Liczmy nie tylko paliwo: Ford Mondeo II kontra Mazda 6, Opel Vectra C, Toyota Avensis II

Podziel się
6 2.0 121KM, SERWISOWANY
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
3 KLIMATYZACJA SUPER STAN
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
2 klimatyzacja 68 tys km !!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
6 2.0 CD TDI KLIMA SERWIS 101tyś
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Zazwyczaj wydaje się nam, że im więcej wydamy na zakup samochodu, tym później mniej na jego eksploatację. To logiczne myślenie, ale niektóre modele z dieslem mogą nas rozczarować

Mimo że pojawia się coraz więcej aut o uniwersalnych cechach, pozycja klasy średniej wydaje się wciąż niezagrożona. Przynajmniej w Polsce, gdzie niezbyt wiele rodzin stać na utrzymywanie kilku samochodów jednocześnie, takie modele, jak: Ford Mondeo, Mazda 6, Opel Vectra czy Toyota Avensis, wciąż są bardzo popularne i stanowią trzon pojazdów rodzinnych.

Ich siłą jest to, że doskonale łączą funkcjonalność, wysoki komfort jazdy, dobre osiągi, bogate wyposażenie i przystępne koszty eksploatacji. Ten ostatni punkt jest szczególnie istotny w przypadku aut używanych (których gwarancja przeważnie już nie obejmuje) i to on decyduje zazwyczaj o wyborze konkretnego modelu.

Przestronne wnętrze, dobre wyposażenie czy pojemny bagażnik są jak najbardziej pożądane, ale jeśli ma je auto niecieszące się dobrą opinią, atuty te schodzą na dalszy plan. Rozsądek podpowiada, że najważniejsza jest niezawodność, bo psujący się nowoczesny samochód klasy średniej oznacza duże wydatki, a w przypadku niektórych rzadkich modeli również problemy z dostępem do wyspecjalizowanego serwisu czy części, a tym samym okresy wyłączenia z eksploatacji.

Tego nikt nie chce, więc zazwyczaj w pierwszej kolejności wybór pada na tzw. pewniaków. Tyle tylko, że auta cieszące się najlepszą opinią są dość drogie. Pojawia się więc kolejny dylemat: czy może lepiej kupić samochód uznawany za nieco mniej trwały, ale za to młodszy i niewyeksploatowany? Ekonomia leży również u podstaw wyboru silnika, choć trzeba przyznać, że większość osób przy wyliczaniu kosztów stosuje rachunkowość uproszczoną, skupiając się na wydatkach na paliwo i zapominając o potencjalnych naprawach. Takie podejście zdecydowanie faworyzuje silniki wysokoprężne i auta w nie wyposażone najszybciej znajdują nowego właściciela.

W klasie średniej takich propozycji nie brakuje. Postanowiliśmy skonfrontować z sobą czterech spośród najczęściej poszukiwanych przedstawicieli tego segmentu: Forda Mondeo II 2.0 TDCi, Mazdę 6 2.0 CD, Opla Vectrę C 2.2 DTI i Toyotę Avensis II 2.0 D-4D. Wszystkie można kupić, dysponując kwotą od 20 do 30 tys. zł. Atutem niektórych jest przystępna cena, innych mała awaryjność, z kolei jeszcze inne zachęcają dużym wyborem na rynku wtórnym.

Jednak ich wspólnym mianownikiem jest oszczędny turbodiesel. Taki silnik to rozsądny wybór dla każdego, kto rocznie przejeżdża przynajmniej kilkanaście tysięcy kilometrów. Wtedy niestraszne są potencjalne naprawy, bo ich koszt i tak będzie mniejszy niż zyski z zaoszczędzonego paliwa. W przeciwnym razie zdecydowanie lepiej wybrać wersję benzynową – więcej zapłacimy przy każdym tankowaniu, ale ogólne koszty eksploatacji będą niższe.

Wybieramy najlepsze auto za 50 tys. zł

Dodaj komentarz

Komentarze