Mitsubishi Lancer: solidne auto w dobrej cenie
rrybicki, autor: Wojciech Denisiuk, wydanie: 45/11, 22.11.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne ...
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, System nawigacji,
Sonda
Lancer VII generacji należy do coraz węższej grupy aut zasługujących na miano długowiecznych. Kluczem do sukcesu okazała się prosta konstrukcja i sprawdzone benzyniaki
M itsubishi Lancer większości kierowców kojarzy się ze sportowym modelem Evo. Jednak na rynku wtórnym zdecydowanie popularniejsza jest „cywilna” wersja, którą użytkownicy cenią nie tyle za dobre osiągi, ile przede wszystkim za małą awaryjność. W poniższej prezentacji przyjrzymy się dokładnie siódmej generacji Lancera, która na świecie zadebiutowała w 2000 r.
Na Starym Kontynencie zaczęto ją sprzedawać jednak dopiero 3 lata później. Kiedy już auto trafiło do Europy, zainteresowanie nim nie było duże. Główny powód to nieatrakcyjna cena (Lancer był produkowany w Japonii i obowiązywało na niego duże cło). Nie bez znaczenia okazał się też mało przebojowy wygląd, a być może również brak w ofercie silnika wysokoprężnego, na który zapotrzebowanie w tym czasie było bardzo duże, szczególnie w Europie.
Po 3 latach obecności na europejskich rynkach auto przeszło lifting, jednak zmiany były raczej symboliczne i Lancer pozostał nierzucającym się w oczy pojazdem. Modernizacja nie objęła silników.
>>> Zobacz również: Opel Astra kontra Toyota Corolla: czy wystarczy dobra opinia?
Model ten ma jednak inne zalety, cenne zwłaszcza dla poszukujących aut używanych. Przede wszystkim wspomnianą już niską awaryjność, lecz także dobre – jak na samochód o wymiarach klasy kompakt – walory użytkowe. Stosunkowo duże jest wnętrze, w którym również i osoby jadące z tyłu mogą czuć się dość swobodnie, gdyż nie brakuje im miejsca ani na nogi, ani nad głowami.
Trochę gorzej prezentują się pojemności bagażników. W sedanie ma on co prawda 430 l, ale tak naprawdę nie uda się w nim przewieźć niczego dużego. Z kolei kufer kombi nawet jak na kompakt wypada blado – tylko 344 l. Jednak w tym przypadku istnieje możliwość zapakowania go pod sufit, a po złożeniu kanapy do dyspozycji mamy 1097 l i płaską podłogę.
Wystrój wnętrza jest adekwatny do stylistyki nadwozia, czyli mało w nim ekstrawagancji. Właściwie od razu rzuca się w oczy bardzo mała liczba przełączników na desce rozdzielczej, co stwarza wrażenie, że mamy do czynienia ze skromnie wyposażonym autem. W rzeczywistości nie jest tak źle. Lancer już w podstawowej wersji Comfort ma: czołowe poduszki powietrzne, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, manualną klimatyzację oraz centralny zamek, czyli wszystko to, co niezbędne do zapewnienia przyzwoitego komfortu podróżowania.
Bogatsze wersje mogą być wyposażone ponadto w np. boczne i kurtynowe airbagi, automatyczną klimatyzację, alufelgi lub światła przeciwmgielne. Jeśli komuś zależy na sportowym charakterze, ale nie stać go na zakup Evo, powinien poszukać odmiany 2.0 Sport z: nieco obniżonym zawieszeniem, belką usztywniającą kolumny resorujące, sportową kierownicą Momo, białymi tarczami zegarów i tylnym spoilerem.































