Praktyczne rady
Anonymous, wydanie: 21/01, 13.05.2010SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
- Panie doktorze, wiele lat temu szczęśliwy właściciel nowego auta musiał pamiętać o rozmaitych czynnościach obsługowych: tak zwanym przeglądzie zerowym, wymianie oleju po pierwszym tysiącu kilometrów, a przede wszystkim o docieraniu samochodu. Czy dziś również trzeba o czymś takim pamiętać?
- Współczesne samochody są lepiej przygotowane do eksploatacji, na szczęście nie trzeba już wykonywać przy nich tylu czynności co kiedyś. Nie trzeba więc wymieniać oleju po przejechaniu mniej więcej pierwszego tysiąca kilometrów. Z książek obsługi zniknęły również dość skomplikowane opisy, jak należy samochód docierać. Starsi czytelnicy pamiętają zapewne, jakie to było ważne. W instrukcji obsługi dokładnie opisywano, jak należy stopniowo zwiększać prędkość i obroty silnika w miarę docierania. Przypomnę, że docieranie nowego auta trwało przez 3-4 tysiące kilometrów. Zajmowali się tym nawet specjalni doświadczeni kierowcy. - Czy z tego, co pan powiedział wynika, że teraz przy nowym aucie nic nie należy robić, tylko lać paliwo i jeździć? - Nie. Są pewne wymogi eksploatacyjne. Szczególnie dotyczy to silnika. Nie każdy kierowca uświadamia sobie, że gdy silnik pracuje nawet na postoju, to tłok, korbowód wykonują prawie 2 tysiące ruchów na minutę. A podczas jazdy jest to już około 10 tysięcy ruchów! Silniki są teraz wykonywane bardzo dokładnie, ale wszystkie ruchome elementy muszą się ze sobą dotrzeć. Uważam więc, że przez pierwsze 2-3 tysiące kilometrów nie należy silnika obciążać maksymalnie. To znaczy nie "wykręcać" maksymalnych obrotów, nie jeździć z najwyższą prędkością, poza tym nie ciągnąć przyczep, nie załadowywać auta po dach. - Co ma zrobić początkujący kierowca, jeśli w jego aucie nie ma obrotomierza. Skąd ma wiedzieć, że obroty silnika są za wysokie? - Tu jest pewien problem, ale do łatwego rozwiązania. Jeśli nie ma obrotomierza, trzeba znaleźć w książce obsługi auta maksymalne prędkości dla poszczególnych biegów (najczęściej dla jedynki jest to 40 km/h, dla dwójki 80 km/h, dla trójki 120 km/h) i nie przekraczać tych prędkości. A poza tym słuchać silnika: jeśli wyje, to znaczy, że obroty są za wysokie. To zresztą wyczuwa się intuicyjnie; po 2-3 dniach nawet początkujący kierowca już czuje swoje auto. - Czy należy wymienić olej w silniku po przejechaniu 1500 km? - Instrukcje podają, że pierwsza wymiana następuje po 10-15 tysiącach km. Ale ja jestem w tej sprawie tradycjonalistą, uważam, że można olej wymienić. To na pewno silnikowi nie zaszkodzi, tylko pomoże. Przy okazji przypominam, aby stosować olej zalecany przez producenta pojazdu i odradzam stosowanie jakichkolwiek dodatków do oleju. W skrajnym przypadku może to bowiem doprowadzić do utraty gwarancji. - O czym jeszcze powinien pamiętać szczęśliwy posiadacz nowego auta? - Powinien zacząć od dokładnego przeczytania książki obsługi samochodu. To zajmie co najwyżej godzinę, a pozwoli lepiej poznać auto, uniknąć stresu, na przykład w razie konieczności wymiany żarówki. Jeśli chcemy założyć instalację gazową, sprawdźmy (aby nie utracić gwarancji), czy producent nie stawia jakichś specjalnych wymagań.






























