Przepisy drogowe za granicą - Czyli, zimowe podróże po Europie

Przepisy drogowe za granicą - Czyli, zimowe podróże po Europie
Podziel się
Explorer
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Hak holowniczy, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Octavia
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ESP, ...
Cherokee 4,0 GAZ 4X4 SUPER STAN
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne ...
Focus C-Max C-MAXTDCI Rok 2005 Przebieg tylko 12
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Przed zimową podróżą radzimy dokładnie zapoznać się z przepisami ruchu obowiązującymi w kraju, który chcemy odwiedzić. Niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialności!

Kiedy przed rokiem przy podobnej jak teraz okazji opublikowaliśmy informacje dotyczące wyposażenia pojazdów obowiązującego w różnych krajach, kilku czytelników zarzuciło nam wręcz „robienie ludziom wody z mózgu”: przecież obowiązuje Konwencja wiedeńska, więc żaden policjant nie ma prawa żądać od nas wyposażenia, które nie jest obowiązkowe w Polsce!

Rzeczywiście, Polska jest sygnatariuszem Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, czyli międzynarodowego traktatu określającego ogólne zasady przepisów ruchu. Konwencja została ogłoszona 8 listopada 1968 r. w Wiedniu, a 24 lutego 1988 r. – ratyfikowana przez nasz kraj.

REKLAMY GOOGLE

Jednym z najważniejszych praktycznych aspektów traktatu jest to, że policja drogowa nie ma prawa nakładania mandatu na kierowców samochodów zagranicznych wyposażonych zgodnie z prawem o ruchu drogowym obowiązującym w kraju rejestracji, ale niewystarczająco z punktu widzenia przepisów państwa, przez które przejeżdżają. Na przykład policja niemiecka nie powinna karać polskich kierowców za brak lub nieodpowiednie wyposażenie apteczki samochodowej  (w Polsce jest ona tylko zalecana, natomiast auta zarejestrowane w Niemczech muszą ją mieć, i to koniecznie zgodną z normą DIN 13164), a polska policja ścigać kierowców aut zarejestrowanych w Niemczech za brak gaśnicy, która nie jest tam wymagana.

Jednak co innego konwencja, a co innego samo życie. Czy naprawdę warto zaczynać urlop od długiej i niemiłej rozmowy z zagranicznym policjantem lub strażnikiem granicznym? Wszędzie na świecie funkcjonariusze bardzo nie lubią, gdy ktoś obcy poucza ich o konwencjach i traktatach, cenią sobie za to przestrzeganie lokalnych przepisów.

Dodajmy jeszcze, że jeśli np. nasz samochód nie będzie miał obowiązkowych opon zimowych, to być może nie dostaniemy mandatu za brak odpowiedniego ogumienia, ale w razie wypadku czy kolizji z całą pewnością zostanie on uznany za przyczynę nieopanowania pojazdu.

Pamiętajmy: nawet zwykła grzeczność nakazuje szanować przepisy kraju, z którego gościnności korzystamy!

Dodaj komentarz

Komentarze