Porsche 911 GT3 R Hybrid: Wyścigowka na wysokich obrotach

Podziel się
406
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Clio SUPER STAN - SERWISOWANY - KLIMATYZACJA - A
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Discovery 2,5 TDI 4x4
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Wspomaganie kierownicy,
Focus 1,8 TDDI KLIMATYZACJA
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
kanał RSS

Porsche kocha wysokie obroty. Bokser w 911 czuje się naprawdę dobrze, gdy przekroczy magiczną granicę 7 tys. obr./min. Ale taka prędkość to naprawdę nic, jeśli porówna się ją z tym, co potrafi GT3 R Hybrid – najnowszy samochód wyścigowy z Zuffenhausen. Przy nim 7 tys. obrotów seryjnej 911-tki można by porównać do szybkości... zabawkowego bąka. Nowe auto rozkręca się do 40 tys. obrotów! Oczywiście, nie mówimy o samym silniku, lecz o najważniejszym mechanizmie GT3 R – magazynującym energię kinetyczną kole zamachowym.
Na czym polega wynalazek Porsche? Koło zamachowe to tak naprawdę połączenie silnika elektrycznego i generatora, który składa się z wykonanego z tworzywa sztucznego, namagnesowanego rotora oraz nieruchomego rdzenia (zestawu cewek). Całość zamknięta jest w chroniącej przed wszelkimi ewentualnymi uszkodzeniami wytrzymałej obudowie z włókien węglowych.
Urządzenie ma mniej więcej wielkość bębna pralki automatycznej. Powstająca podczas hamowania energia jest w nim na chwilę magazynowana i oddawana w momencie przyspieszania. Maksymalny ładunek  gromadzony przez system pozwala na wytworzenie dodatkowych 162 koni mechanicznych w czasie od 6 do 8 s (energia jest wykorzystywana przez silniki elektryczne napędzające przednie koła). Łącznie, razem z 480-konnym, 4-litrowym bokserem, daje to 642 KM.
911 GT3 R Hybrid to samochód wyścigowy, który w akcji pierwszy raz zobaczymy podczas majowego 24-godzinnego wyścigu na Nürburgringu.


REKLAMY GOOGLE

Dodatkowe konie to niejedyna zaleta hybrydowego Porsche. Dzięki takiemu rozwiązaniu auto ma napęd na obie osie, co doskonale wpływa na trakcję, jest też oszczędniejsze.

Jednak najważniejszy z punktu widzenia firmy wydaje się fakt, że podczas wyścigu GT3 R będzie dostarczać inżynierom z Zuffenhausen informacji o tym, jak magazynujące energię koło zamachowe radzi sobie jako zastępca klasycznych, chemicznych akumulatorów i w którym kierunku powinny pójść prace nad rozwinięciem wynalazku także dla seryjnych samochodów.
W obecnej formie trudno sobie wyobrazić, by system mógł znaleźć zastosowanie w pojazdach do codziennej eksploatacji – urządzenie osiąga pełną wydajność przy częstym i mocnym hamowaniu oraz ekstremalnym przyspieszaniu (tryb torowego wyścigu), poza tym zajmuje prawie całą przestrzeń przeznaczoną dla pasażera siedzącego z przodu. Wymaga też wydajnego chłodzenia, a używane w nim wysokie napięcie – skomplikowanych układów sterowania i bezpieczeństwa.

Trwają już prace nad rozwinięciem tego systemu i zastosowaniem go w Panamerze. Czy napędowi Porsche uda się zrewolucjonizować elektryczno-spalinowe pojazdy?

Dodaj komentarz

Komentarze