Opel Astra kontra Golf, Focus i BMW 118i: pojedynek na turbo

Podziel się
Astra ŚLICZNA KLIMATYZACJA OKAZJA
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Touran 2.0 TDI 136 KM
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Vivaro 9 - osobowy
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Vivaro 9 - osobowy
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Serwisowany,
Sonda
kanał RSS

Downsizing i doładowanie stają się coraz powszechniejsze. W naszym porównaniu sprawdzamy, w którym z niemieckich kompaktów znajdziemy najlepszego benzyniaka wykorzystującego oba rozwiązania. Dzięki doładowanym silnikom testowane kompakty potrafią dynamicznie przyspieszać, a przy tym nie potrzebują nadmiernych ilości paliwa

Wynik porównania pokazuje, jak bardzo wyrównane są możliwości niemieckich kompaktów z doładowanymi silnikami benzynowymi. Zwyciężył Focus, ale jego przewaga nad drugim w teście Golfem wyniosła zaledwie 4 punkty. Wygrana Forda jest jak najbardziej zasłużona, bo przecież najważniejszy element porównywanych aut to doładowany silnik, a ten najlepiej sprawdza się właśnie w Focusie. Może nie wyróżnia się największą dynamiką, ale za to cieszy dobrą elastycznością, cichą pracą i zadowala się najmniejszymi ilościami paliwa. Mocnym punktem Forda jest również zawieszenie, które pozwala na szybkie pokonywanie łuków, a jednocześnie dobrze tłumi wszelkie nierówności nawierzchni.

Kompaktowe hatchbacki należą do najpopularniejszych samochodów na naszym rynku. Ich nabywcy najczęściej decydują się na niezbyt mocne benzyniaki lub diesle. Jednak w ofercie coraz częściej pojawiają się mocne wersje benzynowe, wykorzystujące technikę downsizingu oraz doładowanie. Do grona samochodów wyposażonych w jednostkę tego typu dołączyło właśnie BMW serii 1. Pod jego maską można mieć 1,6-litrowego turbobenzyniaka w wariancie 116i (136 KM) lub 118i (170 KM). Silnik ten zaprojektowano wspólnie z koncernem PSA i można go spotkać również w Mini, Peugeotach oraz Citroënach. W naszym teście małe BMW występuje z mocniejszym z napędów. Sprawdzimy, czy ten kosmopolityczny produkt godnie zastąpił wolnossące motory i czy jest wystarczająco dobry do samochodu bawarskiej marki.

W pierwszym porównaniu doładowane BMW zmierzy się z rodzimą konkurencją: Fordem Focusem, którego silnik EcoBoost z pojemności 1,6 l generuje 182 KM i jest najmocniejszy w teście, Oplem Astrą – jej motor z takiej samej pojemności rozwija 180 KM – oraz VW Golfem, który z najmniejszej pojemności 1,4 l osiąga najniższą moc 160 KM. Jednostka Golfa jako jedyna wykorzystuje podwójne doładowanie – turbo oraz kompresor.

BMW też jest pod pewnym względem wyjątkowe, bowiem wciąż ma napęd na tylne koła, co stanowi ewenement w klasie kompaktów. W naszym teście samochód będzie miał okazję udowodnić wyższość takiego rozwiązania nad stosowanym powszechnie przednim napędem. A może to właśnie konkurencja ma rację i pokaże bawarskiemu kompaktowi, jak prowadzą się nowoczesne auta?

Bohaterowie naszego starcia nie są tanimi kompaktami. Na ich wysokie ceny wpływ mają nie tylko mocne jednostki napędowe, lecz także wybrane wersje. Jedynie BMW występuje z bazowym wyposażeniem (w przypadku tego pojazdu nie ma podziału na różne specyfikacje), a pozostałe samochody – z najbogatszym. W wypadku Golfa Highline to zresztą jedyna odmiana, w której dostępny jest 160-konny benzyniak.

BMW 118i bawarski rodzynek - Większe wymiary nowego BMW serii 1 w porównaniu z poprzednikiem pozwoliły wygospodarować we wnętrzu więcej miejsca. Z tyłu zmieszczą się dorosłe osoby, choć przestronność pojazdu nie będzie argumentem przemawiającym za jego zakupem. To silniki zawsze były atutem bawarskiego modelu.

Tym razem jednak nowa, 1,6-litrowa jednostka turbo nie stanęła na wysokości zadania. Owszem, osiąga najwyższy moment obrotowy, ale brakuje jej dźwięku i bezkompromisowości, tak charakterystycznych dla aut BMW. Podczas przyspieszania nie czuje się niestety spontanicznej reakcji na wciśnięcie pedału gazu. Turbina na niskich obrotach potrzebuje trochę czasu, by zabrać się do pracy.

Taki sam silnik, z drobnymi modyfikacjami, znajduje się również pod maską Peugeota 3008 THP 155. Czy powinien więc trafić pod maskę BMW? Każdy, zapewne będzie się o to pytał do chwili, kiedy ruszy za miasto. Potem nie będzie już na to czasu, bo całkowicie zintegruje się z autem. „Jedynkę” prowadzi się wyśmienicie dzięki odpowiednio zestrojonemu zawieszeniu oraz doskonałemu, bezpośredniemu układowi kierowniczemu.

Podczas jazdy po wilgotnej nawierzchni tylnonapędowy „bawarczyk” lekko zarzuca tyłem, ale układ ESP daje prowadzącemu szansę na to, by zareagował, zanim sam weźmie się do roboty. Zaletą układu jezdnego jest również dobre tłumienie nierówności. Pod tym względem samochód wyraźnie się poprawił w porównaniu z poprzednikiem.

>>> Zobacz czym jeździ Piotr Kraśko

Dodaj komentarz

Komentarze