Mitsubishi Outlander kontra Mazda CX-7 i Opel Antara: SUV-y bardzo rodzinne
rrybicki, wydanie: 05/11, 17.12.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ESP, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny zamek, ...
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
Firmy oferujące popularne SUV-y muszą dbać o klientów. Jak? M.in. stale unowocześniając auta. Modele kierowane do rodzin muszą mieć też dobry stosunek ceny do jakości. Za pomocą odnowionej Antary firma Opel próbuje znaleźć dojście do pierwszej ligi SUV-ów - czy niemiecki SUV pokona japońskich konkurentów Mitsubishi Outlandera i Mazdę CX-7
Ogromny wybór sprawia, że za modele oferujące taką samą ilość miejsca i zbliżone osiągi jak nasi konkurenci zapłacić trzeba od 90 do ponad 200 tys. zł. Najmniej kosztują propozycje koreańczyków, ale też warto przyjrzeć się choćby promocji wyprzedażowej Renault Koleosa.
Na drugim końcu skali stoją modele „premium”: Audi Q5 3.0 TDI, BMW X3 30d czy Volvo XC60. Bez wątpienia są to wspaniałe samochody. Wiele osób i w tej dziedzinie poszukiwać będzie złotego środka. Czy Mazda CX-7 2.2 CD okaże się dobrym tego przykładem? Podstawowa wersja kosztuje blisko 150 tys. zł – wysoka cena obejmuje co prawda sporo dodatków, ale wyposażenie ciągle nie jest kompletne.
Godna podkreślenia jest za to polityka cenowa Opla. Bazowa propozycja Niemców wygląda całkiem zachęcająco – płacimy minimum 115 tys. zł za przyzwoity poziom wyposażenia (m.in. klimatyzacja automatyczna) i przebieramy w rozsądnych cenowo dodatkach. Niestety zakup Opla nie zapewni niemieckich standardów produkcji. Antara, włącznie z silnikiem diesla, powstaje w fabryce General Motors w dalekiej Korei Południowej. Nie oznacza to oczywiście niczego złego, ale konserwatyści liczący na znaczek „Made in Europe” mogą poczuć się zawiedzeni.
>>> Skoda Yeti kontra Suzuki Grand Vitara i Mitsubishi ASX: suv-y na tropach Yeti
Bardzo korzystny stosunek ceny do jakości ma też drugi przeciwnik Mazdy, czyli Mitsubishi Outlander. Od niedawna japońska centrala rozwija u siebie gamę silników
– diesle początkowo pochodziły z koncernów VW lub PSA, teraz testujemy wersję z produkowanym samodzielnie turbodieslem 2.2 o mocy 177 KM. Cena podstawowa wynosi 126 tys. zł, czyli o około 10 tys. więcej niż w przypadku Opla, ale ciągle mniej o 24 tys. zł niż Mazdy CX-7.
Niestety w zamian nie otrzymujemy od Mitsubishi równowartości w postaci lepszego wyposażenia. Outlander zawiera w cenie sporo pożytecznych elementów, ale większość klientów sięgnie po bogatsze wersje, które mogą zaoferować dodatkowo np. 3. rząd siedzeń. Każdy z modeli ma swoje „specjalizacje”. Z testowanych wersji silnikowych tylko Opla można kupić z automatyczną skrzynią biegów zamiast manualnej.
Mitsubishi Outlander 2.2 również dostępny jest w wersji z „automatem”, jednak w tym momencie zamiast 177-konnego diesla Mitsubishi montowana jest jednostka Peugeota o mocy 156 KM. W przypadku Mazdy w ogóle nie ma możliwości zamówienia komfortowej przekładni. Tylko Mitsubishi występuje z 3. rzędem siedzeń (wersje Intense+ oraz Instyle) .
Silnik Mazdy CX-7 rekompensuje przymusową rezygnację z automatycznej skrzyni biegów. Turbo diesel opracowany samodzielnie przez konstruktorów tej firmy pracuje nie tylko kulturalnie – jest też bardzo dynamiczny już od 1500 obrotów, dzięki czemu nie ma konieczności częstej zmiany biegów. Skrzynia przekładniowa, układ kierowniczy i zawieszenie wykazują również przekonywującą dojrzałość. Mazda prezentuje się jako samochód z napędem na wszystkie koła do aktywnej jazdy, który nie ma nic przeciwko dynamicznemu poruszaniu się, ale z drugiej strony nie zmusza do takiego stylu jazdy.
































