Renault Laguna - Francuski temperament i (niestety) francuskie wykonanie
Anonymous, , 26.02.2009SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
"Projekt super, do perfekcji daleko" - gdyby Renault Laguna psuła się nieco rzadziej, toczyłaby wyrównaną walkę z graczami segmentu D. Awaryjność tych modeli stała się już niemal legendarna. Trudno znaleźć właściciela Renault Laguny, który nie potrafiłby wymienić choć jednej poważniejszej usterki w swoim aucie.
Po zajęciu miejsca za kierownicą już na pierwszy rzut oka widać skok jakościowy. Zwłaszcza jeśli chodzi o użyte materiały i ich spasowanie. Kierowcy testowi chwalili także świetne wyprofilowanie foteli. Nieco gorzej jest z przestronnością. Tu niemieccy konkurenci, a zwłaszcza Mondeo, znacznie wyprzedzają francuskiego rywala. Pod względem pojemności kufra nie jest wcale źle, ale co z tego, skoro możliwości transportu dużej ilości bagażu ogranicza niska ładowność.
150-konna jednostka wykonana w technice Common Rail oferuje dobre osiągi. Byłyby nawet bardzo dobre, ale dynamikę silnika nieco studzi automatyczna przekładnia.Plusy za dobre wyciszenie wnętrza i miękką pracę przekładani. Fani francuskich zawieszeń mogą być mocno zaskoczeni podwoziem nowej Laguny. W stosunku do poprzednika ma znacznie sztywniejsze nastawy, co korzystnie wpłynęło na prowadzenie auta. Czuć nawet lekkie zacięcie sportowe. Pochlebne opinie zebrał również system ESP, który w Lagunie działa niemal perfekcyjnie. Także układ hamulcowy wykazał się bardzo dobrą skutecznością.
W modelu III generacji jest sztywniej, przez to mniej komfortowo, ale to nie znaczy, że Laguna przestała być wygodnym autem. Jej nowe zawieszenie pracuje cicho i bez zbędnych wstrząsów. Poziom oferowanego wyposażenia zwiększa przyjemność podróżowania. Mamy tu m.in. seryjną 2-strefową klimatyzację oraz automatycznie włączane światła i wycieraczki. Warto przyjrzeć się liście wyposażenia opcjonalnego, gdyż ceny niektórych elementów są bardzo atrakcyjne.
By zachęcić klientów do kupna, Renault postawiło na dobre ceny. Atrakcyjność modelu podnosi 3-letnia gwarancja mechaniczna. Biorąc pod uwagę moc silnika i zastosowany „automat”, spalanie Laguny uznajemy
za poprawne.
Nasz maraton szybko ujawnił mocne i słabe strony Laguny II generacji (w sprzedaży od 2001 r.). Wszyscy zachwycali się przyzwoitym wykonaniem wnętrza, pewnym i komfortowym zawieszeniem oraz miękko pracującym 120-konnym tubodieslem, który przy spokojnej jeździe zużywał mniej niż 6 l/100 km. Podkreślano też wszechstronność oraz dobre walory użytkowe nadwozia.
Krytykowano tylko słabą czułość radia i zbyt miękkie siedzenia, ale tę ostatnią uwagę trzeba traktować jako kwestię gustu. Niestety, model szybko obnażył swoje słabostki. Już po przejechaniu 15 tys. km odwiedziliśmy serwis – obluzował się przewód doprowadzający powietrze do filtra. Niedługo później pojawiły się kłopoty z elektronicznym kluczykiem (wymiana modułu czytnika i przycisku startera), czujnikiem deszczu, który działał tak, jak chciał, oraz sterowaniem automatycznej klimatyzacją. Kompletnie niegodny zaufania był też system kontroli ciśnienia w oponach (typowa dolegliwość).
Jednak najbardziej Laguna zaskoczyła nas po przejechaniu 59 740 km, kiedy z wydechu buchnął kłąb dymu. Przyczyną awarii była uszkodzona turbosprężarka. Została wymieniona z intercoolerem. Renault twierdził, że to jednostkowy przypadek. Zdziwiło nas to, gdyż od 2003 do 2005 r. użytkownicy zasypywali nas skargami dotyczącymi właśnie awarii turbozespołu. Po naprawie wszystko wskazywało na to, że Renault klasy średniej został wyleczony na dobre.
Niestety, przed końcem testu szwankował komputer pokładowy, zepsuła się klapka wlewu paliwa i obluzował zatrzask podpórki maski. Słowem Laguna okazała się autem dość kapryśnym. Duży bilansem karnych punktów wpłynął na słabą ocenę końcową. Pociesza fakt, że samochód dobrze wypadł podczas badania po rozbiórce na części. Pomiary elementów silnika wskazywały na normalne zużycie (mieszczące się w tolerancji dla nowych części). Usterek nie znaleźliśmy także na elementach skrzyni biegów. Karoseria robi wrażenie solidnej, a przestrzenie zamknięte dobrze zabezpieczono przed korozją. Akumulator wykazywał 50 proc. zużycia.
Nadwozie zarówno wersji liftback, jak i kombi odznacza się praktycznością i atrakcyjnym jak na lata 90. stylem. W 1998 roku auto przeszło face lifting, ale nie przyniósł on znaczączej zmiany wyglądu nadwozia, zmieniono natomiast niemal całą gamę silników na nowe jednostki wielozaworowe. Wcześniej stosowano trwałe, ale niezbyt nowoczesne motory mające swe początki jeszcze w latach 80. (model R 21 i R 25).
Większość silników zapewnia autu dobrą dynamikę, a turbodiesle 1.9 dTi i 1.9 dCi gwarantują przy tym bardzo niskie spalanie. Wyposażenie aut jest na ogół dobre. Poprawiało się z roku na rok. Dużo egzemplarzy ma pełną „elektrykę” i klimatyzację (często automatyczną). Auto jest obszerne i komfortowe.
W statystykach awaryjności Laguna nie wypada najlepiej, ale usterki najczęściej należą do drobnych i nie zatrzymują auta w drodze. Głównie występują problemy z nietrwałym zawieszeniem i wyposażeniem wnętrza. Ceny części w ASO wysokie, ale łatwo dostępne są zamienniki.































