Mitsubishi ASX kontra Nissan Qashqai: crossovery gotowe na podbój miejskiej dżungli
rrybicki, autor: Tomasz Kamiński, wydanie: 04/11, 27.10.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Mitsubishi ASX i Nissan Qashqai wyznaczają trendy w nowej klasie crossoverów – są wystarczająco kompaktowe do miasta
i wykazują minimum dzielności w lekkim terenie. Oba auta mają 150-konne diesle. Które lepiej się sprawdzi w porównaniu?
Miejska dżungla pełna jest trudnych przeszkód. Czyhają tu na nas coraz to większe dziury w nawierzchni, postrachem podwozia są wysokie krawężniki, a podczas zimy jedynym wolnym miejscem do zaparkowania bywa niekiedy czubek zaspy śnieżnej. Dobrze, jeśli można sobie pozwolić na pojazd, który nie boi się takich wyzwań.
Jednak nie każdego stać na jazdę samochodem terenowym w mieście (wysokie koszty utrzymania), do tego przeszkadzają duże rozmiary utrudniające manewrowanie. Na szczęście jest sprytny sposób na to, by cieszyć się z jazdy autem 4x4 bez konieczności wydawania niebotycznej sumy pieniędzy i przy zachowaniu rozmiarów, które nie przeszkadzają podczas przeciskania się w ruchu miejskim.
Tym sposobem okazuje się jazda crossoverem, który konstrukcyjnie jest mieszanką samochodu kompaktowego i SUV-a. Auta, które świetnie prezentują się w zatłoczonym mieście, nie sprawiają kłopotów przy parkowaniu, a jednocześnie niestraszne im są wertepy, np. polna dróżka wiodąca do domku letniskowego na wsi.
Do walki o prymat w klasie crossoverów stają debiutujące w zeszłym roku Mitsubishi ASX oraz Nissan Qashqai, który w 2010 roku został odnowiony. Stylizacja ASX-a ma budzić skojarzenia z Lancerem. Agresywny przód na pewno jest estetycznym smaczkiem nowego modelu Mitsubishi. Jednak ASX musi wykazać się jeszcze innymi walorami, by mógł pokonać Qashqaia zajmującego pozycję lidera w tej klasie samochodów. Rywalizujące pojazdy występują w porównaniu z jednostkami wysokoprężnymi o mocy 150 KM oraz z napędem 4x4.
>>> Zobacz również: Audi Q5 kontra BMW X3: Monachium kontratakuje
Obaj zawodnicy mierzą po około 4,30 m – tą długością wpasowują się w sam środek klasy kompaktów. Czy przy takiej wielkości można oczekiwać przestronnych wnętrz? A może karoserie obu pojazdów tylko sprawiają wrażenie potężnych?
W drugim rzędzie siedzeń szczególnie wysocy pasażerowie Mitsubishi mogą być niezadowoleni. Głównie z powodu niewygodnego dostępu przez wąskie drzwi. Na tylnej kanapie nie jest wprawdzie ciasno, ale gorzej niż w Nissanie. Sytuację częściowo poprawia regulacja kąta oparcia. W Qashqaiu podróżuje się bardziej komfortowo. Już samo wsiadanie okazuje się wygodniejsze, a miejsca na nogi i głowę jest pod dostatkiem.
Mitsubishi oferuje większy komfort jadącym z przodu. Fotele są szersze i wygodniejsze niż w Nissanie, mocniej wyprofilowano boczki oparć. Ergonomię foteli ASX-a docenią kierowcymierzący ponad 1,80 m. W Qashqaiu fotela nie można na tyle nisko ustawić, by przy takim wzroście znaleźć odpowiednią pozycję za kierownicą.































