować, kiedy dojdzie do kolizji
Podziel się
Laguna KSIĄŻKA SERWISOWA, SERWISOWANY
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Fabia 1.9 SDI ELEKTRYKA BDB STAN ŁADNA
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
75 2.0 CRDI KLIMATRONIC 100% BEZWYPADKOWY!!!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Tourneo Connect TDCI GLX Osobowy klim
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Kiedy wezwanie policji na miejsce kolizji jest obowiązkowe? - Przede wszystkim zawsze upewnijmy się, że uczestniczyliśmy w kolizji, a nie w wypadku. Jeśli np. kierowca drugiego auta zarzeka się, że czuje się świetnie, ale mamy jakiekolwiek podejrzenia co do stanu jego zdrowia (może być w szoku!), zawsze bezpieczniej będzie wezwać policję i pogotowie ratunkowe. To samo dotyczy oczywiście innych osób związanych ze zdarzeniem.

 


 

Na miejsce kolizji wzywamy policję w sytuacji:
 •kiedy pojawią się jakiekolwiek rozbieżności co do okoliczności, w jakich do niej doszło: kto był sprawcą, a kto poszkodowanym itd.;
• kiedy drugi uczestnik zdarzenia odmawia okazania dokumentów potwierdzających tożsamość, a także zarejestrowanie i ubezpieczenie samochodu bądź też budzą one jakiekolwiek wątpliwości;
•kiedy okoliczności nasuwają podejrzenie, że doszło do popełnienia przestępstwa (np. jeden z uczestników kolizji sprawia wrażenie nietrzeźwego).

Czy po kolizji należy usunąć pojazdy z jezdni, czy może lepiej pozostawić je na miejscach do chwili przyjazdu policji, tak by łatwiej było ustalić sprawcę?

W odróżnieniu od wypadku (kiedy to nie wolno ruszać aut z miejsca!) w przypadku kolizji obowiązkiem uczestników jest niezwłoczne usunięcie z jezdni pojazdów, które wzięły w niej udział. Nie próbujmy więc „pomagać” policji, bo może się to skończyć mandatem
w wysokości 150 zł lub nawet wyższym, jeśli policjant uzna, że pozostawione na drodze auto stanowiło szczególne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jeżeli usunięcie samochodu z jezdni jest niemożliwe, kierowca ma obowiązek oznakować miejsce zdarzenia.

 

 

Jak powinno być oznakowane miejsce kolizji, jeśli aut nie uda się usunąć z jezdni?
Pamiętajmy – chodzi o to, by nie dopuścić do powiększenia rozmiarów szkód, a tym bardziej do wypadku drogowego. Na drodze ekspresowej lub autostradzie trójkąt ostrzegawczy należy ustawić w odległości 100 m od unieruchomionych pojazdów, a na innych drogach poza obszarem zabudowanym – w odległości 30-50 m.  Na obszarze zabudowanym wystarczy włączyć światła awaryjne
i umieścić trójkąt za pojazdem lub bezpośrednio na nim.

Czy to prawda, że wezwanie policji na miejsce kolizji zawsze musi skończyć się mandatem? - Pragmatyka działań policji jest prosta: skoro doszło do kolizji, to musi też znaleźć się winny jej spowodowania, którego należy ukarać. Odpowiednio przeszkoleni funkcjonariusze sekcji wypadkowych drogówki zwykle nie mają z tym większych problemów. Z reguły jeden z kierowców otrzymuje więc mandat (którego przyjęcie – przypomnijmy – oznacza przyznanie się do winy). Zdarza się też, że ukarani zostają obaj uczestnicy kolizji. W przypadku, kiedy policjanci nie potrafią ustalić winnego (wolą np. skorzystać z opinii biegłych) albo wskazana osoba nie zgadza się z ich oceną zdarzenia (odmawia przyjęcia mandatu), do sądu grodzkiego działającego na obszarze, na którym doszło do kolizji, kierowany jest wniosek o rozstrzygnięcie sporu.
 

Dodaj komentarz

Komentarze