Paliwo - Nie do wiary!
root, autor: Maciej Brzeziński, , 25.04.2005
SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Czy rzeczywiście samochód zatankowany droższą benzyną od razu nabiera wigoru? O ile lepsza benzyna poprawia osiągi? Co zrobić, aby przeciętne auto z niewielkim silnikiem nabrało wigoru wyścigowego bolidu? Reklama mówi, że wystarczy zatankować odpowiednie, ulepszone paliwo! Czasami trudno oprzeć się pokusie. Przejeżdżając obok stacji benzynowych, jesteśmy przecież świadkami wielkiej rewolucji paliwowej, w której szkoda nie wziąć udziału. A więc może zamiast zwykłej benzyny bezołowiowej 95 zatankować coś lepszego - ultranowoczesne paliwo z kolorowego dystrybutora? Zamiast "zwykłej" benzyny bezołowiowej możemy zdecydować się np. na 98-oktanową benzynę Ultimate ze stacji BP (silnik według producenta Ultimate nie tylko będzie czysty i bardziej ekologiczny, lecz także jego moc wzrośnie "nawet o 14,7 proc.") albo V-Power Racing Shella (to benzyna "o minimalnej liczbie oktanowej 100 zapewniająca najlepsze wrażenia i natychmiastową reakcję silnika"). Z kolei na stacjach Statoil możemy kupić 95-oktanowe paliwo Suprema - benzynę bezsiarkową, "zapewniającą wyższą trwałość silnika, lepsze smarowanie, a co za tym idzie, także większą moc jednostki". Tyle mówi reklama. A jak jest naprawdę?

Przepisy szczegółowo opisują parametry, jakie musi mieć paliwo. Określona jest więc dopuszczalna zawartość szkodliwych substancji, skład frakcyjny (w uproszczeniu: parametry lotne w zależności od temperatury), minimalna liczba oktanowa itp. W benzynie znajdują się także niewymagane przepisami różnego rodzaju uszlachetniacze - substancje poprawiające jej różne właściwości. Liczba oktanowa określa odporność benzyny na niekontrolowane spalanie detonacyjne. Im jest wyższa, tym benzyna pali się spokojniej i bardziej równomiernie. Ten parametr powinien być dobrany do ustawień i charakterystyki silnika. Jeśli liczba oktanowa jest za niska, paliwo spala się w komorze spalania, zanim tłok osiągnie górne położenie i jego ruch jest hamowany. To zjawisko to tzw. spalanie stukowe. Wówczas dochodzi do niebezpiecznych przeciążeń i spadku mocy. Najlepsze osiągi silnik ma wtedy, gdy mieszanka paliwowo-powietrzna spala się w momencie, gdy tłok osiąga górne położenie. Jeśli benzyna ma zbyt wysoką liczbę oktanową, pali się zbyt długo. Nie ma wtedy groźnych przeciążeń, ale i moc nie rośnie. Dlatego nowoczesne silniki wyposażone są w czujniki spalania stukowego, które na bieżąco korygują moment zapłonu. Dzięki czujnikom zapłon paliwa następuje w optymalnym momencie - benzyny 98-oktanowej wcześniej, a 95-oktanowej później. Inny ważny parametr, podkreślany często w reklamach paliwa, to zawartość siarki.
Ta substancja działa szkodliwie nie tylko na silnik, ale i na środowisko naturalne. Przede wszystkim wywołuje ona korozję (zarówno wewnętrznych elementów silnika, jak i w wydechu) oraz przyspiesza zużycie katalizatora. A więc im mniej, tym lepiej! W praktyce zmniejszenia zawartości siarki nie odczuwa się doraźnie w codziennej eksploatacji większości aut, natomiast efekty mogą pojawić się po kilku latach: czystsze wnętrze silnika i mniej skorodowany wydech. Warto zauważyć, że nowoczesne silniki z wtryskiem bezpośrednim preferują czyste, bezsiarkowe paliwo. Może ono wpłynąć na wydłużenie żywotności wtryskiwaczy. Paliwo "bezsiarkowe" nie jest wprawdzie całkowicie wolne od tej groźnej substancji, ale zawiera jej kilkadziesiąt razy mniej niż zwykłe. Reklamując właściwości ulepszonych paliw, dystrybutorzy słusznie kładą nacisk na ich pozytywny wpływ na środowisko naturalne i trwałość silnika, ale przede wszystkim jednak zachwalają poprawę osiągów. Słusznie, bo w wydłużenie trwałości musimy wierzyć na słowo i mając nowe auto, raczej z niej nie skorzystamy - mało kto jeździ nowym samochodem tak długo, aby doszło do wyeksploatowania samego silnika.






























