Maluchy, które nie boją się wyzwań - Kia Venga kontra Honda Jazz i Nissan Note
Anonymous, autor: red. Janusz Borkowski, wydanie: 08/10, 04.12.2010SPONSOROWANE:
- Które opony zimowe warto kupić?
- Zimowy niezbędnik kierowcy
- Jak jeździć zimą?
- Tani kredyt na samochód
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ABS, Układ ESP, Serwisowany, Eksport, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Do niedawna od samochodu segmentu B wymagano tego, by służył głównie jako miejski środek transportu.Właściciel dojeżdżał nim do pracy, odwoził dziecko do przedszkola i raz na pewien czas jeździł na zakupy.
Maluch był drugim autem w rodzinie i najczęściej podróżowała nim jedna, maksymalnie dwie osoby. Oczekiwania wobec niego były więc raczej niewielkie. Miał być tani w zakupie i eksploatacji, bezawaryjny oraz łatwy do zaparkowania. Rosnące wymagania użytkowników aut tej klasy sprawiły jednak, że producenci musieli zaoferować coś więcej, najlepiej bez podwyższania cen. Dlatego też wzorem minivanów (vany powstałe na płytach podłogowych kompaktów) postanowili na sprawdzonych platformach samochodów segmentu B budować mikrovany.
Recepta była prosta: podwyższyć nadwozie i przenieść z vanów sprawdzone rozwiązania zwiększające funkcjonalność wnętrza. Spośród prezentowanych pojazdów pierwszy na rynku pojawił się Jazz (debiut w 2002 roku). Trzy lata później na podobny pomysł wpadli również Japończycy, którzy zbudowali wspólnie z Renault Nissana Note’a. Oba samochody od momentu debiutu doczekały się kolejnych generacji: w 2008 roku zaprezentowano nowego Jazza, a w ubiegłym roku Note przeszedł face lifting. Zupełnym świeżaczkiem jest wprowadzona w tym roku do sprzedaży Kia Venga.
Choć pojazdy te debiutowały w różnym okresie, ich wspólną cechą są niezwykle praktyczne nadwozia. Jazz oprócz niewiarygodnie prostego w obsłudze systemu składania tylnej kanapy (mechanizm kładzie jednocześnie oparcie i obniża siedzisko, w wyniku czego powstaje płaska powierzchnia podłogi) oferuje dużą ilość miejsca dla podróżnych. Zwłaszcza na tylnej kanapie jest go bardzo wiele, bo nawet po maksymalnym odsunięciu fotela kierowcy wysoki pasażer siedzący z tyłu ma swobodną przestrzeń na nogi. Z przodu także będzie wygodnie, choć kierowca o wzroście ok. 180 cm może narzekać na mały zakres regulacji wzdłużnej fotela. W konkurencyjnych autach wcale nie jest większy, ale siedziska zamocowano w nich wyżej, co sprawia, że sylwetka prowadzącego może być bardziej wyprostowana.




























