Nie wszędzie dojedziesz autem

Nie wszędzie dojedziesz autem
Podziel się
Laguna KSIĄŻKA SERWISOWA, SERWISOWANY
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Fabia 1.9 SDI ELEKTRYKA BDB STAN ŁADNA
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
75 2.0 CRDI KLIMATRONIC 100% BEZWYPADKOWY!!!
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Tourneo Connect TDCI GLX Osobowy klim
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

W wakacje częściej niż kiedykolwiek zdarza się nam podróżować poza drogami publicznymi. Pamiętajmy, że nie wszędzie, gdzie da się wjechać, wjeżdżać nam wolno

 

Na grzyby jedzie się do lasu, a na ryby – nad wodę. Nadrzeczne łąki są zwykle także wymarzonym miejscem do plażowania czy nawet biwakowania, bo nie grozi tam wizyta leśnika i mandat za rozpalenie ognia. Prędzej już pojawi się straż rybacka i sprawdzi, czy aby nie wędkujemy bez pozwolenia. Niektórzy kierowcy, zjeżdżając z drogi publicznej do lasu czy na łąkę, zachowują się tak, jakby nie obowiązywały tam żadne przepisy. To duży błąd. Przypomnijmy choćby tylko te podstawowe i najważniejsze:

1. Prowadzenie pojazdów mechanicznych po spożyciu alkoholu jest zakazane, a status drogi nie ma tu nic do rzeczy.

2. W razie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu obowiązujące są przepisy kodeksu drogowego.

3. Art. 98 kodeksu wykroczeń (kw) mówi: „Kto prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób, lub nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów, podlega karze grzywny albo nagany”.

 


 

Zasady ruchu po drogach leśnych są proste, ale nagminnie łamane. A przecież wjazd samochodem do lasu to nie tylko wykroczenie, lecz także zwykła głupota. Pod podłogą każdego współczesnego auta znajduje się rozgrzany katalizator. Pozostawienie pojazdu na trawie czy suchej ściółce może więc skończyć się pożarem, który nie tylko zniszczy pojazd, lecz także spowoduje ogromne straty.
Kontrolą przestrzegania prawa w lasach zajmuje się straż leśna. Dyskusje ze strażnikami są raczej niewskazane. Nie obowiązuje ich żaden taryfikator (tak jak ma to miejsce w wypadku karanych przez policję wykroczeń drogowych), a zatem wykroczenie przeciwko porządkowi w lesie może kosztować nas zarówno 20 zł, jak i 500 zł.

Dodaj komentarz

Komentarze