Ozz - bohater zawodów
Anonymous, autor: Paweł Malinowski, wydanie: 25/05, 13.05.2010SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Zaczęło się od kłopotów organizatorów. Fatalna pogoda (Białą Podlaską nawiedził ulewny deszcz) sprawiła, że wyścigi przełożono na drugi dzień. Nie zniechęciło to zawodników i o 11.00 w niedzielę rozpoczęła się II runda WRMP.
I tym razem czekało na kibiców dużo niespodzianek, chociaż przybyło zdecydowanie mniej kierowców i widzów niż na I elminację. Czołówki (i emocjonujących zdarzeń) jednak nie zabrakło. W najsłabszej klasie Mini pod nieobecność Daniela Osmańskiego (zwycięzca I rundy) faworytem był aktualny MP i drugi na Bemowie Tomasz Stefaniak (CitroĎn AX). Jednak najlepszy okazał się Radosław Petera (II w sezonie 2004). W półfinale wyeliminował Stefaniaka, a w finale z dobrym czasem wygrał z Mariuszem Wikosem (Rover 114 GTI). W klasie Mini Plus skończyła się na tych zawodach dominacja Marcina Płudowskiego (wygrał I rundę i wszystkie w sezonie 2004). Tryumfował Marcin Januchowski, który zawsze był drugi albo trzeci. W finale klasy Diesel spotkały się dwa VW Lupo. Za kierownicą jednego zasiadł MP Szymon Damek, a w drugim zwycięzca I eliminacji Marek Staszewski. W półfinale uzyskali podobne czasy ET (około 13,01 s), co zapowiadało emocjonujący finał. I tak się stało, a lepszy okazał się Damek. Znowu Xawery Mielcarek stanął na pierwszym miejscu podium w klasie Profi. Próbował pokrzyżować mu plany Piotr Sienkiewicz. W eliminacjach miał czas ET gorszy od Mielcarka tylko o nieco ponad 0,2 s. Jednak w finale wystartował słabo, uzyskując najgorszy czas ET (13,052 s). W klasie Profi Plus podobnie jak na bemowskim lotnisku w finale spotkali się Paweł Kowalski (aktualny MP) i Marcin Krajewski. Powtórzył się też ten sam scenariusz i w zawodach zwyciężył Krajewski. Trochę niespodziewanie klasę turbo wygrał Witold Karałow. Miał on dopiero III czas w eliminacjach, ale w finale pojechał bardzo szybko i pokonał jednego z faworytów Marcina Wawrzaka (Honda CRX), który wykręcił 12,1 s w eliminacjach. Im mocniejsza klasa, tym większe emocje. W Turbo Plus zawodnicy zaczęli uzyskiwać czasy poniżej 11 s. Najpierw Marcin Czernik (Impreza Lotos Team) w eliminacjach, potem Grzegorz Staszewski w półfinale. Oni też spotkali się w finale. Choć Czernik miał lepszy czas ET o 0,013 s, krótszym czasem reakcji popisał się Staszewski i stanął na I miejscu podium. Kulminacją zawodów był przejazd Arkadiusza Oziębło w eliminacjach klasy Maxi. Uzyskał on najlepszy czas w historii polskich wyścigów na 1/4 mili - dystans ten pokonał w 9,93 s! II miejsce zajął z drugim czasem zawodów Marcin Blauth (GMC Typhoon). Wylanie na tor specjalnej substancji, która miała rozwiązać problemy z trakcją, nie pomogło Piotrowi Dobrowolskiemu (Toyota Supra Inter Cars). W Outlaw, chociaż uzyskał najlepszy dotychczas czas ET (10,918 s), nie dostał się do półfinału. W wyścigu finałowym lepszy okazał się także Ozz.






























