Mazda 323 - A ona jeździ i jeździ...

Podziel się
Mazda6 2,0 D 2003
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ESP,
6 2.0 121KM, SERWISOWANY
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
3 KLIMATYZACJA SUPER STAN
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
2 klimatyzacja 68 tys km !!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Sonda
kanał RSS

Należy tego żałować, gdyż eksploatacja Mazdy 323 najczęściej sprowadza się do odwiedzania warsztatu tylko przy okazji obowiązkowych przeglądów serwisowych. Poważne awarie zdarzają się niezwykle rzadko. Potwierdzają to nie tylko raporty niezawodności, ale także mechanicy i sami właściciele. Jedyne zastrzeżenie, jakie często "wytaczane" jest przeciwko Maździe 323 (i innym modelom Mazdy), dotyczy mało wyszukanego stylu.

Bez polotu, ale za to bardzo solidnie

Rzeczywiście, Mazda 323 nie rzuca się w oczy. Czy to wada? Z punktu widzenia indywidualistów - na pewno tak. Ale już osoby, które na dalszym miejscu stawiają oryginalny wygląd, do wizerunku Mazdy 323 nie będą miały zastrzeżeń. Bo w sumie nie ma się do czego przyczepić. Szóstą generację Mazdy 323 nakreślono w sposób bardzo poprawny, i to niezależnie, czy przyjrzymy się wersji hatchback (ze sportowymi akcentami), czy rodzinnemu sedanowi. Także pod względem eksploatacji karoserii nie można wiele zarzucić. Zabezpieczenie antykorozyjne elementów blacharskich jest co najmniej zadowalające. Mechanicy raczej zwracają uwagę na szybko rdzewiejący układ wydechowy Mazdy 323. Brązowy nalot znajdziemy też na śrubach, elementach zawieszenia czy krawędziach blach płyty podłogowej. Nie jest to korozja postępująca, tym samym nie zagraża bezpieczeństwu, ale problem występuje i warto o nim wiedzieć.

Dobrym wyborem są jednostki benzynowe 1.5/88 KM oraz 1.6/98 KM

To pokrewne konstrukcje z 16-zaworową głowicą i dwoma wałkami rozrządu (DOHC). Silniki te charakteryzują się niskim spalaniem (średnio 7-8 l/100 km) i dobrą dynamiką (0-100 km/h poniżej 12 s), choć aby to uzyskać, trzeba je wkręcać na wysokie obroty. Niestety, rośnie wtedy apetyt na paliwo, a do uszu podróżnych dobiega nieprzyjemny hałas. Natomiast bezdyskusyjna jest trwałość obu konstrukcji. W porównaniu z motorami 1.4/73 KM czy 1.8/114 KM nie cierpią na przedwczesne zużycie pierścieni tłokowych (zdarza się po przejechaniu 150 tys. km) i nie "biorą" nadmiernej ilości oleju. Rzadko zawodzi też osprzęt (rozrusznik bądź alternator).

Diesel cierpi na więcej problemów

Na tle motorów benzynowych gorzej wypadają diesle. Występowały w trzech wariantach mocy: 71, 90 oraz 101 KM z doładowaniem i bezpośrednim wtryskiem paliwa. Przed zakupem ich stan trzeba dokładnie zweryfikować przy pomocy fachowca, gdyż tania z pozoru wersja może spowodować wysokie wydatki. Na co dzień Mazda 323 da się lubić. Autem podróżuje się przyjemnie. Wystarczająco dużo miejsca jest i z przodu, i z tyłu, choć tu - jak to w klasie kompakt z lat 90. XX w. - trochę brakuje przestrzeni na nogi. Nie ma zastrzeżeń do ukształtowania foteli. Są prawidłowo wyprofilowane, dostatecznie twarde oraz wykończone tapicerką dobrej jakości. Także trudno doszukać się istotnych niedociągnięć w projekcie deski rozdzielczej Mazdy 323 (bezbłędna ergonomia). Przyczepić się można do twardego tworzywa, użytego do wykończenia wnętrza. Na szczęście przyłożono się do solidnego montażu. Dzięki temu nic tu nie skrzypi i nie piszczy, nawet po przebiegu 100-150 tys. km.

Trochę do życzenia pozostawiają walory użytkowe bagażnika

346 l w 5-drzwiowym hatchbacku i 415 l w sedanie to wartości tylko przeciętne (konkurenci zabiorą o 1-2 walizki więcej). W limuzynie dochodzą jeszcze wnikające nadkola i nieizolowane zawiasy. Za to można liczyć na przyzwoite wyposażenie. Airbag kierowcy czy wspomaganie znajdziemy w każdej 323. Łatwo trafić też na egzemplarz z klimatyzacją i pełną "elektryką". W zawieszeniu Mazdy 323 szybko wybijają się łączniki stabilizatora. Przed upływem 100 tys. km może też wystąpić wyciek z przednich amortyzatorów (są drogie!). Poza tym Mazda 323 jest bez zarzutu.

Zdaniem fachowca

Mazdę 323 z silnikiem 1.5 lub 1.6 polecam każdemu, kto stawia na trwałość i bezawaryjność. Mazda 323 - jeśli jest tylko zadbana i regularnie serwisowana - nie cierpi na poważne usterki. Układ napędowy jest w zasadzie bez wad, a awarie elektroniki występują sporadycznie. Owszem, oznaki korozji pojawiają się na elementach zawieszenia czy podwozia, ale nie jest to nic strasznego. Osoby zamierzające eksploatować Mazdę 323 na gazie muszą się liczyć z kilkoma problemami, np. falowaniem wolnych obrotów.

Jarosław Michalczyk, właściciel serwisu Mazdy Auto-Jaksa



NASZ WERDYKT

Mazda 323 to ciekawa propozycja dla osób poszukujących kompaktu w cenie poniżej 20 tys. zł. Mazda 323 to samochód może mało efektowny, ale trwały i niezawodny. Do tego ma przestronne wnętrze, oferuje dobry komfort podróży, a silniki 1.5 i 1.6 odznaczają się przyzwoitą dynamiką i niskim spalaniem. Niestety, kupno dobrego samochodu może okazać się kłopotliwe. Na rynku dominują auta importowane. Dlatego znalezienie zadbanego egzemplarza nie będzie łatwe, ale "rodzynki" czasami się zdarzają.

Należy tego żałować, gdyż eksploatacja Mazdy 323 najczęściej sprowadza się do odwiedzania warsztatu tylko przy okazji obowiązkowych przeglądów serwisowych. Poważne awarie zdarzają się niezwykle rzadko. Potwierdzają to nie tylko raporty niezawodności, ale także mechanicy i sami właściciele. Jedyne zastrzeżenie, jakie często "wytaczane" jest przeciwko Maździe 323 (i innym modelom Mazdy), dotyczy mało wyszukanego stylu.

Bez polotu, ale za to bardzo solidnie

Rzeczywiście, Mazda 323 nie rzuca się w oczy. Czy to wada? Z punktu widzenia indywidualistów - na pewno tak. Ale już osoby, które na dalszym miejscu stawiają oryginalny wygląd, do wizerunku Mazdy 323 nie będą miały zastrzeżeń. Bo w sumie nie ma się do czego przyczepić. Szóstą generację Mazdy 323 nakreślono w sposób bardzo poprawny, i to niezależnie, czy przyjrzymy się wersji hatchback (ze sportowymi akcentami), czy rodzinnemu sedanowi. Także pod względem eksploatacji karoserii nie można wiele zarzucić. Zabezpieczenie antykorozyjne elementów blacharskich jest co najmniej zadowalające. Mechanicy raczej zwracają uwagę na szybko rdzewiejący układ wydechowy Mazdy 323. Brązowy nalot znajdziemy też na śrubach, elementach zawieszenia czy krawędziach blach płyty podłogowej. Nie jest to korozja postępująca, tym samym nie zagraża bezpieczeństwu, ale problem występuje i warto o nim wiedzieć.

Dobrym wyborem są jednostki benzynowe 1.5/88 KM oraz 1.6/98 KM

To pokrewne konstrukcje z 16-zaworową głowicą i dwoma wałkami rozrządu (DOHC). Silniki te charakteryzują się niskim spalaniem (średnio 7-8 l/100 km) i dobrą dynamiką (0-100 km/h poniżej 12 s), choć aby to uzyskać, trzeba je wkręcać na wysokie obroty. Niestety, rośnie wtedy apetyt na paliwo, a do uszu podróżnych dobiega nieprzyjemny hałas. Natomiast bezdyskusyjna jest trwałość obu konstrukcji. W porównaniu z motorami 1.4/73 KM czy 1.8/114 KM nie cierpią na przedwczesne zużycie pierścieni tłokowych (zdarza się po przejechaniu 150 tys. km) i nie "biorą" nadmiernej ilości oleju. Rzadko zawodzi też osprzęt (rozrusznik bądź alternator).

Diesel cierpi na więcej problemów

Na tle motorów benzynowych gorzej wypadają diesle. Występowały w trzech wariantach mocy: 71, 90 oraz 101 KM z doładowaniem i bezpośrednim wtryskiem paliwa. Przed zakupem ich stan trzeba dokładnie zweryfikować przy pomocy fachowca, gdyż tania z pozoru wersja może spowodować wysokie wydatki. Na co dzień Mazda 323 da się lubić. Autem podróżuje się przyjemnie. Wystarczająco dużo miejsca jest i z przodu, i z tyłu, choć tu - jak to w klasie kompakt z lat 90. XX w. - trochę brakuje przestrzeni na nogi. Nie ma zastrzeżeń do ukształtowania foteli. Są prawidłowo wyprofilowane, dostatecznie twarde oraz wykończone tapicerką dobrej jakości. Także trudno doszukać się istotnych niedociągnięć w projekcie deski rozdzielczej Mazdy 323 (bezbłędna ergonomia). Przyczepić się można do twardego tworzywa, użytego do wykończenia wnętrza. Na szczęście przyłożono się do solidnego montażu. Dzięki temu nic tu nie skrzypi i nie piszczy, nawet po przebiegu 100-150 tys. km.

Trochę do życzenia pozostawiają walory użytkowe bagażnika

346 l w 5-drzwiowym hatchbacku i 415 l w sedanie to wartości tylko przeciętne (konkurenci zabiorą o 1-2 walizki więcej). W limuzynie dochodzą jeszcze wnikające nadkola i nieizolowane zawiasy. Za to można liczyć na przyzwoite wyposażenie. Airbag kierowcy czy wspomaganie znajdziemy w każdej 323. Łatwo trafić też na egzemplarz z klimatyzacją i pełną "elektryką". W zawieszeniu Mazdy 323 szybko wybijają się łączniki stabilizatora. Przed upływem 100 tys. km może też wystąpić wyciek z przednich amortyzatorów (są drogie!). Poza tym Mazda 323 jest bez zarzutu.

Zdaniem fachowca

Mazdę 323 z silnikiem 1.5 lub 1.6 polecam każdemu, kto stawia na trwałość i bezawaryjność. Mazda 323 - jeśli jest tylko zadbana i regularnie serwisowana - nie cierpi na poważne usterki. Układ napędowy jest w zasadzie bez wad, a awarie elektroniki występują sporadycznie. Owszem, oznaki korozji pojawiają się na elementach zawieszenia czy podwozia, ale nie jest to nic strasznego. Osoby zamierzające eksploatować Mazdę 323 na gazie muszą się liczyć z kilkoma problemami, np. falowaniem wolnych obrotów.

Jarosław Michalczyk, właściciel serwisu Mazdy Auto-Jaksa



NASZ WERDYKT

Mazda 323 to ciekawa propozycja dla osób poszukujących kompaktu w cenie poniżej 20 tys. zł. Mazda 323 to samochód może mało efektowny, ale trwały i niezawodny. Do tego ma przestronne wnętrze, oferuje dobry komfort podróży, a silniki 1.5 i 1.6 odznaczają się przyzwoitą dynamiką i niskim spalaniem. Niestety, kupno dobrego samochodu może okazać się kłopotliwe. Na rynku dominują auta importowane. Dlatego znalezienie zadbanego egzemplarza nie będzie łatwe, ale "rodzynki" czasami się zdarzają.

Dodaj komentarz

Komentarze