Ksenony, EGR i DPF: zobacz, czym grożą nielegalne przeróbki aut
rrybicki, , 09.03.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
W naszym motoryzacyjnym życiu nie brakuje sytuacji, w których łamiemy lub przynajmniej naginamy obowiązujące przepisy. To, że „wszyscy tak robią”, wcale nie znaczy, że w razie ewentualnej wpadki unikniemy konsekwencji
Po co dopłacać w salonie 6 tys. zł za lampy ksenonowe, skoro kupione na bazarze „orginalne” xenony za 300 zł dadzą podobny efekt? Dlaczego wpisywać w umowie kupna sprzedaży pełną kwotę – przecież jeśli podamy niższą, ucierpi tylko urząd skarbowy. A może nie warto się przyznawać, że na zdjęciu z fotoradaru to właśnie ja? Przecież ciocia Lusia, która od lat mieszka w Australii, na pewno wcale się nie obrazi, jeśli punkty karne pójdą na jej konto. Tak właśnie myśli wielu kierowców, choć tylko nieliczni uświadamiają sobie, że w ten sposób łamią prawo.
Co, jak cię przyłapią?
Często, próbując zaoszczędzić kilkaset złotych, pakujemy się w poważne problemy – a konsekwencje bywają bolesne. Pokazujemy, kiedy nie warto ryzykować.
Montaż uniwersalnych ksenonów
Przeróbka: lampy da się zamontować do każdego auta wyposażonego w zwykłe reflektory halogenowe. To niezwykle popularna przeróbka, po polskich drogach jeżdżą tysiące tak zmodyfikowanych aut. Wystarczy zamontować przetwornice napięcia i palniki ksenonowe na stopkach dopasowanych do mocowań żarówek – całość kosztuje zaledwie ok. 300-400 zł, czyli 10 razy mniej niż ksenony fabryczne.
>>> Uwaga na uniwersalne ksenony! Ty masz jasno! Inni nie widzą nic
Korzyści: przerobione reflektory dają znacznie więcej światła. Auto nabiera też nowocześniejszego wyglądu. Chociaż czy rzeczywiście do Golfa II z 1985 roku pasują ksenony? Nam to pachnie wiejskim tuningiem, no ale co kto lubi...
Legalność: uczciwi sprzedawcy umieszczają na opakowaniach akcesoryjnych ksenonów informację, że nie wolno ich używać na drogach publicznych. Oszuści wciskają kit, że zestawy mają homologację – za kilkaset złotych nie ma legalnych zestawów! Ryzykujemy, że czujny policjant lub diagnosta zatrzyma dowód rejestracyjny pojazdu.
Nie oślepiaj innych!
Nie montujcie tanich ksenonów! Każdy, kto montuje w aucie akcesoryjne ksenony, jest nieodpowiedzialnym egoistą! Może i kierowca takiego auta widzi nieco więcej, za to inni uczestnicy ruchu cierpią. Reflektory do świateł halogenowych mają zupełnie inną konstrukcję niż te do ksenonów. Efekt jest taki, że po przeróbce strumień światła jest znacznie szerszy i oślepia jadących z przeciwka oraz tych, którzy jadą przed nami. Snop światła z niewyregulowanych ksenonów odbijający się w lusterku to nic przyjemnego! A jeśli ktoś nie troszczy się o bezpieczeństwo innych, niech pomyśli o portfelu – ksenony błyskawicznie wypalają odbłyśniki zwykłych lamp.
Demontaż EGR-a
Zawór EGR: kieruje część spalin z powrotem do silnika. Dzięki temu spada temperatura spalania, a w spalinach jest mniej szkodliwych tlenków azotu. Są też efekty uboczne – auto pali więcej, jeździ gorzej, a sam EGR często bywa powodem awarii silnika. W wielu modelach zawór da się zaślepić lub wymontować. Na stacji diagnostycznej nikt tego nie zauważy!
Bez ekologii? - Ekologia kosztuje: w wielu starszych autach zawór recyrkulacji spalin EGR jest prawdziwym utrapieniem dla użytkownika. Jego usunięcie rozwiązuje wiele problemów, ale obciąża „sumienie ekologiczne”. Z drugiej strony, miliony aut w Chinach EGR-ów nie mają...
Chiptuning
Tania moc: w nowoczesnych silnikach, przeprogramowując chip, można poprawić osiągi. Taką zmianę należałoby wpisać do dowodu rejestracyjnego
i zgłosić ubezpieczycielowi.
Nie wnikają - Na własne ryzyko: polskie urzędy i ubezpieczyciele tolerancyjnie podchodzą do elektronicznych modyfikacji, choć w wyjątkowych przypadkach np. chiptuning może być pretekstem odmowy wypłaty odszkodowania.































