Kupujemy auto, czyli zaufanie i kontrola

Podziel się
Laguna KSIĄŻKA SERWISOWA, SERWISOWANY
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Fabia 1.9 SDI ELEKTRYKA BDB STAN ŁADNA
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
75 2.0 CRDI KLIMATRONIC 100% BEZWYPADKOWY!!!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Tourneo Connect TDCI GLX Osobowy klim
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Samochód niestary, z niewielkim przebiegiem, bezwypadkowy i tani. Jeśli udało ci się taki kupić, szybko biegnij zagrać w totolotka – masz dobrą passę! Tak już bowiem jest, że dobre auta używane są drogie i nie jest ich dużo

Najtaniej kupuje się za granicą (ale nie tylko tam) samochody powypadkowe, najlepiej rozbite. Niedrogie są też pojazdy z dużym przebiegiem, czyli nie tyle używane, co zużyte. Na takich autach da się najwięcej zarobić, najtrudniej też na nich stracić. A teraz pytanie: jakim towarem obraca większość handlarzy samochodów używanych?

Jeśli intensywnie szukamy używanego auta dla siebie, chodząc po komisach, szybko nabierzemy przekonania, że wszystkie samochody używane mają za sobą większe lub mniejsze wypadki. To samo mówią ich sprzedawcy: „Przecież to nie nowy samochód! Cena też nie jest taka, jak za nowy! To kupuje pan?” Mimo to w ponad połowie ogłoszeń w internecie trafimy na dopisek: „w 100 proc. bezwypadkowy, garażowany, od pierwszego właściciela”’.

Na razie zapamiętajmy: większość samochodów, jakie przyjeżdżają do nas z zagranicy, jest lub była pojazdami z poważną wadą. Warto też wiedzieć, iż nie jest prawdą, że pomalowany jeden błotnik to rzecz normalna i niewiele znaczy. To dlatego, że na placach należących do handlarzy samochodów obok aut z karoseriami poważnie uszkodzonymi
w wypadkach stoją samochody zepsute przez blacharzy.

Niewielkie uderzenia przodem, które za kilka tys. zł dałoby się usunąć naprawdę bez śladu i późniejszych konsekwencji, przed sprzedażą likwidowane są za kilkaset złotych. Czym to grozi? Auto „drze” nierówno opony, rdzewieje, szpachla z czasem zapada się lub odpada, słowem – same kłopoty!

Liczniki są „kręcone” zarówno przez podejrzanych typów handlujących na niewielką skalę autami samodzielnie przywożonymi z zagranicy i naprawianymi pod domem lub u kolegów, jak i przez poważne firmy – jak choćby autoryzowanych dilerów różnych marek. Ponieważ jednak niemal zawsze (o tym dalej) trudno określone przestępstwo przypisać konkretnej osobie czy nawet firmie, bezpieczniej będzie powiedzieć: nie są rzadkością przypadki sprzedaży przez autoryzowanych dilerów samochodów ze sfałszowaną historią serwisową i przebiegiem.

Operacja zmiany stanu licznika (poza nielicznymi modelami) jest banalnie prosta, trwa chwilę i kosztuje na „wolnym rynku” od 50 do ok. 500 zł, ale w hurcie zawsze taniej. Czym to grozi? Auto jest bardziej wyeksploatowane, niż nam się wydaje, pojawiają się usterki typowe dla większych przebiegów, w skrajnych wypadkach koszty są ogromne, gdy np. kupiliśmy diesla z przebiegiem 60 tys. km, a w rzeczywistości samochód ma przejechane o 100 tys. km więcej, w związku z czym musimy wymienić zespół sprzęgła i koła dwumasowego, filtr cząstek stałych, często „kończy się” silnik... Są i inne niespodzianki: ponieważ wydaje nam się, że na naprawy jeszcze nie pora, zaniedbujemy np. wymianę paska rozrządu i niszczymy silnik. Ale co to obchodzi oszustów?

>>> Kupiłeś złom, nie samochód? Zobacz co robić w takiej sytuacji <<<

Dodaj komentarz

Komentarze