Mitsubishi Lancer Sportback vs Lancer EVO VI
Piotr_Szymanski, , 29.09.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne ...
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, System nawigacji,
Sonda
To porównanie wydaje się bezsensowne, ale nie jest tak do końca. Te dwa z pozoru inne samochody mają jedną ważną wspólną cechę - cenę
Każda osoba szukająca nowego samochodu zawsze najpierw bierze pod uwagę cenę. Nawet gdy mamy niemal nieograniczony budżet zadajemy pytanie: ile ten samochód kosztuje? Właśnie cena stanowi punkt wyjściowy naszego porównania, które z pozoru może wydawać się bezsensowne. Pokazuje ono, że zawsze mamy alternatywę, a zakup danego modelu auta nie jest tak oczywisty, jakby mogło się wydawać.
Za testowanego czarnego Lancera 1.6 Sportback w wersji Invite zapłacimy 62 490 zł i to po rabacie w wysokości 8 000 zł. Alternatywnym wyborem może być auto z zupełnie innej półki Lancer EVO VI z 1999 roku. Takiego Lancera możemy sprowadzić np. z Anglii, koszt zakupu auta z kierownica po niewłaściwej stronie to około 48 000 zł, za pozostałe 14 490 zł dokonamy przekładki. Nie jest to trudna operacja, gdyż wystarczy zakupić części od Colta. Przy okazji w tej cenie możemy przeprowadzić drobne napraw oraz wymienić układ kierowniczy na ten z modelu RS.
Poza porównywalnym kosztem zakupu można znaleźć więcej wspólnych cech. EVO VI podobnie jak Sportback posiada wycieraczkę tylnej szyby. Zwracamy na nią uwagę gdyż, to jeden z niewielu sedanów posiadający to udogodnienie.
Oba Lancery to pełnowartościowe auta rodzinne. Nowszy Lancer zapewnia nieco większą ilość miejsca dla pasażerów, ale kosztem przestrzeni bagażowej. EVO pomieści w swym bagażniku ponad 400 litrów, a pięciodrzwiowe Mitsubishi jedynie 344 litry. Na tym polu „staruszek” wypada znacznie lepiej. Zajęcie właściwej pozycji za kierownicą jest łatwiejsze, a fotele wygodniejsze i w przeciwieństwie do nowego modelu zapewniają znacznie lepsze podtrzymanie w zakrętach. Nic dziwnego – to produkt Recaro, który umożliwia dodatkowo regulację długości siedziska. Tylna kanapa w starszym modelu jest miększa i wykonana z lepszej jakości materiału.
Fotele to nie wszystko, po designie wnętrza EVO VI widać upływ czasu, po prostu trąca ono myszką. Tu bezapelacyjne lepiej wypada nowy Lancer. Osoby nie przywiązujące uwagi do wyglądu polubią jego spartańskie wykończenie. W „rajdówce” pomimo upływu lat (rok produkcji 1999) nic nie trzeszczy, czego nie da się powiedzieć o Sportbacku. Wnętrze EVO od zwykłej wersji odróżniają wizualnie jedynie: fotele, kierownica, tandetna naklejka na konsoli środkowej przy skrzyni biegów oraz „magiczny” przycisk. Jego wciśnięcie uruchomi natrysk wody na chłodnicę w celu dodatkowego jej schłodzenia.































