Range Rover Evoque kontra BMW X1: do miasta, na wieś i w błoto
rrybicki, wydanie: 33/11, 30.01.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny ...
Sonda
Range Rover wzbogaca swoją paletę modeli o małego SUV-a segmentu premium. Czy nowy „brytyjczyk” może nawiązać walkę z takimi samochodami jak BMW X1? Nasze krótkie porównanie Evoque'a z monachijskim konkurentem powinno wyjaśnić wszelkie wątpliwości
„Monachijczyk” ma jednak także inne zalety, przede wszystkim wzorcową wręcz zwrotność, jak i poręczność. Co prawda, kierownica obraca się z większym oporem, ale precyzja prowadzenia i odczuwanie drogi są na o wiele wyższym poziomie. Nisko umieszczony środek ciężkości i świetne rozłożenie masy sprawiają, że nawet superostre, następujące po sobie zakręty nie są w stanie wyprowadzić X1 z równowagi. Sprzyja temu również zdecydowanie twarde zawieszenie, ale to akurat ma też drugą, mniej przyjemną stronę – na drogach złej jakości, na nieregularnych nierównościach, układ nie potrafi wszystkiego dobrze wytłumić.
Land Rover przedstawia swojego nowego SUV-a jako bardzo dynamiczny pojazd, jednak twardość BMW jest Evoque'owi obca. Dzięki opcjonalnemu adaptacyjnemu zawieszeniu nawet w trybie Dynamic, auto bardzo skrupulatnie wybiera nierówności.
Dopiero ustawienie Sport utwardza Range'a, również wspomaganie kierownicy jest wówczas wyraźnie słabsze. Niestety, nie poprawia to sposobu odczuwania dość gumowatego (na tle X1) układu kierowniczego. Jednak nawet w normalnym trybie zawieszenie może się automatycznie utwardzić – taki przecież jest sens istnienia systemów tego typu. To że na wąskich uliczkach auto sprawia wrażenie nieporęcznego, jest efektem dużej szerokości.
>>> Dołącz do nas na FaceBooku i bądź na bieżąco!
Do korpulentnej sylwetki nadwozia Evoque'a pasuje jak ulał turbodiesel o pojemności 2,2 litra – z niską barwą dźwięku na biegu jałowym, lekkimi oznakami słabości podczas ruszania i pełną zapału pracą chwilę potem. Silnik BMW ma „lepszy początek”, ale po starcie sprawia wrażenie lekko przeciążonego. Range'owi olbrzymi moment obrotowy pomaga także w terenie.
I tu zaczynają się różnice – zbyt mały prześwit i za duże zwisy czynią z BMW samochód przeznaczony na różnego rodzaju drogi: błotniste, piaskowe albo zamarznięte, ale jednak drogi. Range radzi sobie znacznie lepiej w terenie, choć oczywiście nie należy zapominać o tym, że to tylko SUV. Na koniec ceny. Za BMW X1 118d xDrive trzeba zapłacić 133 tys. zł. Zestawiony z nim Evoque kosztuje co najmniej 172 tys. zł. Nawet w tej klasie niemal 40 tys. zł robi różnicę. Na pytanie, czy lepsze właściwości terenowe auta są aż tyle warte, każdy musi odpowiedzieć sobie sam...































